W tej chwili, kiedy siedzieliśmy w samochodzie, w powietrzu wisiał ciężki ciężar niewypowiedzianych słów, a ja wciąż trzymałam się kurczowo tej nadziei, że może uda nam się jakoś poradzić. Nagle mój telefon przerwał ciszę. Spojrzałam na ekran -numer szpitala.
-To szpital...-powiedziałam cicho, chwytając telefon i natychmiast odbierając połączenie.
-Dzień dobry, mówi pielęgniarka z oddziału intensywnej terapii. Chciałam poinformować, że pana Liama udało się obudzić. Jest przytomny, ale potrzebujemy, aby pani się jak najszybciej pojawiła. Może pani przyjechać?
Serce zabiło mi mocniej, a w brzuchu poczułam ukłucie niepewności i ulgi. -Obudził się?-powtórzyłam, nie wierząc w to, co słyszałam. -Będziemy tam zaraz. Dziękuję!-Zanim zdążyłam dodać cokolwiek więcej, rozłączyłam się i spojrzałam na Isaaca.
-Isaac, on się obudził! Liam... Liam się obudził!-Moje słowa brzmiały jak wypowiedziane najszczęśliwsze wyznanie, ale w moich oczach pojawiły się łzy. Te łzy były pełne nadziei, pełne tej drobnej szansy, że wszystko może wrócić do normy.
-Noemi, musimy się spieszyć. Szybko!-Isaac nie czekał na moją odpowiedź, od razu ruszył do przodu, włączając silnik i wyjeżdżając na drogę. Czułam jak serce bije mi w piersi, jakby próbowało uciec z mojego ciała. Każdy kilometr dzielący nas od szpitala wydawał się wiecznością, ale nie przejmowałam się.
-Proszę, Isaac, musimy się spieszyć! Liam czeka na nas! Muszę go zobaczyć... muszę go zobaczyć, zanim znowu zniknie.-Moje słowa drżały, a w głosie było coś, czego nie potrafiłam okiełznać -coś, co wymknęło się poza wszelką kontrolę.
Isaac spojrzał na mnie, w jego oczach malował się spokój, ale i determinacja. -Dobrze, Noemi. Jesteśmy blisko. Trzymaj się.-I dodał jeszcze: -Będziesz z nim, wszystko będzie dobrze.
Czułam się, jakby moje serce znów miało szansę bić w rytm normalności, jakby to, co się wydarzyło przez te wszystkie tygodnie, mogło w końcu zostać przywrócone do porządku. Ale wciąż czułam lęk. Lęk, że to wszystko, o czym marzyłam, może się jeszcze rozpaść w jednej chwili.
-Proszę, Isaac, niech to będzie prawda-szepnęłam w ciszy, wpatrując się w przednią szybę, jakby to miało mnie przenieść szybciej do celu.
I w tej chwili czułam, że wszystko w moim życiu wreszcie może wrócić na swoje miejsce - jeśli Liam obudził się, może on także wróci do mnie.
Siedziałam obok Liama, patrząc na niego z mieszanymi uczuciami -ulga, radość, ale i niepokój. Przez te wszystkie dni, w których nie wiedziałam, co się dzieje z moim bratem, czułam się jakby coś we mnie pękło. A teraz, kiedy był przytomny, kiedy mogłam go w końcu zobaczyć, wszystko wydawało się być na swoim miejscu. Choć był jeszcze osłabiony, siedział na łóżku, a ja nie mogłam przestać się do niego uśmiechać.
-Tęskniłam za tobą, Liam,-powiedziałam cicho, opierając dłoń na jego ręce, czując jak bije mi serce. -Bardzo za tobą tęskniłam. To było okropne, nie wiedzieć, co się z tobą dzieje... Kiedyś zawsze byliśmy razem, a teraz... teraz nie wiem, co się dzieje z tym wszystkim.
Liam spojrzał na mnie, jego oczy były nieco zamglone, ale błyszczały czymś, co przypominało ulgę. Jego wzrok był pełen troski, jakby chciał coś powiedzieć, ale nie wiedział, jak to wyrazić.
-Wiem, Noemi. Przepraszam, że cię tak zostawiłem-odpowiedział po chwili, jego głos był cichy, ale pełen emocji. -Ale teraz już wróciłem. I postaram się, żebyś nie musiała się martwić.
Cisza na chwilę zapanowała między nami. Patrzyłam na niego, czułam, jak powoli wracam do tego, co było przed tym wszystkim. Liam był moim bratem, tym, który zawsze stał u mojego boku, nawet kiedy było trudno. Nie chciałam go nigdy stracić.
-A co z tobą i Isaaciem?-zapytał nagle Liam, patrząc na mnie uważnie, jakby starał się wyczytać z mojej twarzy coś więcej.-Jak on cię traktuje?
Zaskoczyło mnie to pytanie, ale odpowiedziałam szczerze, bo wiedziałam, że on na pewno chce wiedzieć. Liam zawsze był trochę ochroniarzem, nawet jeśli nie zawsze potrafił to okazać.
-Isaac jest dla mnie w porządku-powiedziałam cicho, a moje serce zaczęło bić szybciej na myśl o nim.-Bardzo mnie szanuje. Dba o mnie, Liam. I... kocham go. Bardzo go kocham.
Liam na chwilę zawahał się, a potem jego wyraz twarzy się zmienił. Jego oczy lekko się zmrużyły, jakby coś w nim nie pasowało. Oczywiście, wiedziałam, że nie będzie to proste, że nie zaakceptuje tak łatwo moich wyborów, ale nie spodziewałam się, że to będzie aż takie trudne dla niego.
-Kochasz go?-powtórzył Liam, jakby chciał to usłyszeć jeszcze raz. „W porządku, jeśli to prawda, to cieszę się, że jesteś szczęśliwa. Ale... jeśli on cię zrani, jeśli zrobi coś, co cię skrzywdzi, to wiedz jedno, Noemi.-Jego ton stawał się coraz bardziej poważny, a jego oczy błyszczały w sposób, który mnie zaskoczył. -Jeśli coś mu się stanie, to będzie tego żałował. Zrobię wszystko, żeby cię chronić.
Serce mi na chwilę stanęło, a cała atmosfera w pokoju stała się napięta. Nie byłam pewna, jak odpowiedzieć, ale wiedziałam, że Liam martwi się o mnie. Dla niego byłam jego siostrą, którą musiał chronić, niezależnie od tego, co się działo w moim życiu.
-Dziękuję, Liam-odpowiedziałam cicho, nieco wzruszona. -Ale Isaac naprawdę jest inny. Ja... ja wierzę w niego.
Liam popatrzył na mnie przez chwilę, jakby starając się wyważyć swoje słowa. W końcu uśmiechnął się lekko, chociaż jego wyraz twarzy pozostał poważny.
-Mam nadzieję, że masz rację, Noemi-powiedział, przyciskając moją dłoń do swojej. -Chcę, żebyś była szczęśliwa. Ale obiecaj mi jedno -jeśli on cię zrani, nie będziesz tego milczeć. Będziesz o tym mówić, a ja się tym zajmę.
Zatrzymałam wzrok na jego oczach, widząc w nich całą determinację. To był mój brat, ten, który zawsze był gotów walczyć o mnie, nawet jeśli oznaczało to stanąć przeciwko wszystkim.
-Obiecuję-powiedziałam, czując, jak ciepło przepełnia mnie na myśl, że mam kogoś, kto tak bardzo o mnie dba. -Obiecuję, że dam ci znać, jeśli coś się stanie. Ale teraz... po prostu cieszę się, że jesteś z powrotem.
Liam uśmiechnął się, choć w jego oczach nadal widniała troska. Wiedziałam, że nie przestanie się martwić o mnie, ale to było w porządku. Miałam brata, który mnie kochał, i to było dla mnie najważniejsze.
CZYTASZ
Angel in a devil's body
RomanceNoami nie potrafi poradzić sobie ze wspomnieniami dotyczącymi wydarzań sprzed kilku miesięcy.Każdy dotyk obcego chłopaka wywołuje u niej atak paniki. Rodzice wysyłają Noemi do jej brata.Licząc ,że znajdując się daleko od miasta rodzinnego zacznie no...
