Luhan
Dochodziła piętnasta, kiedy z uśmiechem na twarzy kończyłem sprzątanie łazienki, gorączkowo wyczekując powrotu Sehuna. Odkąd zaczął studia musieliśmy ograniczyć nasze wspólne spędzanie czasu do minimum. Bądź co bądź mieszkaliśmy razem, lecz młodszy coraz częściej bywał gościem w swoim własnym mieszkaniu. Wynikało to również z tego, że poza nauką rodzice chłopaka zaproponowali mu początkowy wczesny staż w firmie, a mój ambitny ukochany nie potrafił im odmówić i takim sposobem od poniedziałku do soboty siedziałem w mieszkaniu sam.
Kiedy Sehun zaproponował mi wspólne mieszkanie, początkowo odmówiłem. Byłem pewny, że oboje jesteśmy za młodzi, nieprzygotowani i szybko się sobą znudzimy, jednak napięta sytuacja z Baekhyunem i ciągłe błaganie ze strony mojego chłopaka nie pozwoliły mi na zignorowanie tego pomysłu.
Sehun bardzo dokładnie wybrał mieszkanie, które chciał dostać w prezencie.
Był to duży apartament z widokiem na park, na który patrzyliśmy za każdym razem, kiedy wracaliśmy z naszej ulubionej kawiarni. Istny obraz bogactwa i luksusu.
Strzeżone osiedle było ciche i otoczona przyjaznym sąsiedztwem, toteż nawet gdy Sehuna nie było w domu, mogłem udać się na kawę do poznanej przy przeprowadzce sąsiadki lub wybrać się na spacer po okolicy.
Nasze mieszkanie było stanowczo zbyt duże na naszą dwójkę. Duża, przestronna, jasna kuchnia o jakiej zawsze marzyłem, tuż obok niej duży salon z wielkim telewizorem, ogromną kanapą i elektrycznym kominkiem, następnie drzwi do naszej pięknej sypialni, gdzie stało wielkie łóżko, które niegdyś Sehun w ramach niespodzianek zasypywał płatkami róż i prosta, choć cholernie droga łazienka. Dalej posiadaliśmy również pokój, który nie znalazł jeszcze żadnego zastosowania. Był dość duży i z pewnością można by w nim osiedlić nowego lokatora, jednak ostatecznie wykorzystaliśmy wnętrze jako pokój gościnny.
Sehun często w żartach powtarzał, że kiedyś przemienimy to pomieszczenie w pokój dla dziecka, lecz ja za każdym razem jedynie się rumieniłem i kazałem mu skupić się na bardziej przyziemnych rzeczach.
Podczas, gdy młodszy uczył się, chodził na wykłady, a w międzyczasie odwiedzał firmę rodziców, ja pracowałem w kawiarni i dbałem o dom. Bycie kurą domową zaczynało mi się podobać, zwłaszcza, że Sehun zawsze doceniał moje starania. Czerpałem więc niebywałą radość z mycia podłóg, ścierania kurzu, prania i, nierzadko, sprzątania po Sehunie, a on wracał późnymi wieczorami, witał mnie pocałunkiem, jadł kolację i długo chwalił czystość w mieszkaniu. Czułem, że jestem mu to winny.
Nie płaciłem za nic, choć wiele razy upierałem się, aby dołożyć się do czynszu. Sehun jednak powtarzał, że stać go na to, aby płacić za nas dwoje i szastał pieniędzmi otrzymanymi od rodziców. Temat czynszu był najczęstszym powodem naszych kłótni. Jedynym, na co wydawałem pieniądze zarobione przeze mnie były środki czystości, jedzenie i od czasu do czasu jakaś ozdoba do wnętrza naszego uroczego mieszkanka. Zależało mi, aby stworzyć w tym miejscu prawdziwą, domową atmosferę, zwłaszcza, że wiedziałem, iż Sehun nie zaznał takiej w domu.
Wielokrotnie opowiadał mi o tym, że jego matka była bez reszty oddana firmie, a o jego wychowanie dbały niańki i gosposie. Nie byłem w stanie sobie tego nawet wyobrazić, więc postanowiłem, że będę rozpieszczał mojego chłopaka, by jakoś zrekompensować mu okrutne dzieciństo. Piekłem ciasta, robiłem mu drugie śniadanie, gotowałem jego ulubione obiady i robiłem inne typowo mamusiowe rzeczy, aby tylko sprawić Sehunowi przyjemność.
Cóż, jedyną sprawą, która nie dawała mi spać w naszym sielankowym życiu, była sprawa rodziców chłopaka. Nasz związek wchodził już na nowo poziom. Mieszkaliśmy razem, planowaliśmy wspólną przyszłość i być może nawet ślub, a rodzice Sehuna upierali się, aby mnie poznać. Oczywiście rozumiałem, że matka i ojciec umierają z ciekawości kim też może być wybranek ich jedynego syna, ale na samą myśl o spotkaniu z parą ułożonych właścicieli jednej z największych firm w Korei miałem ochotę uciec.
CZYTASZ
Only Whore | ChanBaek
FanfictionBaekhyun miał siedem lat, kiedy jego rodzina stoczyła się na dno, a dzieci w szkole zaczęły go wyśmiewać. Piętnaście lat miał, kiedy zapragnął z tym skończyć, a w wieku szesnastu zaprzyjaźnił ze światem prostytucji. Chanyeol miał czternaście lat, ki...
