Chanyeol
W mieszkaniu, które Baek dzielił z Luhanem czułem się naprawdę dziwnie. Wiedziałem, że powinienem wracać do domu. Baekhyun nie chciał mnie widzieć, a mimo to wszyscy mnie zatrzymywali.
Przekroczyłem próg pokoju, z sercem w gardle zerkając na Luhana i Byuna, siedzących na jednym z łóżek. Starszy siedział obok Baeka, trzymając dłoń na jego ramieniu. Wyczułem, że to nieodpowiednia chwila, aby powiedzieć im, że Sehun nagle zarezerwował bilety na głupi film, którego nazwy zapomniałem.
- Sehun kazał przekazać, że... - urwałem, kiedy mój wzrok został przyciągnięty przez oczy Baekhyuna. Łatwo zauważyłem, że płakał, a z mojej głowy uleciały wszystkie myśli.
- Kazał przekazać, że...? - dopytywał się Lu, wyrywając mnie z zamyślenia.
- Zarezerwował bilety na... ten, no... "Anioła Namiętności" - powiedziałem z niemałym zmieszaniem, z trudem odrywając wzrok od zaszklonych oczu Baekhyuna.
- Ach, rozumiem - uśmiechnął się lekko Luhan. - Pójdę do niego.
Nim zdążyłem cokolwiek powiedzieć za starszym zamknęły się drzwi. Mimowolnie po raz ostatni rzuciłem Baekhyunowi krótkie spojrzenie i ruszyłem w stronę wyjścia. Naprawdę chciałem już być w domu, choć najchętniej ukryłbym Byuna w swoich ramionach, nie pozwalając, aby cokolwiek, kiedykolwiek doprowadziło go do płaczu.
Moja dłoń spoczywała już na klamce, kiedy w ostatniej chwili usłyszałem głos chłopaka.
- Zostań.
Odwróciłem się, słysząc jego cichy, łamiący się głos. Nadal płakał.
Nie byłem w stanie zignorować jego łez. Podszedłem do niego, siadając na brzegu łóżka w miejscu, gdzie poprzednio siedział Luhan. Słowa były niepotrzebne. Otworzyłem ramiona, pozwalając Baekhyunowi nieśmiało się we mnie wtulić, a następnie objąłem go, głaszcząc po plecach i ramieniu.
Nienawidziłem, kiedy płakał.
Sam już nie wiedziałem co jest pomiędzy nami.
Przyjaźń?
Miłość?
Współpraca?
Słyszałem, jak Sehun i Luhan wychodzili, a Baekhyun nadal nie przestawał cicho płakać. To mnie dobijało. Powinienem być teraz w domu, a siedziałem, trzymając w ramionach osobę, która nie chciała mnie widzieć.
Dlaczego Baekhyun zaproponował, abym tamtej nocy z nim został?
- Baekhyunnie - szepnąłem tuż przy jego uchu, czekając na jego reakcję.
- Huh? - mruknął, nadal wtulając się w moje ramię. Moja bluza była niemal mokra od jego łez.
- Dlaczego płaczesz? - spytałem łagodnym głosem.
Jak mógłbym w ogóle myśleć o opuszczeniu go?
- Chan, ja się boję - powiedział, a szloch zniekształcił jego głos. - Ja naprawdę cholernie się boję.
- Czego? - moje serce zabiło z niepokoju.
Minęły długie minuty, nim Baekhyun odpowiedział.
- Boję się tego, że zostanę sam.
Chciałem mu powiedzieć o tym, że ja również się tego boję. Boję się, że zostanę sam, więc desperacko chcę go przy sobie zatrzymać. Przypomniałem sobie jednak o tym, że ledwie kilka dni temu powiedziałem Baekhyunowi, że nie boję się niczego.
CZYTASZ
Only Whore | ChanBaek
FanfictionBaekhyun miał siedem lat, kiedy jego rodzina stoczyła się na dno, a dzieci w szkole zaczęły go wyśmiewać. Piętnaście lat miał, kiedy zapragnął z tym skończyć, a w wieku szesnastu zaprzyjaźnił ze światem prostytucji. Chanyeol miał czternaście lat, ki...
