Layla
– Noah! – krzyknęłam, wchodząc do domu z torbami pełnymi ciuchów i zakupów. – Muszę opowiedzieć ci, co nam się przytrafiło w galerii! Normalnie nie uwierzysz!
Ostatnie dwa dni spędziłam u Goodie z Elliasem i Elliotem. W ostatnim czasie trochę ich zaniedbałam, dlatego nadrobiliśmy ten czas w pełni. Robiliśmy wiele rzeczy, tak jak kiedyś.
Szkołę również traktowałam zbędnie. Chodziłam tam maksymalnie dwa razy w tygodniu, kiedy tylko mi się zachciało. Wiem, że miałam bardzo małą frekwencję, ale nie robiło to na mnie dużego wrażenia. Miałam wyjebane.
Czekałam na odpowiedź chłopaka, ale nic takiego nie nastąpiło. Zmarszczyłam brwi, bo o ten godzinie w piątek powinien być już w domu. Było po ósmej wieczorem.
Weszłam do sypialni, bo może spał, ale tam też go nie było. Zajrzałam do wszystkich pomieszczeń, ale nigdzie go nie zastałam.
– Noah! – krzyknęłam raz jeszcze.
Cisza.
Wyciągnęłam z kieszeni telefon i do niego zadzwoniłam.
Nie odebrał.
Kolejny raz.
To samo.
Westchnęłam. Pewnie miał coś do roboty albo był w terenie i nie mógł odebrać. Nie przejęłam się tym i zaczęłam wyciągać wszystkie ciuchy do garderoby. Zaczynało brakować mi w niej miejsca. Musiałam zrobić w niej porządki, bo niedługo będę musiała wtargnąć w część Noaha, a tego nie chciałam. I tak miał mało miejsca.
Kiedy skończyłam, zrobiłam zdjęcie i wysłałam je Goodie pokazując, jak dużo ubrań już miałam. Gdy chowałam telefon do kieszeni, dostrzegłam dwa nieodebrane połączenia od Victora. Zmarszczyłam brwi, bo nigdy do mnie nie dzwonił. Miałam numer każdego z braci, ale dzwoniłam tylko do Noaha i czasami do Vulcana.
Zeszłam na dół i wstawiłam sobie wodę na herbatę. Podczas czekania, zadzwoniłam do Torresa.
– Halo? – usłyszałam w słuchawce jego zimny ton.
– Co chciałeś? – zapytałam. – Widziałam, że dzwoniłeś.
Przez chwilę się nie odzywał, a ja z każdą sekundą byłam coraz bardziej zdezorientowana. Dlaczego Noaha nie było w domu i czemu Victor dzwonił do mnie o tej porze?
– Posłuchaj mnie. – zaczął poważnie, a ja poczułam, jak gęsia skórka pojawia się na moim ciele. – Jedź teraz do biura swojego ojca i sprawdź, czy nic na nas nie ma. Jakieś akta, sprawy, zdjęcia. Przeszukaj wszystko. Kamery są wyłączone, więc możesz być spokojna.
Przełknęłam ślinę, myśląc, że właśnie się przesłyszałam.
– Kiedy wyjdziesz, zadzwoń do mnie. Nieważne, czy coś znalazłaś, czy nie. Zadzwoń. – po tych słowach usłyszałam dźwięk zakończonego połączenia.
O co tutaj, kurwa, chodziło?
Dlaczego miałam jechać do biura mojego ojca sama, bez żadnego z braci i w dodatku z ochroniarzami w środku? Co mogły dać mi wyłączone kamery?
Ja pierdolę.
Zadzwoniłam do Victora jeszcze raz, by wyjaśnił mi, co się dzieje, ale nie odebrał. Zadzwoniłam też do Gavina i Vulcana, ale od nich również było zero odpowiedzi.
Rzuciłam telefonem o blat i wyłączyłam wodę. Pobiegłam do góry i przebrałam się w dresy i jakąś pierwszą, lepszą bluzę. Narzuciłam na głowę kaptur i schowałam w majtki pistolet spod łóżka.
CZYTASZ
Lie To Me
Romance„Wchodziła w jego życie jak burza. A on... po czasie nauczył się tańczyć w deszczu." Layla Lee całe życie spędziła za murami ochrony - z dala od brutalnego świata mafii, który oddycha przemocą, tajemnicami i zdradą. Ale ten świat nie zapomina. I nie...
