Rozdział 21

1.6K 62 3
                                        

Kilka godzin później

Ana

Operacja Grace i Carricka skończyła się niedawno. Na szczęście nic złego im nie jest, jednak dziś już nie możemy ich odwiedzić. 

Postanowiliśmy z Christianem, że dzisiaj Mia zanocuje u nas w apartamencie, żeby nie czuła się samotna.


Kiedy jesteśmy już w mieszkaniu, zaprowadzam Mię do jej tymczasowego pokoju, którym jest moja była sypialna.

-Tutaj masz łazienkę, a w niej tak myślę wszystkie potrzebne rzeczy.-Mówię jej, ale widzę, że mnie nie słucha.-Mia, przecież wiesz, że twoim rodzicom nic nie jest. Jeżeli by coś się stało, to od razu do nas zadzwonią.-Pocieszam ją i przytulam ją do siebie.

Po kilku minutach Mia się uspokaja. Widzę, że jest zmęczona, więc życzę jej dobrej nocy i wychodzę z pokoju.

Udaję się na poszukiwania Christiana. Moim pierwszym celem jest sypialnia, ale tam nie znajduję nikogo, dlatego udaję się do jego gabinetu.

Wchodzę do środka i widzę tam Christiana siedzącego na kanapie, który jest pogrążony w swoich myślach, a w ręce trzyma szklankę z bursztynowym napojem, którym prawdopodobnie jest whiskey.

Po cichu podchodzę do niego i siadam obok. 

-Jak się czujesz?-Pytam przytulając się do jego ramienia.

-Odkąd tu jesteś o wiele lepiej-Mówiąc to, na jego twarzy pojawia się uśmiech, ale wiem, że i tak jest smutny.

-Kochanie, przecież wiem, że jest Ci smutno i nie musisz tego ukrywać za maską twardziela.-Mówię po czym całuję go w usta, a po chwili całe nasze smutki odchodzą w nie pamięć.


//////////////////////////////////////////////////////////////

Oto i powracam z kolejnym rozdziałem.

Obiecuję, że jeszcze będzie niewiele takich smutnych rozdziałów.

Czekam na gwiazdki i komentarze.

Bardzo się cieszę, że czytacie moje opowiadanie, a to widać po ostatnim rozdziale i po waszych głosach.

Bardzo Wam za to dziękuję.

Pozdrawiam 


Ana & Christian (1,2)Opowiadania do pokochania. Odkryj je teraz