Od samego rana coś nie dawało mi spokoju. Kiedy tylko wstałam, poczułam nieprzyjemny ścisk w brzuchu, jakby coś za moment miało się stać. Leniwym ruchem ręki wyłączyłam budzik. Za oknem było widać piękny wschód słońca. Wszystkie odcienie pomarańczy powoli przebijały się przez ciemny granat nocnego nieba. Niechętnie spojrzałam na swój budzik. Czemu nastawiłam go tak wcześnie? I wtedy do mnie dotarło. Dzisiaj wojna z Hydrą dobiegnie końca. Za zaledwie kilka godzin rozpocznie się mój największy koszmar. Mój brzuch ponownie skręcił się z bólu.
- Jarvis, czy reszta już wstała? - zapytałam w przestrzeń.
- Pan Rogers poszedł biegać, a reszta jeszcze jest w pokojach - odpowiedziała sztuczna inteligencja.
- Dziękuję - powiedziałam, kierując się w kierunku szafy z ubraniami. Jednak po chwili zrezygnowałam z tego pomysłu. Pod bluzkę od piżamy założyłam sportowy stanik i postanowiłam w tych ciuchach pójść coś zjeść. Nie chciałam przez przypadek ubrudzić przed misją kombinezonu.
Po krótkim zastanowieniu postanowiłam zjeść musli. Przez ból brzucha nie chciałam dużo jeść, a jednocześnie wiedziałam, że potrzebuję siły na walkę.
- Smacznego, Dzieciaku - usłyszałam głos Tony'ego.
- Dzięki. Nie śpisz już? - zapytałam zdziwiona, przyglądając się jak wyjmuje z lodówki składniki na kanapkę.
- Nie mogłem zasnąć - wzruszył ramionami. - Każdemu się zdarza - dodał, widząc moją zszokowaną minę.
- Po prostu nie sądziłam, że Tony Stark, śpioch numer jeden, nie będzie mógł zasnąć - zaśmiałam się, czym zasłużyłam sobie na lekkie szturchnięcie w brzuch.
- A ja nie sądziłem, że nie powiesz mi, że jesteście z Mrożonką razem - oznajmił, na co zaksztusiłam się mlekiem. - Clint się wygadał - wytłumaczył, kiedy już uspokoiłam kaszel.
- Chcieliśmy ci powiedzieć, ale po misji - powiedziałam szybko. Poczułam jak czerwony rumieniec wpływa na moje policzki i nie mogłam tego powstrzymać.
- Daj spokój, chyba nie sądzisz, że dostaniesz ode mnie jakiekolwiek kazanie? - roześmiał się, podnosząc brew w górę. - Gdyby to był jakiś nieodpowiedzialny gówniarz, podobny do mnie to pewnie byś dostała - dodał żartobliwie, na co oboje wybuchnęliśmy śmiechem.
- A wam co tak wesoło? - zapytał Steve, wchodząc do kuchni. Pierwszym co zrobił było wyjęcie z lodówki zimnej wody i wypicie prawie całej butelki.
- Rozmawiamy o tym jaki charakter powinien mieć mój chłopak, żebym nie musiała słuchać kazania Tony'ego - wyjaśniłam, co spotkało się ze zdziwionym wzrokiem Steve'a i głośnym śmiechem Starka.
- I do jakiego wniosku doszliście? - zapytał, nie rozumiejąc z czego się śmiejemy.
- Że ty się zaliczasz - oznajmiłam, wstając z krzesła. Odstawiłam pustą miskę do zmywarki, a następnie złożyłam na policzku Steve'a całusa. - To ja idę się ubrać - dodałam, kierując się do swojego pokoju.
- Ale przy mnie nie musicie tak słodzić! - usłyszałam jeszcze krzyk Tony'ego, jednak nie zwróciłam na to większej uwagi.
Zaraz po przekroczeniu progu sypialni skierowałam się w kierunku szafy. Biorąc głębszy oddech otworzyłam ją, a następnie wyjęłam czarno-błękitny strój. Już tak dawno nie miałam go na sobie. Ile czasu minęło, od kiedy ostatnio walczyłam u boku przyjaciół?
Ostrożnie założyłam na siebie strój, a do tego czarne buty. Włosy związałam w ciasną kitkę, aby mi nie przeszkadzały. Spojrzałam na siebie w lustrze. Muszę przyznać, że nawet mi tego brakowało. Odruchowo zerknęłam na zegarek, według którego zostało mi jakieś dziesięć minut. Jeszcze tylko broń.
CZYTASZ
Unstoppable ~ Avengers
Fiksi PenggemarMłoda Lily Stark odkrywa w sobie magiczne zdolności. Co się stanie, kiedy chcąc chronić rodzinę zamieszka z Avengers? Rozpoczną się nowe przyjaźnie, czy może coś więcej? I co knuje Hydra? Odpowiedzi znajdziecie, czytając to opowiadanie. Zapraszam :...
