Collin przepraszam...

1K 75 7
                                        

Stałam jak wryta i patrzyłam na drzwi za którym schował się młody chłopak. Dom zaczynał wypełnić się ciemnością, gdy na niebie pojawiły się niemal czarne chmury. Usłyszałam głośny huk pioruna, odruchowo zatykając uszy rękoma. Dobrze wiedziałam, że już nigdy nie zaznam prawdziwego życia. Na każdym kroku znajduje się jakiś bóg, który tylko czeka i myśli jak zniszczyć mi życie. Jasny blask, wtrącił mnie z rozmyśleń. Po chwili na przeciw mnie staną Zeus.
- Saro, jak dobrze cię widzieć. Czyżbyś już poznała mojego ukochanego syna? - bóg wycelował swoim piorunem w drzwi od pokoju chłopaka. Spojrzałam w tamtą stronę. Głowa młodzieńca wystawała poza drzwi. Myślałam, że gdy młody zobaczy swojego ojca będzie szczęśliwy, jednak w jego oczach był widoczny strach. Collin wyglądał jakby zobaczył coś, czego nie chciałby nigdy w życiu widzieć.
- Tak, poznałam. Jednak on chyba za bardzo się nie cieszy z twojej wizyty. - Na mojej twarzy pojawił się grymas niezadowolenia po czym zmierzyłam Zeusa wzrokiem.
- No trudno, jednak nie po niego tu jestem. Widzisz kochana Saro, życie bez ciebie jest po prostu nudne. Wydaje mi się, że będziesz musiała wrócić ze mną.
- O nie! Zapomnij, nigdzie nie wracam.
- Czyżby?  - Zeus wycelował we mnie swój piorun. - Nie masz wyjścia.
- Zostaw ją!  - Collin podbiegł do mnie i stanął przede mną.
- Smarkaczu nie wtrącaj się w sprawy dorosłych. - Warknął Zeus z niezadowoloną miną. Piorun rozbłysł po czym w moich oczach pojawiła się  ciemności. Trwało to może kilka sekund jednak dobrze wiedziałam coś się stało. Chłopiec leżał na ziemi, a o moje uszy obijała się głucha cisza.
- Collin! - Krzyknęłam, chodź sama tego nie słyszałam.
Poczułam mocny uścisk na nadgarstku, który ciągnie mnie w nie znaną  mi stronę. Krzyczałam do chłopca by wstał lub otworzył oczy, próbowałam się wyrwać z uścisku. Jednak to wszystko było na nic. Z strony chłopca nie było żadnej reakcji a Zeus ciągnął mnie dalej w nieznane. Łzy zalały mi oczy a obraz chłopca zniknął gdzieś w oddali...

Bogini Olimpu (KOREKTA)Opowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz