Layla
Samotne krople deszczu odbijały się od okna. Obserwowałam las, który wyglądał pięknie, a jednocześnie tak strasznie. Zaciągnęłam się papierosem i otworzyłam drzwi balkonowe. Oparłam się o futrynę, a zimny wiatr uderzył w moje nagie ciało i twarz. Wydmuchałam dym z ust, który rozpłynął się w powietrzu. Przez ten widok, smak, zapach moja głowa się uspokajała.
W nocy nie mogłam spać, coś mnie gnębiło, tylko nie wiedziałam, co to było. Noah przytulał mnie do siebie najmocniej jak potrafił, ale to i tak mi nie pomagało. Czułam, że coś się stało. Od kilku dni widziałam, że coś było z nim nie tak. Zachowywał się inaczej i czasami aż za bardzo okazywał mi uczucia. Ciągle chciał ze mną sypiać, całować mnie, przytulać.
Tej nocy wszystkie te dni się skumulowały i wpadły do mojej głowy.
W końcu zdecydowałam się wstać i zapalić, może brak nikotyny w organizmie był powodem bezsenności. Próbowałam wszystkiego.
Niespodziewanie poczułam dotyk na swoim udzie. Odwróciłam głowę do tyłu i dostrzegłam zaspaną twarz Torresa. Jego włosy sterczały we wszystkie strony, a oczy miał w pół otwarte.
– Czemu nie śpisz? – zapytał zaspanym głosem, kiedy ja po raz kolejny się zaciągnęłam. Wzruszyłam ramionami.
– Nie wiem. – oparłam swoją głowę o jego tors, a on w reakcji pocałował mnie w jej czubek.
O tym mówiłam.
Te gesty nie były wcześniej tak częste.
– Dziś trzydziesty pierwszy grudnia, jutro już nowy rok. – przypomniał, na co kiwnęłam głową.
– Wiem. – zgasiłam papierosa i wyrzuciłam go w ciemność. – Musimy jeszcze pojechać po sukienkę do Angel Place.
– Da się zrobić. – położył swoją głowę na mojej.
Przez kilka minut tkwiliśmy w takiej pozycji, wpatrując się w widok przed nami. Czułam, że mam przy sobie wszystko, ale z tyłu mojej głowy wciąż był Valachi. Bracia nadal go nie znaleźli i martwiło mnie to. Nie miałam pojęcia, kiedy znowu zaatakuje i coś zniszczy. Był zdolny do wszystkiego, bałam się, że nam zagrozi.
– Co z Valachi'm? – zapytałam.
– Nie wiem. – odpowiedział po dłuższej chwili, wzruszając ramionami. Obrócił mnie w swoją stronę i posadził na parapecie. Wszedł między moje nogi i położył dłonie na mojej talii. – Nadal go szukamy, ale nie umiemy go namierzyć.
W jego głosie słyszałam niepewność, ale nie chciałam się tego czepiać. Doskonale wiedziałam już, że mnie okłamywał.
Wiedziałam, gdy to robił. Zbyt dobrze go już poznałam, by się nie zorientować.
Tylko dlaczego to robił?
Co było powodem jego kłamstw?
***
Przygotowania do sylwestra od samego rana ruszyły pełną parą. W tym roku to Noah miał go organizować. Byłam z tego powodu zadowolona, bo wizja wystroju krążyła mi po głowie od początku grudnia.
W tym miesiącu dowiedziałam się również, że Torresi nie obchodzili Bożego Narodzenia. Była to dla mnie nowość, ale kiedy tylko spędziliśmy czas w wspólnym gronie, moje zdanie na temat tego się zmieniło.
Tak było lepiej.
– Enzo, powieś tego balona trochę wyżej! – warknęłam w stronę chłopaka stojącego na drabinie.
CZYTASZ
Lie To Me
Romance„Wchodziła w jego życie jak burza. A on... po czasie nauczył się tańczyć w deszczu." Layla Lee całe życie spędziła za murami ochrony - z dala od brutalnego świata mafii, który oddycha przemocą, tajemnicami i zdradą. Ale ten świat nie zapomina. I nie...
