Minął mi cudowny tydzień z Karinką, Arią..... i Kirą, która niedługo chyba wykopie mnie z własnego łóżka. Żona mojego taty, i Karinka bardzo szybko złapały dobry kontakt, co cieszy mojego ojca, mnie już znacznie mniej, bo zaczynam być zazdrosny. Cały tydzień starałem się wracać do domu jak najwcześniej żeby spędzić z córką dużo czasu. Popołudnie miałem dla dziecka, i Karinki, jednak w nocy, był to czas na moje miłosne uniesienia z moją przyszła żoną. Nie zdziwię się jeśli zasób słów mojej córeczki powiększy się teraz o kilka nowych słów np.: kurwa, ciasna, mokra, cipka, cycuszki itp.
-Masz go?- z moich rozmyślań wracam na ziemię przez tatę.
-Tak- chwalę się mu, i wyciągam z szafki welurowe pudełeczko.
-No pokaż pokaż- mówi zniecierpliwiony ojciec.
-Tato, potrzebujemy jakieś męskiej rozrywki, bo ekscytujesz się na widok pierścionka prawie jak Kira.
Ojciec od razu odchrząknął, i przywołał na twarz swojĄ typową skwaszoną minę.
-Tak lepiej- chwalę go, i otwieram pudełeczko.
Oboje w ciszy patrzymy na pierścionek, ja podnoszę wzrok, i czekam na werdykt taty.
-No chyba może być- kwituje ojciec.
-Jest idealny, taki jak ona.
Pierścionek jest wykonany z białego złota, z wielkim rubinem na środku, otoczony przez małe diamenciki, kiedy go zobaczyłem od razu skojarzył mi się z Karinką.
-Za dwa dni lecimy na Sardynie, zajmiesz się młodą?- pytam ojca.
-Oczywiście!- mówi radośnie ojciec a oczy aż mu błyszczą z zadowolenia.
-Przyjdziecie dziś na kolację z Vito i Gio?- postanowiłem zaprosić tatę na dzisiejszą kolację.
-Synu, mówiłem żebyś na nich uważał- odpowiada groźnie.
Ojciec nigdy nie lubił żadnej organizacji przestępczej z Włoch, i nie współpracował z nimi za bardzo. Ja jednak postanowiłem to zmienić, w końcu prowadzimy podobne interesy.
-To przyjdziesz czy nie?
-Tak przyjdziemy z Kirą- odpowiada już łagodniej, jak zawsze kiedy wypowiada imię swojej żony.
Ojciec wyszedł, a ja wracam wspomnieniami do moich młodzieńczych lat. Ojciec zawsze mi wpajał jak ważne są kobiety w naszym życiu, ile światła i dobroci wprowadzają do niego. Z Niną nigdy tego nie zaznałem, nie byłem też nigdy na poważnie z żadną inną kobietą, więc myślałem że miłość właśnie tak wygląda. Dopiero Karinka otworzyła mi oczy na wszystko. Dla niej zrobię wszystko. I nie mogę się doczekać aż włożę ten zasrany pierścionek na jej palec. A potem przyjmie moje nazwisko, i już na zawsze będzie ze mną, nie żeby teraz było inaczej. Może i współczuje trochę Karince, bo moja babcia zawsze opowiadała, że jak chłopcom z rodu Lebiedjew spodoba się jakaś pannica, to dostają pierdolca na jej punkcie. Nie wierzyłem w to aż do teraz. Dziś mogę spokojnie przyznać się, że- tak mam pierdolca na punkcie Karinki.
**********
Kończę pracę i wracam do domu moskiewskimi ulicami. Tutaj każdy jeździ jak chce, gorzej to bywa chyba tylko we Włoszech. Po pół godzinnej podróży wchodzę zmęczony dzisiejszym dniem do domu. Od progu wita mnie przyjemny zapach jakiegoś ciasta. Wchodzę do kuchni, ale zastaję w niej tylko Annę.
-Gdzie dziewczyny?-pytam Anny, która jak zawsze obdarza mnie ciepłym spojrzeniem.
-Poszły się przygotować, Karina nie wiedziała o kolacji, trochę się stresuje jak usłyszała kto do nas przyjedzie- kończy Anna.
CZYTASZ
Opaska
RomansaDorian zleca porwanie swojej byłej narzeczonej, która teraz jest z jego największym wrogiem, co się stanie gdy zamiast niej, w jego ręce wpadnie niewinna dziewczyna.
