Rodzice byli wściekli przez co krzyczeli ale nie interesowało mnie to bo gdy Ruth wytrzeźwiała to dziękowali mi chyba z 300 razy.Byłem nie wyspany a już po jutrze miał rozpocząć się rok szkolny. Ziewnąłem wyciągając się na kanapie w salonie. Miałem nadzieję że chodź trochę się prześpie jednak zadzwonił dzwonek do drzwi a nikogo nie było w domu. Musiałem otworzyć bo mogła to być ciocia poinformowana już przez mamę o moim wyczynie. Dogramoliłem się do drzwi i spojrzałem przez wizjer. Moje serce zatrzymało się widząc znajomą postać. Szybko otworzyłem jej drzwi widząc że za oknem leje deszcz. Nie chciałem żeby sie rozchorowała.
-Wejdź.-oświadczyłem odrazu po otworzeniu drzwi.-Co cię tu sprowadza?-zapytałem pomagając jej zdjąć mokrą kurtke.
-Dowiedziałam się że będziemy w tej samej klasie!-zawołała radośnie na co Zaśmiałem się cicho.
-No chyba że mnie posadzą.-ruszyłem z nią do salonu gdy ściągnęła buty.
-Napewno cię nie zamkną bo to była wina tamtego chłopaka.-posłała mi uśmiech siadając ze mną na kanapie.
-Sophi, nawet jeśli jego to prawie go zabiłem.-westchnąłem pocierając nerwowo swoje kolana.-Poza tym jestem mega zmęczony bo nie śpię już od conajmniej jednego dnia.-zerknąłem na zegarek stojący przy telewizorze.
-Ojej to mogłeś powiedzieć a poszłabym sobie.-wyraźnie posmutniała podnosząc się z kanapy.-Ja już lepiej sobie pójdę....-zamilkła gdy złapałem ją za nadgarstek.
-Nie musisz iść bo miło mi się z tobą gada.-posłałem jej szeroki uśmiech próbując ją przekonać.
Dziewczyna w końcu odpuściła i siedziała ze mną gadając o nowej klasie i o tym jak wspaniale będzie. Ja przepisałem się specjalnie bo w starej szkole byłem gnębiony i wyzywany a w nowej szkole liczyłem na lepsze traktowanie. Sophia zaś przepisała się do tej szkoły bo wcześniej mieszkała poza Londynem i że jej rodzice się przeprowadzili to musiała wybrać nową szkole i akurat wybraliśmy tą samą i nawet klasa się zgadzała. Szczerze dziewczyna wyglądała na starszą ale wolałem nie pytać bo mógłbym ją tym urazić.Gadaliśmy z dobre dwie godziny a potem przygotowaliśmy razem pizzę. Z szatynką czas leciał mi szybko i zabawnie.
-Wybacz mi na chwilkę.-oświadczyłem czując jak pęcherz domaga się wizyty w łazience.-Zaraz wracam!-zawołałem wychodząc z kuchni.
Wpadłem do łazienki ledwo wytrzymując. Załatwiłem się po czym obmyłem ręcę i twarz by nabrać więcej energii. Słyszałem jak dzwoni dzwonek do drzwi a potem głos dziewczyny.
-Otworze!
Uśmiechnąłem się do odbicia w lustrze myśląc sobie jak miła jest dziewczyna. Przetarłem twarz po czym wyszedłem zobaczyć kogo przywiało o tej godzinie. Zamurowało mnie gdy moim oczom ukazał się cały mokry od deszczu Zayn. Jego oczy pociemniały skupione na twarzy dziewczyny która radośnie tłumaczyła mu gdzie i że za chwile będzie Liam. Zagryzłem dolną wargę bojąc się że zaraz zacznie się jakaś kłótnia tak jak z Cheryl. Wzrok mulata w końcu powędrował na mnie.
-Hej Liam.-wymamrotałem bez entuzjazmu.-Twoja śliczna koleżanka poprawiła mi chumor.-oświadczył niby przekonująco lecz wiedziałem że to sarkazm.
-Twój kolega jest bardzo miły Li.-zawołała uroczo.
-Sophi to jest Zayn, Zayn to jest Sophia.-wydukałem posyłając błagalne spojrzenie starszemu.-fajnie że przyszedłeś.-dodałem szybko gdy ściskali swoje dłonie.
-Chcesz pizzy którą zrobiliśmy razem ? Co prawda nie jest idealna ale dużo ubawu było przy jej robieniu i jest bardzo smaczna.-pociągnęła Malika za rękę do kuchni zachowując się trochę jak mała dziewczynka.
CZYTASZ
Convicted // Ziam Mayne
FanfictionOkładka wykonana przez: Marlena1999 Brutalna historia o miłości gangstera do zwykłego, spokojnego chłopaka zmuszonego do spłaty długu. #ziam_mayne #homo #gay #onedirection #love
