Jego hipnotyzujący wzrok był jej przekleństwem.
Jego dotyk wypalał jej skórę, zupełnie jakby wtapiał się w jej jestestwo.
Intrygowała go, ciekawiła. Sprawiała, że zapragnął.
Sprawiała, że nie myślał trzeźwo.
Nigdy nie pragnął, a jej nie potrafił...
Eda próbowała skupić się na pracy, jednak nie potrafiła odwrócić swojej uwagi od Serkana. Wiedziała jak wiele kosztuje go zachowanie zimnej krwi i rozmowa z Selin. Ostatnie tygodnie nie były łatwe. Nie musiał nic mówić. Eda znała go zbyt dobrze, by dać się zwieść jego uśmiechowi. Eda ufała jego oczom, które odzwierciedlały burzę, jaka panowała w jego wnętrzu. Serkan zachowywał spokój ze wglądu na wszystkich wokół. Na Kemala, Aydan i na nią. Wiedziała, że nie chcę przekładać swoich problemów, nerwów, złości na nią. Tę bitwę chciał wygrać sam, jednak Eda miała inne plany. Kiedy Selin wyszła z gabinetu ruszyła do Serkana. Dostrzegła go stojącego na balkonie. Podeszła po cichu i złożyła pocałunek na jego karku.
Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.
Serkan czując jej delikatne usta na swojej szyi zamknął oczy z ulgą. Eda objęła go ramionami i położyła dnie na jego klatce piersiowej, wtulając się w niego od tyłu. Odetchnął głęboko, odpuszczając.
- Kocham Cię - wyszeptała wtulając się w niego
Serkan odwrócił się i spojrzał w jej czekoladowe oczy. Tylko one przynosiły mu ukojenie i dawały poczucie, że cokolwiek się nie wydarzy poradzą sobie ze wszystkim. Wyciągnął dłoń i delikatnie gładzi policzek Edy, która uśmiechała się.
- Jesteś dla mnie wszystkim. Dziękuję, że jesteś - powiedział patrząc jej głęboko w oczy
- Zawsze jestem dla Ciebie i zawsze po Twojej stronie. Może wrócisz do domu i odpoczniesz. Jesteś spięty - zauważyła
- To dobry pomysł - powiedział splatając ich dłonie - Wracamy do domu. Mam serdecznie dosyć dzisiejszego dnia
Po powrocie Serkan wszedł do łazienki przygotować sobie kąpiel. Potrzebował tego, chwili relaksu, odpoczynki i spokoju. Ostatnie dni to był jakich totalny rollercoaster. Głowa pękała mu już od natłoku myśli i intensywności dnia. Wszedł do wanny a drinka położył tuż obok. Oparł się o zagłówek i zamknął oczy.
Eda wstawiła naczynia do zmywarki i rozejrzała się po kuchni. Kiedy usłyszała, że Serkan nalewa wody do wanny uśmiechnęła się. Jej wyobraźnia wzięła nad nią górę i zanim zdążyła się powstrzymać, silne pragnienie urodziło się w dole jej brzucha. Weszła szybko do sypialni zostawiając swoje ubrania i ubrana tylko w szlafrok ruszyła do drzwi łazienki. Otworzyła je po cichu i weszła do środka. Kiedy stała u brzegu wanny Serkan otworzyła oczy, patrząc na nią rozmarzony.
Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.
Kiedy Eda zrzuciła swój szlafrok, odsłaniając swoje nagie ciało Serkana przeszył dreszcz. Eda miała ciało bogini. Działała na niego jak nic innego. Pobudzała go w sekundę, rozpalając w nim niebywałe pragnienie. Uwielbiał w niej pewność siebie i stanowczość. Spoglądając jej w oczy doskonale wiedział, że myśli o tym samym. Nie spuszczał z niej oczu, kiedy zmysłowo wchodziła do wanny. Usiadła pomiędzy jego nogami, przylegając do jego klatki piersiowej, okrywając się pianą. Oparła głowę o jego tors i zamknęła oczy, odprężając się. Serkan błądził palcami po jej nagim ciele. Masował jej uda, szyję, opuszkami palców masował brzuch kierując się w górę. Ten zmysłowy, subtelny i intymny dotyk był odprężeniem i obojgu przynosił spokój. Kiedy składał delikatne pocałunki na jej nagiej szyi, uchu i ramieniu Eda wydała z siebie cichy jęk zadowolenia. Serkan uśmiechnął się i zaczął masować jej jędrne piersi, idealnie mieszczące się w jego dłoniach. Eda przycisnęła swoje ciało do niego bardziej, dając mu lepszy dostęp. Serkan doskonale wiedział, że Eda pragnie więcej. Czuł jak jej biodra instynktownie unoszą się ku górze, próbując zachęcić go do pieszczot. Niespiesznie pieścił jej skórę, zmierzając ku dołowi. Kiedy jego opuszki znalazły się na wzgórku łonowym Edy, wsuwając się niżej jęknęła głośno z ulgą. Jej ciepło, otulające jego palce, stało się nieznośnie podniecające. Serkan drażnił się z nią przyspieszając i zwalniając w najmniej właściwym momencie. Eda była zniecierpliwiona. Odwróciła się szybko w jego ramionach i wpełzła na niego, siadając na nim okrakiem. Serkan zamruczał głośno, kiedy zanurzał się w niej głęboko. Poruszała się zmysłowo, wsuwając go głębiej i głębiej. Każdy jej ruch wysyłała wiązki prądu przez całe jego ciało. Eda oddychała coraz szybciej, docierając do miejsca spełnienia. Czuła jak drży i zaciska swoje mięśnie. Chwycił jej pośladki i przyspieszył tempo. Eda wbiła paznokcie w ramiona Serkana, kiedy fala rozkoszy owładnęła jej ciałem.
- Kurwa, jak ja Cię kocham - powiedział kończąc głęboko w niej
Eda zachichotała i pocałował go namiętnie. Uwolniła go ze swojego uścisku i położyła się na nim swobodnie. Serkan gładził jej plecy i ramiona, całując ją co jakiś czas. Uwielbiał być z nią, w każdym sensie. Seks był nie z tej ziemi, ale to więź która ich łączyła była dla niego najcenniejszym skarbem. Słysząc jej cichy oddech uśmiechnął się.
- Kotku, wysuszmy się i przenieśmy na łózko. Zasypiasz - powiedział cicho
- Pójdę pod warunkiem, że w łóżku też będziesz mnie tak przytulał - uśmiechnęła się
-o tylko będziesz chciała. Zrobię dla Ciebie wszystko - zapewnił
- Nie musisz robić wszystkiego Serkan. Tylko mnie kochaj - powiedziała składając na jego ustach pocałunek
Eda wtuliła się w Serkana, kiedy okrył ich ciała prześcieradłem. Wsłuchiwała się w bicie jego serca, które wygrywało melodie miłości. Wiedziała, że nie śpi. Słyszała jego myśli. Podniosła się lekko i spojrzała w jego zielono-niebieskie oczy.
- Serkan... Pamiętaj, że zawsze jestem dla Ciebie. Jeśli będziesz chciał porozmawiać, wyżalić się lub porostu pomilczeć jestem obok. Nie musisz dźwigać całego ciężaru w pojedynkę. Jesteśmy partnerami w każdym aspekcie. Możesz na mnie liczyć w każdym momencie. Nie musisz walczyć z tą burzą sam. Kocham Cię i chcę dzielić z Tobą nie tylko radości. Chcę żebyś dzielił ze mną też troski, rozwiewał ze mną wątpliwości i szukał rozwiązań. Razem łatwiej stawiać czoła światu, niż iść w pojedynkę - powiedziała
- Wiesz nad czym się zastanawiam... Jak to możliwe, że ktoś taki pokochał właśnie mnie? Zasługujesz na kogoś, kto rzuci cały świat do Twoich stóp - zapytał
- Najwyższa pora żebyś zrozumiał, że Ty jesteś całym moim światem Serkanie Bolat. Ty jesteś całym moim światem, moim życiem, powietrzem i spełnieniem marzeń. Moje serce bije dla Ciebie od pierwszej chwili. Wbij sobie wreszcie do głowy, że jesteś tym na kogo zasługuję i kogo pokochałam. Jesteś mój na wieczność - uśmiechnęła się