Gdy tylko przekroczyliśmy próg pokoju hotelowego Zayn zaczął obcałowywać moją szyję.Był strasznie nakręcony co było można zobaczyć po tym jak szybko starał się rozebrać.Moją koszulę rozerwał nie chcąc marnować czasu.Kiedy przycisnął mnie ciałem do ściany poczułem jego twardego członka na swoim brzuchu.Złapałem go za krocze łącząc nasze usta.Całowaliśmy się przez chwilę w czasie gdy ocierał się swoim nabrzmiałym członkiem o moje ciało.Gdy wsunął rękę w moje spodnie zagryzłem jego wargę.Przymknąłem oczy cicho pojękując.Jego dłoń pieściła dosłownie mojego penisa i to było dla mnie za dużo.Gdy otworzyłem oczy ujrzałem że leci mu krew z wargi i spływa na brodę.Rozgryzłem mu wargę ale nie zwracał na to uwagi.Uniósł mnie i zabrał do sypialni. Rzucił mnie na materac po czym rozebrał się do samych bokserek.Szybko ściągnąłem spodnie i nie potrzebne ubrania jednak zostając w bokserkach.Nie byłem pewny czy mam się ich pozbywać czy on chciałby mnie ich pozbyć.Całował mnie po ciele robiąc mi malinki a ja pojękiwałem prosząc w ten sposób o więcej.
-Chcesz żebym kontynuował ?
-Tak.-odparłem prawie od razu.-Chcę żebyś mnie dotykał.
-A co chcesz żebym zrobił ?
-Chcę żebyś mnie pieprzył.-warknąłem przyciągając go do siebie.
Czułem że jestem gotowy i pewny tego.Chciałem w końcu go w sobie poczuć.Chciałem żeby wiedział że pragnę go i jestem tylko jego.Chciałem żeby wiedział że z nim chcę mieć swój pierwszy raz.Całowałem go agresywnie i pewnie napompowany strasznym pożądaniem.Ocieraliśmy się penisami o siebie co było przyjemne.Ciche jęki wydobywały się z moich ust uderzając prosto w jego.
-Dobrze że to przewidziałem.-sapnął poszukując ręką czegoś w szafce.
Uśmiechnął się pokazując mi lubrykant.Trochę się spiąłem wiedząc co zaraz nastąpi.Przejechał ręką od mojej szyi aż do podbrzusza.
-Rozluźnij się.-szepnął nakładając trochę lubrykantu na dłoń.-Nie zrobię ci krzywdy.-nawilżył swojego penisa.
Przyciągnął mnie za nogi bliżej po czym pochylił się składając ciepły pocałunek na moim udzie.Zerknąłem na niego trochę nie pewnie.Serce biło mi jak szalone i już miałem krzyczeć ''Myliłem się! Ja nie chcę!'' kiedy poczułem jego ciepły język drażniący moją dziurkę.Wygiąłem się jęcząc.Było to dla mnie dziwne jednak tak strasznie przyjemne że nie mogłem się powstrzymywać.Zaczerwieniłem się widocznie gdy atakował to miejsce.Lizał,ssał i przygryzał przez co wiłem się jak debil.Kreślił kółka dookoła wejścia po czym nagle zagłębił w nim swój język.
-Kurwa Zayn!-wypchnąłem biodra do góry czując falę rozkoszy.
-No muszę cię odpowiednio przygotować....-nie pozwoliłem mu dokończyć pokazując mu że ma nie przestawać.
-Nie wiedziałem że to aż tak przyjemne.-zacisnąłem dłonie na pościeli.
Wsuwał i wysuwał język przez co byłem na skraju.Droczył się i to było widać gdy opuszkami palcy masował moją dziurkę która była zbyt wrażliwa.Nałożył jeszcze trochę lubrykantu na palce po czym delikatnie wepchnął jeden we mnie.Przygryzłem dolną wargę spinając się trochę.
-Musisz się rozluźnić jeśli chcesz drugi paluszek.-zaśmiał się cicho na co zarumieniłem się jeszcze bardziej.
-Przepraszam.-wziąłem głęboki wdech próbując się uspokoić.
Powoli dołożył drugi palec wpychając je głębiej we mnie.Poczułem przyjemne uczucie które wypełniło mnie całego.Poruszał palcami we mnie co doprowadzało całe moje ciało do błogiej przyjemności.Rżnął mnie palcami a ja jak debil miałem świadomość że mogę zaraz dojść.Nie chciałem wyjść na szczeniaka i dojść od samego rozciągania więc wyjąłem jego palce.
-Już wystarczy.-pocałowałem go delikatnie co odwzajemnił.
-Nie.-szepnął gdy się od siebie oderwaliśmy.-Jeszcze jeden paluszek słonko.-popchnął mnie lekko że znowu moje plecy przylegały do materaca.
Zagryzłem mocno wargę.Widziałem że im więcej tym bardziej boli.Mimo wszystko ten ból był zmieszany z wielką przyjemnością która mogła mnie doprowadzić do szczytowania.Zaczął znowu masować moje wejście na co sapnąłem zaciskając powieki.Nagle z sporo siłą wepchnął we mnie swoje trzy palce.Kiedy otworzyłem oczy uświadomiłem sobie że wydarłem się chyba na cały hotel.Spojrzałem na Malika którego źrenice były poszerzone a usta lekko uchylone ze zdziwienia.
-Zayn ja przepr......
-Zrób tak jeszcze raz.-zaczął poruszać palcami próbując wcelować w mój słaby punkt.-Nie wiedziałem że aż tak na ciebie działam.
Uśmiechnął się widząc jak wyginam się po jego kolejnym ruchu.Upewnił się że dobrze celuję po czym oblizał seksownie usta i szepnął.
-Znalazłem.
Byłem już wtedy czerwony jak burak.Miał jednak racje, znalazł mój słaby punkt.Uderzał palcami w wrażliwe miejsce a ja wiłem się błagając by przestał.Czułem jak moja przyjemność rośnie i że jestem bliski orgazmu.
-Fuck Zayn błagam cię.-jęczałem najgłośniej jak umiałem wiedząc że to lubi.-Ja zaraz mogę nie dotrwać.
-Będziesz pierwszym chłopakiem który doszedł od rozciągania i lizanka.-zaśmiał się pochylając się i zasysając mojego prawego sutka.
To było dla mnie za wiele.Atakował wszystkie moje słabe punkty co nie mogło skończyć się dobrze.Wykrzyczałem jego imię dochodząc po czym od razu zakryłem swoją twarz.Usłyszałem cichy śmiech przez który miałem chęć się rozpłakać.Czułem się taki żałosny.
-Pokaż mi się.-szepnął mi do ucha lekko je przygryzając.
-Nie.-burknąłem.-Jestem żałosny.
-Właśnie nie.-cmoknął mnie w czubek głowy.-Udowodniłeś mi jak bardzo na ciebie działam i jak bardzo wrażliwy jesteś i szczerze cholernie mnie to podnieca.
Przez chwilę zastanawiałem się nad jego słowami po czym powoli odsłoniłem twarz.Złożył na moich ustach ciepły pocałunek.
-A teraz wybacz ale zwale sobie patrząc na ciebie.-posłał mi uśmiech przez który zacząłem się śmiać.-Wiesz co? Kocham Cię.
Zamrugałem kilka razy zastanawiając się co powiedział.Tak głośno się śmiałem że ostatnich słów prawie nie zrozumiałem.Posłałem mu uśmiech nie chcąc go prosić by powtórzył.Uznałem że to pewnie nic ważnego.Mulat przez chwilę na mnie patrzył jakby na coś oczekując po czym padł obok mnie zaraz zgarniając mnie w swoje ramiona.Trochę było mi głupio że nie umiałem go zaspokoić mimo że on zaspokoił mnie.Słyszałem jak bije mu serce i chciałem już każdego dnia budzić się i zasypiać słysząc ten piękny rytm.Jego ciepłe wargi musnęły czubka mojej głowy a ja uśmiechnąłem się lekko.
-Potrzebuję cię Zayn.-zdziwiłem się że powiedziałem to na głos.
-To właśnie chciałem usłyszeć.-szepnął obejmując mnie jeszcze mocniej.-Już ci nie dam spokój.
-Na to liczę.-zaśmiałem się cicho cmokając mulata w klatkę piersiową.
Potem już tylko milczeliśmy nawzajem wsłuchując się w bicia naszych serc.Wtedy pierwszy raz poczułem że nie jestem tylko zabawką a on naprawdę może mnie chcieć.Byłem najszczęśliwszym chłopakiem na świecie.Chłopakiem który miał cholerne szczęście.Wiedziałem już wtedy że czułem do niego coś więcej.Nie chciałem go tracić czy się z kimś nim dzielić.Zayn Malik był tylko mój.A w tam tej chwili liczył się tylko on i miałem nadzieję że dla niego liczę się również ja.Chciałem żeby był zwyczajnym chłopakiem, wtedy wszystko byłoby łatwiejsze.Tam tej nocy obydwoje spaliśmy jak zaczarowani wtuleni w siebie z bananami na twarzach.
------------------------------------------------------------------
No i jest +18 xD Mam nadzieje że się podobało, a jeśli tak to gwiazdeczka i komentarz.Jeśli się nie podobało to krytykę przyjmuję na klatę więc też zostaw komentarz bo to wiele dla mnie znaczy.Mam nadzieje że to was nie obrzydziło czy coś i będziecie czytać dalej.Wciąż poszukuje kogoś kto by zrobił okładkę do tego opowiadania.Do przeczytania !
~S.S
CZYTASZ
Convicted // Ziam Mayne
Fiksi PenggemarOkładka wykonana przez: Marlena1999 Brutalna historia o miłości gangstera do zwykłego, spokojnego chłopaka zmuszonego do spłaty długu. #ziam_mayne #homo #gay #onedirection #love
