bizarna pogoń

60 10 1
                                        


dopada mnie czasem pragnienie
by o wschodzie przebudzić
wszystkie rumiane szepty
wspiąć się na czubki
zmysłów firmamentu
i rozrzucić tańce po
pustych wieloprzestrzeniach
dopada mnie czasem pragnienie
by zamknąć stęsknione mgły
w dłoniach rozwianych spojrzeń
umalować bezzręczność
iluzją pośpiesznego uśmiechu
i wypić filiżankę
czułych niuansów
dopada mnie czasem pragnienie
które rozczula powietrze
które rozszeptuje granice oddechu
które kradnie kształty udrękom

a czasem to ja
dopadam pragnienie
wertując sfery snów

seans chimerOpowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz