#9

428 30 0
                                        

Ten dzień nie będzie należał do udanych w ocenie Edy. Od rana była w biegu. Z niczym nie mogła się wyrobić w dodatku miała wrażenie, że wszystko zmówiło się przeciwko niej. Najpierw nie przyjechała taksówka, przez co spóźniła się do pracy. Później nie mogła uruchomić komputera, a teraz nie może znaleźć swoich rzeczy. Do tego wszystkiego pękała jej głowa. Praca w ArtLife to nie była łatwa przebieżka tylko maraton. Wciąż uczyła się tempa pracy, jaki narzucali wszyscy wokół. Staż tutaj nie równał się z żadną pracą, jakiej się podjęła. To wspaniałe doświadczenie i cieszyła się z tej możliwości. Był też dużym wyzwaniem i ogarnięcie trzech miejsc na raz wymagało od niej dużego wysiłki i logiki w działaniu. Coraz trudniej było jej pogodzić obowiązki. Musiała wybrać, choć wybór wydawał się oczywisty. Nie mogła zrezygnować ani ze stażu, ani z renowacji ogrodu. Kolejnym argumentem był Serkan. Od dwóch tygodni pracują razem i Eda nie chciała by się to zmieniło. Lubiła jego towarzystwo. Coraz częściej czuła na sobie jego wzrok, który wywoływał u niej dreszcze. Od momentu, w którym poznała jego tożsamość nie byłą u niego. To było dziwne, ale tęskniła za nim. Brakowało jej luźnej rozmowy oraz jego poczucia humoru. teraz jednak musiała skupić się na pracy, której miała całą masę. 

Serkan od samego rana biegał od spotkania na spotkanie. W czasie wolnym od spotkań był na budowie. Przez ostatnie tygodnie miał niewiele wolnego czasu, a ujmując to dosłownie nie miał go wcale. Obowiązki służbowe zajmowały cały jego czas. Był zmęczony, ale nie mógł pozwolić sobie na wakacje. Biuro bez niego płonęło by po pierwszym dniu jego nieobecności. Dzięki niemu wszystkie trybiki pracowały jak w zegarku. gdyby jeden element zawiódł, wszystko diabli by wzięli. Oderwał się od komputera i pomasował skronie. Zamknął zmęczone piekące oczy. Potrzebował kawy. Pewnym krokiem spikerował się do kawiarni, po drodze wpadając na kogoś. 

- Eda

Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.

- Eda... Nic Ci nie jest? - zapytał 

- Przepraszam, zamyśliłam się - powiedziała odsuwając się od niego 

- Wszystko dobrze? - zapytał patrząc na nią 

- Tak, wszystko dobrze. Po prostu boli mnie głowa - powiedziała 

- Jest nas dwoje. Idę po kawę, masz ochotę? - zapytał 

- Powinnam wracać do pracy, jestem do tyłu ze wszystkim - westchnęła 

- Ból głowy nie pomorze w nadrobieniu zaległości. Chodź, zapewniam że kawa w dobrym towarzystwie zdziała cuda - uśmiechnął się 

- Mówił Ci ktoś, że jesteś bardzo pewny siebie? - zapytała 

- Nigdy nie mówiłem, że nie jestem - uśmiechnął się 

Eda przewróciła oczami i usiadła na krześle przy stoliku. Patrzyła jak Serkan przygotowuje dla nich kawę. Czuł się bardzo swobodnie i pewnie. Po kilu chwilach filiżanka stała już obok niej, a aromat świeżo mielonej kawy łaskotał jej nozdrza. Eda uwielbiała kawę. Będąc ciekawą zdolności Serkana upiła delikatnie łyk i zamknęła oczy delektując się jej smakiem. 

- Nie sądziłam, że jesteś tak dobrym baristą - powiedziała 

- Jest wiele rzeczy, których jeszcze o mnie nie wiesz panno Yildiz - uśmiechnął się 

- Podzielisz się swoimi tajemnicami? - zapytała 

- Może... Na pewno nie tutaj - powiedział przysuwając się bliżej i ściszając głos - Jeszcze tego nie wiesz, ale to biuro ma uszy. Mogę powiedzieć co nieco, ale pod jednym warunkiem. Przyjdziesz jutro do mnie do domu. Syriusz za Tobą tęskni - powiedział 

- Nie boisz się konsekwencji? Jeśli ktoś dowie się, że odwiedzam cię w domu zaczną się plotki - powiedziała 

- Nie boję się plotek. Moje życie prywatne to tylko i wyłącznie moja sprawa. To, co robię po pracy i z kim, nie powinno nikogo obchodzić. Nikomu nie muszę się tłumaczyć - powiedział pewnie

W jego głosie było coś, co sprawiało, że Eda drżała cała w środku. Była pewna, że będą z tego kłopoty. Nigdy w życiu nie czuła się tak przy nikim. Nikt nie dawał jej takich emocji jak Serkan. Patrzył na nią pytającym wzrokiem. Szukał w niej odpowiedzi. Eda przegrała walkę z rozumem. Wobec jego uroku nie potrafiła być silna. 

- Muszę zająć się ogrodem, później może uda się dowiedzieć Syriusza. Nie mogę pozwolić, żeby nasza ciężko wypracowana zgoda odeszła w niepamięć przez mój brak wyrozumiałości - powiedziała 

- Syriusz będzie na Ciebie czekał o piętnastej - powiedział ukrywając swój uśmiech 

- Dziękuję za kawę panie Pewny Siebie - powiedziała zostawiając Serkana samego 

Serkan uśmiechnął się do siebie zadowolony. Od dawna nie czuł się tak jak przy Edzie. Nie mógł przestać o niej myśleć. Każdego wieczora, kiedy bawił się z Syriuszem albo spacerował po ogrodzie widział ją. Nie chciał wybiegać w przyszłość ani niczego planować. Pierwszy raz w swoim życiu chciał pozwolić sprawom toczyć się swoim rytmem. Nie chciał mieć nad tym kontroli. Chciał przekonać się co go czeka i kim stanie się dla niego Eda. Zadowolony i rozluźniony wrócił do gabinetu, w którym czekał na niego Kemal. 

- Tato? Co Ty tutaj robisz? - zapytał witając się z ojcem - Myślałem, że wracasz za tydzień

- Udało się uporać się z klientem wcześniej. Pomyślałem, że wpadnę zobaczę jak sobie radzisz, dawno mnie tu nie było - powiedział 

- Jak widzisz działamy prężnie. Gdybyś uprzedził wygospodarował bym dla Ciebie czas. Chcesz coś do picia? - zapytał 

- Nie będę zawracał Ci głowy, wpadłem na chwilę. Jak spisuje się Eda? - zapytał 

- Eda? Znacie się? - zapytał zaskoczony

- To ona była tą dziewczyną, która uratowała mnie przed rychłą śmiercią z rąk Aydan - powiedział - Często odwiedzam kwiaciarnie, w której pracuje. To bardzo dobra dziewczyna. Polubiłem ją - wyjaśnił 

- Cóż... Eda bardzo sobie bardzo dobrze. szybko odnalazła się w grupie i w nowych obowiązkach. Jest sumienna, dokładna i bardzo kreatywna. Ma świeże, innowacyjne pomysły. To dobrze wróży na przyszłość. Myślę, że zostanie z nami na stałe, o ile się zgodzi oczywiście - powiedział 

- Szybko podjąłeś decyzję - zauważył 

- Trafiliśmy na skarb, nie zamierzam wypuszczać go tak łatwo. Wyobraź sobie, że prezentacje Edy tak zachwyciła Azil, że od razu podpisali umowę. Dawno nie widziałem tak dopracowanego i przemyślanego projektu - powiedział zdumiony

- Eda jest bardzo dobrym słuchaczem. To jej wielki atut, który w waszej branży jest kluczowy. W końcu chodzi o zadowolenie klienta. Nie będę Ci zabierał czasu, lecę. Może zjemy dzisiaj kolację, Aydan skarżyła się, że w ogóle Cię nie widuje - zaproponował 

- Mam plany, przepraszam - powiedział 

Kemal spojrzał na Serkana zdziwiony. Od bardzo dawna nie miał planów. Była tylko praca. Cieszył się i miał nadzieję, że te plany obejmują spotkanie z kobietą. 

- Nie patrz tak - ostrzegł Serkan 

- Powodzenia - powiedział wychodząc 

In My MindOpowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz