zwróciły mnie
powroty
rozmyśliły się ze mnie
przebycia i przeczucia
aż tonę w patosie zachłyśnień
i
przebyta przeczuta
kończę się w niedopomyśleniach
tak mało
mało pięknie
CZYTASZ
seans chimer
شِعرzwiastun cukrowego gestu wchłania mnie w bezduszny fiolet i pejzaże oczu porośniętych krzewami mgieł
