Jego hipnotyzujący wzrok był jej przekleństwem.
Jego dotyk wypalał jej skórę, zupełnie jakby wtapiał się w jej jestestwo.
Intrygowała go, ciekawiła. Sprawiała, że zapragnął.
Sprawiała, że nie myślał trzeźwo.
Nigdy nie pragnął, a jej nie potrafił...
Jej całe ciało drżało z pożądania. W głowie miała tylko Serkana. Był wszystkim czego potrzebowała. Kiedy usłyszała jak zamyka drzwi ich pokoju uśmiechnęła się. Chciała się odwrócić, ale wtedy poczuła że stoi już za nią. jego gorący oddech palił jej kark. W nocnej ciszy słyszała bicie jego serca. Biły w niekontrolowanym rytmie. Eda odwróciła się do niego i spojrzała w jego oczy. Serkan oddychał szybko, wiedziała że walczy o zachowanie kontroli, ale Eda tego nie chciała. Chciała być z nim każdym sensie. Położyła dłonie na jego klatce piersiowej i uśmiechnęła się delikatnie. Wiedziała, że nie ma odwrotu. Nie była wstanie uciec od tego, jak bardzo go pragnęła. Oboje torturowali siebie od tygodni. Serkan znał jej przeszłość. Domyślała się jego obaw i musiała je rozwiać. Musiała zrobić pierwszy krok, dając mu pewność i przyzwolenie. Zaczęła ściągać jego marynarkę, pozwalając by spadła na podłogę. Mały gest, znaczący wiele.
- Jesteś pewna, że tego chcesz? - zapytał patrząc w jej oczy
- Nigdy nie byłam bardziej pewna - powiedziała
- Eda... - zaczął
- Chcę z Tobą być. Chcę, żeby ta noc była nasza - powiedziała
- Nie wiem czy będę potrafił być delikatny. Nie chcę, żeby... - szepnął
- Nie chcę żebyś był delikatny. Chcę prawdziwego Ciebie. Pragnę Cię Serkan - wyznała
Serkan chwycił jej głowę. Jego palce wplątują się we włosy i przyciąga Edę do siebie. Jego twarz znajduje się mniej niż cal od jej twarzy. Ich usta grożą zetknięciem. Eda czuje jego gorący, poszarpany oddech na swoich policzkach. Eda owija dłonie wokół jego szyi, wciąż utrzymując kontakt wzrokowy, ocierając się o jego twarde ciało. I właśnie wtedy jego miękkie, mięsiste usta znajdują na jej – całując ją w szaleńczej pasji.
Eda jęknęła, gdy jego język rozchylił jej wargi, masując je w delikatnym, ale gorącym zapale. Eda ssie jego dolną wargę, słysząc jego jęk, a potem cofa się, by spojrzeć w jego zielono-szare oczy. Jej dłonie wędrują w dół jego jędrnego ciała i podnoszą brzeg koszuli, ściągając ją na szerokie ramiona. Wodzi palcami po jego klatce piersiowej. Eda trzyma jego głowę, przyciągając jego usta z powrotem do jej i jęczy, gdy ich języki tańczą razem. Serkan odsuwa się lekko, a jego pocałunki przesuwają się w górę linii szczęki Edy. Łapie płatek jej ucha, delikatnie skubiąc i ssąc go. Jego gorący oddech przesyła dreszcze w dół jej kręgosłupa. Eda wzdryga się gdy delikatne palce odnajdują suwak jej sukienki, sprowadzając go na dół.
Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.
Sukienka opada na podłogę, a ona stoi przed nim jedynie w koronkowych majtkach. Dłonie Serkana przesuwają się w dół od jej głowy, śledząc długość jej ciała, aż do jej tyłka. Chwycił go w dłonie i przycisnął do siebie jeszcze bardziej. Eda owija nogi wokół jego tali. Czuje jak jej serce zaciska się z pożądania. Serkan przenosi ją na maleńką kanapę, kładąc ją delikatnie, podczas gdy on klęczy na podłodze. Ich usta wciąż są ze sobą sklejone. I wtedy jego miękkie usta znajdują się na jej sutku, jego delikatny język krąży i ssie. Eda owija ramiona wokół silnych pleców, odrzucając głowę w tył. Eda czuła żar wypalający drogę w dół jej klatki piersiowej, brzucha aż do jej majtek. Spojrzał na nią, prosząc o pozwolenie. Kiedy przytaknęła, przesunął kciukiem po jej majtkach, delikatnie pocierając jej łechtaczkę przez prześwitujący materiał. Eda płonęła z potrzeby. Jej cipka pulsowała, błagała o niego, a on ledwie zaczął. Serkan ostrożnie porusza kciukiem, wciąż wydobywając z niej pożądanie, Eda odsuwa głowę. Serkan śledzi szew jej majtek, a potem rozrywa je na dwie części, uwalniając jej nagie ciało ociekające z potrzeby.
Eda wygina biodra, jęczy i zamyka oczy, nie mogąc się powstrzymać. Jego gorący oddech łaskocze jej podbrzusze, schodząc w dół wolnym, kuszącym tempie. Gdy jego oddech przesuwa się po jej dolnych wargach, jej całe ciało drży z rozkoszy. I wtedy jego język muska jej łechtaczkę, masując ją i ssąc, dając jej niebo. Eda rozchyliła szerzej nogi, kiedy zaczął wsuwać w niej palec, pieszcząc jednocześnie językiem. Całe jej ciało napięło się pod wpływem fali rozkoszy, przeszywającej ją na wskroś.
- Serkan! Kurwa! – krzyczy z rozkoszy
Jej ręka leci w dół, chwytając się jego włosów. Zamyka oczy, poddając mu się całkowicie. Po chwili jej płytkie dyszenie zwalnia, staje się bardziej stabilne. Kiedy otwiera oczy Serkan rozpina niecierpliwie klamrę pasa. Eda wspina się na nogi, zupełnie naga, zbliża swoja twarz do jego twarzy, tak blisko jak to tylko możliwe i wdycha jego zapach. Jej oczy błyszczą a ciało drży.
- Jeszcze z Tobą nie skończyłem – mówi głosem pełnym pożądania
Jej ręce lecą w dół do suwaka jego spodni. Uśmiecha się, przesuwając dłonią po masywnej erekcji w jego spodniach. Serkan miał WIELE do zaoferowania. Czując go przez spodnie, Eda zwątpiła czy będzie w stanie go przyjąć.
Stając z nim twarzą w twarz Eda wie, że żaden kawałek jej ciała nie oprze się jego urokowi. Jej oczy wpatrzone w niego. Jej dłonie powoli pracują nad tym, by zdjąć z niego spodnie. Jej ciało wciąż drży po wstrząsającym orgazmie, dochodząc do siebie powoli. Jej palce uwijają się na linii jego slipek, błagając aby zobaczyć go całego - by poczuć go całego.
Serkan wsuwa dłonie pod jej ramiona i podnosi ją ze stóp, kładąc ją delikatnie na miękkim materacu. Wspina się na nią, a jej palce przesuwają się wokół jego torsu, zanim wbije je w jego plecy.
Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.
- Kotku, ja jeszcze nawet nie zacząłem – powiedział z uśmiechem
Bez żadnego ostrzeżenia wsuwa się w nią. Powoli, pozwalając jej mięśniom dostosować się do masywnej erekcji rozdzierającej ją z udręczającą przyjemnością. Oboje jęczą, kiedy Serkan nurkuje w niej całym sobą, obijając się o jej pośladki. Dłonie Edy oplatają jego szyję, przyciągając jego ciało bliżej swojego. Całuje go namiętnie szukając w nim ukojenia. Ssąc delikatnie skórę między jego szyją a ramieniem. Doskonale wiedząc, że zostawia tam swój ślad. Serkan wydaje z siebie głośny ryk, a jego erekcja rośnie w niej jeszcze bardziej. Eda wygina się w górę jeszcze bardziej, gdy Serkan znów w nią wchodzi. Serkan powoli porusza biodrami, wsuwając się i wysuwając. Ogień na policzkach Edy płonie jeszcze bardziej, gdy zatapia się w jego zielono-szarych oczach, które były głodne jednej rzeczy. Jej. Jego ruchy stają się szaleńcze. Gwałtowne, dążące do uwolnienia. Serkan ukrywa twarz w zagłębieniu jej szyi i warczy rozlewając swoje spełnienie głęboko w niej, po czym opada na nią dysząc i mrucząc.