Pov Noemi
Nie wiedziałam, dokąd dokładnie jedziemy. Isaac prowadził szybko, w milczeniu, a jego twarz była napięta jak nigdy. Wiedziałam tylko jedno — że zbliżamy się do Rowe. Do odpowiedzi, które mogły wszystko zmienić.
– Jesteś pewna, że chcesz tam ze mną iść? – zapytał, nie odrywając wzroku od drogi.
– Tak – odpowiedziałam bez wahania. – Ale obiecaj mi jedno.
– Co?
– Że nie pozwolisz, żeby mi się coś stało.
Spojrzał na mnie szybko, tylko na sekundę, ale w tym spojrzeniu było wszystko. Strach, troska i coś jeszcze... coś głębszego.
– Nigdy – powiedział cicho. – Będę obok cały czas.
Zaparkowaliśmy pod opuszczonym magazynem na obrzeżach miasta. Isaac wysiadł pierwszy, rozejrzał się, a potem podał mi rękę. Był czujny. Każdy jego krok był pewny, jakby znał ten teren lepiej niż własne mieszkanie.
Weszliśmy do środka przez uchylone drzwi. Wewnątrz panował półmrok i wilgoć. Pachniało kurzem, rdzą i... czymś jeszcze. Czymś niepokojącym.
Wtedy go zobaczyliśmy.
Rowe stał przy starym biurku, jakby na nas czekał. Kiedy zobaczył Isaaca, jego usta rozciągnęły się w chłodnym, bezczelnym uśmiechu.
– No proszę – odezwał się. – Zawsze wiedziałem, że jesteś uparty, ale nie sądziłem, że przyprowadzisz tu dziewczynę.
Isaac odsunął mnie lekko za siebie, wciąż trzymając mnie za rękę.
– Mów, czego chcesz – rzucił sucho. – I powiedz mi, gdzie jesteś w to wszystko zamieszany.
Rowe spojrzał na niego przez dłuższą chwilę, jakby się wahał. Potem westchnął i powiedział:
– Masz brata, Isaac.
Poczułam, jak Isaac zamarł. Nawet nie drgnął, ale jego uścisk na mojej dłoni się zmienił — był mocniejszy, twardszy.
– Co ty pieprzysz? – wysyczał.
– Nie wiedziałeś? – Rowe wzruszył ramionami teatralnie. – Twój ojciec miał więcej tajemnic, niż ci się wydaje. A twój brat... pracuje ze mną.
– Kłamiesz.
– Naprawdę? To dlaczego od miesiąca jego nazwisko pojawia się przy każdej mojej transakcji?
Zamarłam. Isaac zrobił krok w przód, ale zaraz się opanował. Widziałam, jak w jego oczach pojawiła się mgła wściekłości i zagubienia.
– Powiedz mi, kto to – powiedział cicho.
– Niedługo sam go poznasz. Ale to nie zmienia faktu, że teraz obaj jesteście po przeciwnych stronach.
Czułam, jak coś we mnie się napina. Nie znałam całej historii Isaaca, ale wiedziałam, że właśnie dowiedział się czegoś, co może nim wstrząsnąć do samego rdzenia.
Zacisnęłam palce na jego dłoni. Spojrzał na mnie. W jego oczach było tysiąc pytań. I tylko jedno wyjście.
– Wracajmy – powiedział cicho, ale stanowczo. – Mamy dużo do przemyślenia.
Wyszliśmy razem z tego magazynu. Cisza między nami była gęsta, ale nie pusta.
Siedziałam obok Isaaca, czując jak każdy oddech, który wydobywał się z jego piersi, był pełen ciężaru. Przez chwilę milczeliśmy, a ja starałam się nie patrzeć na niego zbyt intensywnie, nie chcąc go przytłaczać. Czułam, że teraz potrzebuje przestrzeni, ale jednocześnie nie mogłam zostawić go samego z tym wszystkim, co go dręczyło. Jego twarz była zamknięta, a oczy, które zawsze pełne były pewności, teraz były puste, jakby nie potrafił znaleźć nic, co mogłoby go pocieszyć.
CZYTASZ
Angel in a devil's body
RomanceNoami nie potrafi poradzić sobie ze wspomnieniami dotyczącymi wydarzań sprzed kilku miesięcy.Każdy dotyk obcego chłopaka wywołuje u niej atak paniki. Rodzice wysyłają Noemi do jej brata.Licząc ,że znajdując się daleko od miasta rodzinnego zacznie no...
