ostatnio często
tak bardzo za czymś tęsknię
na przykład chciałabym
skraść filigranową ciszę księżyca
pogłaskać filozofię po
perypatetycznych snach
lub stać się dynamiką
myśli zamkniętych w
kwiatostanach policzków
ostatnio często
tak bardzo za czymś tęsknię
choćby za koncertem leśnej erystyki
skrytym w niewerbalnych
słońcopoezjach brzóz
lub za subtelnymi bodźcami
oplatającymi dłonie zza
szklistych wiatropowłok optyki
ostatnio często
tak bardzo za czymś tęsknię
tak jak prawie materialna
cyrkulacja mikroszeptów tęskni za
krętym szumem wibrującego
oceanu lub tak jak
zagęszczona zmysłowość
tęskni za synestezyjnym
spektaklem wszechsztuki
ostatnio
często
bardzo
tęsknię
aż zaczynam
wyobrażać sobie
że coś tęskni
za mną
CZYTASZ
seans chimer
Poesíazwiastun cukrowego gestu wchłania mnie w bezduszny fiolet i pejzaże oczu porośniętych krzewami mgieł
