Jego hipnotyzujący wzrok był jej przekleństwem.
Jego dotyk wypalał jej skórę, zupełnie jakby wtapiał się w jej jestestwo.
Intrygowała go, ciekawiła. Sprawiała, że zapragnął.
Sprawiała, że nie myślał trzeźwo.
Nigdy nie pragnął, a jej nie potrafił...
Serkan wszedł do biura w wyśmienitym humorze. Wiedział, że to zasługa Edy. Odkąd pojawiła się w jego życiu wszystko zaczynało się układać i wreszcie czuł, że zmierza w dobrym kierunku. Spędzali ze sobą dużo czasu, zarówno w firmie jak i poza nią. Serkan był świadomy, że w firmie zaczynają krążyć plotki o ich związku. Pracownicy nie byli głupi i nie trudno było się domyśleć, że coś ich łączy. Serkan był zmęczony ukrywaniem się i unikaniem kontaktów z Edą. Zgodził się tylko ze względu na nią. Po części ją rozumiał i znał powody, dla których nie chce się ujawniać. Zaczynał jednak tracić panowanie nad sobą, zwłaszcza, gdy klienci adorowali Edę a jego oczach. Wtedy budził się w nim samiec alfa, który musiał jasno i wyraźnie zaznaczyć swoje terytorium i dać do zrozumienia wszystkim adoratorom, że Eda jest już zajęta. Był zazdrosny, pierwszy raz w swoim życiu poczuł zazdrość.
Eda widziała, że Serkan jest zdenerwowany. Próbował to ukryć, jednak znała go już na tyle by wiedzieć, że coś go trapi. Był rozproszony i zamyślony, co zdarza się rzadko. Chciała z nim porozmawiać, jednak nie mieli ku temu okazji. Wokół działo się wiele, a Serkan cały czas wisiał na telefonie. Eda zapukała delikatnie do jego drzwi i weszła po zaproszeniu. Serkan stał oparty o długi stół konferencyjny, na którym leżał stos dokumentów. Podeszła do niego powoli i stanęła zachowując odstęp. Serkan czując znajomy zapach odwrócił się i uśmiechnął łagodnie. Widząc Edę wszystkie zmartwienia odeszły w zapomnienie. Liczyła się tylko ona i sposób w jaki na niego patrzyła. Podszedł do niej. Była ósmym cudem świata i miał to szczęście, że była jego, tak on był jej. Blask w jej oczach i uśmiech na twarzy był wszystkim czego potrzebował na poprawę dnia.
- Ty nigdy nie przeszkadzasz. Dobrze Cię widzieć - powiedział podchodząc do niej - Myślałem, że cały dzień będziesz poza biurem
- Tęskniłam za Tobą - przyznała cicho
- Słucham? Przepraszam, ale chyba nie dosłyszałem - droczył się
- Doskonale słyszałeś... Stęskniłam się i chciałam Cię zobaczyć - powiedziała
Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.
Powiedziała prawdę. Tęskniła za nim każdego dnia. Ostatnie sześć tygodni było dla niej jak sen. Serkan każdego dnia udowadniał jej, że jest dla niego ważna. Po każdym dniu pracy odwoził ją, upewniając się że bezpiecznie dotarła do domu. Za każdym razem kiedy zjawiał się by ją odebrać przychodził z kwiatami i czekoladkami dla Melo, która pokochała go od pierwszego spotkania. Otwarcie nazywała go szwagrem, na co Serkan reagował z uśmiechem. Zdobył jej przychylność i przyjaźń. Z każdą chwilą spędzoną z Serkanem zakochiwała się w nim jeszcze bardziej. Rodziło się w niej jeszcze inne uczucie, o którym nie mówiła głośno. Kiedy ją całował czuła ciepło rozlewające się po jej ciele, skupiające się w dole brzucha. Była gotowa na kolejny krok, chciała tego, ale nie wiedziała jak ma to powiedzieć. Miała nadzieję, że to Serkan zainicjuje intymny kontakt, jednak on zwlekał. Eda zaczynała mieć obawy, może nie pociąga go tak, jak się jej wydawało. Coraz częściej jednak prześladowały ją myśli, że nie chce jej przez to, co stało się pięć lat temu. Wiedziała, że musi z nim porozmawiać. Nie wiedziała tylko jak ma zacząć tak intymną rozmowę, nie czując skrepowania i nie wyjść na napaloną (była cholernie napalona).
- Jak długo jeszcze potrwa twój staż? - zapytał niecierpliwie
- Chcesz rozwiązać umowę... Zrobiłam coś, prawda? Masz przeze mnie kłopoty. Wiedziałam, że prędzej czy później to się stanie... To projekt przystani... Mówiłam Enginowi, że....
Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.
Serkan wiedział dokąd Eda zmierza w swoich myślach. Zanim wybiegła za daleko, zamknął jej usta w delikatnym pocałunku. Tęsknił do jej ust, do jej smaku. Torturowała go trzymając go na dystans, nie zdając sobie sprawy z tego, jak bardzo pragnie być blisko niej. Eda uśmiechnęła się delikatnie. Tęskniła za smakiem ust Serkana, za ich miękkością i tym jak idealnie wpasowują się w jej wargi. Kiedy ją całował zapominała o całym świecie. Kiedy się od siebie oderwali Serkan gładził kciukiem delikatnie jej policzek, uspokajać Edę
- Chodzi o to czego ja nie mogę zrobić i co doprowadza mnie do szału. Wariuję mając Cię tak blisko i nie mogąc nic zrobić, kiedy jedyne o czym mogę myśleć to Twoje usta. Mamy poważny problem, bo nie mogę pracować. W dodatku jakiś typek kręci się koło Ciebie i adoruje, a ja muszę trzymać się na dystans. - westchnął zły
- Jesteś zazdrosny? - zapytała zdziwiona
- Jestem, cholernie... Kiedy pozwolisz mi powiedzieć całemu światu, że jesteś moja Edo Yildiz? - zapytał zakładając jej kosmyk włosów za ucho
- Wiesz, co będzie kiedy się o nas dowiedzą - westchnęła
- Nie obchodzi mnie to. Niech się dzieje co chce. Nie jestem udawać, że jesteś mi obojętna. Nie skazuj mnie na takie tortury. Stawię czoła wszystkim i wszystkiemu, tylko nie każ mi dłużej udawać, że nic do Ciebie nie czuję - błagał
- Serkan... - szepnęła
- Wiem, co chcesz powiedzieć. Myślałem, że tę rozmowę mamy już za sobą. Od pierwszego dnia tutaj udowodniłaś, że zasługujesz na miejsce w ArtLife. Jesteś kreatywna, intuicyjna i masz ogromny talent. Wiem, że boisz się tego, że będziesz postrzegana przez pryzmat naszego związku. Nie musisz niczego nikomu udowadniać. Zasługujesz na miejsce tutaj, jak mało kto. Rozumiem i nie naciskam. Decyzja należy do Ciebie, chcę tylko żebyś wiedziała, że jesteś dla mnie bardzo ważna - powiedział - Męczy mnie to, że musimy się ukrywać jak małolaty
- Serkan... To co jest między nami jest wyjątkowe. Ty jesteś wyjątkowy. Nigdy nie czułam czegoś tak silnego. Nie martwi mnie to jak będą patrzeć na mnie tylko na Ciebie. Kiedy wyjdzie na jaw, że jesteśmy razem zaczną szukać i węszyć. Każdy będzie chciał wiedzieć kim jest dziewczyna, która zawróciła Ci w głowie, to oznacza, że dotrą do mojej przeszłości. Nie jestem w stanie nad tym zapanować. Dla wszystkich liczy się status - westchnęła
- A dla Ciebie? Co jest ważne dla Ciebie? - zapytał
Eda spojrzała Serkanowi w oczy i uśmiechnęła się delikatnie. Objęła jego twarz w dłoniach i pogładziła policzki. W jego oczach widziała tęsknotę i namiętność. Miłość, o której żadne nie mówiło głośno, a która promieniowała z nich otaczając drugie ciepłem i komfortem.
- Ty... Liczysz się tylko Ty - powiedziała
- Skoro nasze uczucie są wzajemne, może przestaniemy w końcu martwić się o wszystko i wszystkich wokół i skupimy się na tym, co najważniejsze? Na sobie i na tym czego chcemy dla siebie - zaproponował
Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.