sprouting feelings

2K 136 48
                                    

zapomniałem, jak to jest być samotnym, ponieważ jesteś tu ze mną

__________________________


— Yoongi? – zblokował spojrzenie z Jiminem.

Natychmiast podbiegł do zaskoczonego chłopaka, wpatrując się w niego w panice.

— Kiedy przyjechałeś? – jego oczy skanowały pomieszczenie, patrząc, czy Aeri jest w pobliżu.

— Kilka minut temu. Ostatni raz, gdy tu byliśmy zostawiłem coś. Mogę to wziąć? 

Skinął głową w odpowiedzi. Jimin podszedł do drzwi sypialni.

— ... oh, czekaj. Cholera. – już miał go zatrzymać, gdy wszedł po pokoju.

Aeri jest w środku.

Wskoczył do pokoju, serce przyspieszyło tempa.

Jego zmęczone oczy rozszerzyły się, gdy zobaczył, że pokój jest pusty. Jimin przechylił głowę, a w jego ręce pojawił się magazyn porno.

— Mogę wyjaśnić. – zakrył zaczerwienioną twarz swoimi malutkimi palcami.

— Niech zgadnę. Namjoon wysłał cię, żebyś go przywiózł? – westchnął, z ulgą opierając się o drzwi.

— Jestem mu coś winien. A tak przy okazji, dlaczego jesteś taki niespokojny? – zapytał, przewracając strony pełne bikini.

— Nic. Nie ważne. – Yoongi potargał swoje niechlujne włosy, myśląc głęboko. Zmartwienie zaczęło zajmować jego pierś. Gdzie ona poszła? – Aish, dlaczego tak się nią przejmuję... – wymamrotał pod nosem.

~*^*~

— Noona, wszystko w porządku? – ten sam chłopiec wczołgał się do tunelu, poklepując się po kolanie. Patrzył na ciebie szeroko otwartymi oczami.

— Tak, okej. – jeśli mam na myśli, że to nie mnie wyrzucili z wynajmowanego mieszkania i nie mogę znaleźć właściciela, podczas gdy moja jedyna przyjaciółka jest za granicą i jestem bezrobotną samotną kobietą, która nie może nawet znaleźć sugar daddy'ego, żeby mi pomógł.

— Unnie, chcesz się z nami pobawić w piaskownicy? – inna mała dziewczynka zajrzała do tunelu.

— Unnie musi znaleźć pracę i mieszkanie, ale myślę, że może się z wami pobawić przez chwilę. – zachichotałaś na ich urocze twarze.

— Co to jest? – chłopiec wskazał na rysunek, który zrobiłaś gałązką na piasku.

— To osoba, którą lubię. – odpowiedziałaś, dodając dwie małe linie do oczu.

— Jest brzydki! I wygląda jak żółw. – zachichotała dziewczynka.

— W rzeczywistości jest naprawdę przystojny. – uszczypnęłaś ją w policzki.

— Czy to ten hyung? – chłopiec wskazał za ciebie.

Natychmiast twoje serce się zatrzymało, gdy poczułaś obecność w pobliżu. Odwróciłaś się z pewnością, że to Yoongi.

— Jesteś do bani w rysowaniu, to w ogóle nie wygląda jak ja. – przykucnął przy tobie, prawie na tyle blisko, że jego ramię dotknęło twojego.

Odwróciłaś wzrok i uregulowałaś przyspieszone bicie serca.

— Cóż, teraz wygląda jak ty. – dodałaś kilka 'zzZs' i pałeczki szaszłyków.

— Hyung, ty też lubisz noonę? – chłopiec pociągnął go za rękaw.

Yoongi i ty wymieniliście spojrzenia i natychmiast odwróciliście wzrok.

— Hyung, twoje serce bije naprawdę szybko! – chłopczyk zawadiacko się uśmiechnął, kładąc ręce na piersi Mina.

— Zamilcz i wróć tam do swojej małej dziewczyny. – nerwowo rozciągnął policzki.

Chłopczyk chwycił dziewczynkę za rękę i powoli odeszli.

— Hyung, musisz być męski! – pomachał do was obojga.

Po długiej, niezręcznej ciszy, Yoongi wstał nagle, wyciągając do ciebie rękę.

— Nie wrócę. Zajmę się sobą, dobrze? – zmarszczyłaś brwi.

— Zostań ze mną, dopóki nie znajdziesz mieszkania. – uniósł brwi, wskazując ręką, żebyś chwyciła jego dłoń.

— Ale- – Yoongi przerwał ci, podnosząc cię w stylu panny młodej, trzymając cię blisko siebie. – Zmęczysz się! – wymachiwałaś rozpaczliwie rękoma.

— Nie ruszaj się. – odpowiedział nonszalancko, zaciskając ręce wokół ciebie. Twoje serce zaczęło bić jak szalone, gdy twoja twarz przyciskała się do jego ciała.

— Dlaczego tak nalegasz, by mi pomóc? – twój głos był cichy, prawie niesłyszalny. Yoongi był kimś, kto wydaje się zimny z zewnątrz, ale on niespodziewanie troszczy się o ciebie. Dawało ci to duże nadzieje i wiedziałaś, że to nic dobrego.

— Nie wiem. – zamknęłaś oczy, a on opuścił głowę. Nadal szedł w kierunku domu, ignorując obecność innych.

W jego oczach pojawiło się wahanie, zanim postanowił dalej mówić.

— Myślę, że po prostu nie mogę się bez ciebie obejść.

~*^*~

Dziewczyna zacisnęła pięści, patrząc w galerię w aparacie. Oparła się o ścianę alejki, a w jej piersi unosił się gniew.

— Myślałaś, co z nią zrobić?

Kiedy spojrzała w górę, wymieniła spojrzenie z Eunhą. Dziewczyna pochyliła się, by zerknąć na zdjęcia Aeri w galerii.

—Uwiodła i okłamała mojego Yoongiego. – patrzyła w ekran morderczym wzrokiem.

— Powinnaś dać jej nauczkę. 

Eunha parsknęła śmiechem, zapalając papierosa.

— Jak mam to zrobić? – gryzła paznokcie, myśląc ciężko.

— Co powiesz na to, żeby poeksperymentować z nią, tak jak z jej drogą Hyuną?

Eunha uśmiechnęła się.

~*^*~

— Możesz spać tutaj od teraz. – Yoongi wskazał na swoje łóżko, pocierając kark.

— A może podzielimy je? – odwróciłaś się, by na niego spojrzeć.

Jego oczy znów się rozszerzyły, a on spojrzał na ciebie wątpliwie.

— Mogę wyglądać na zmęczonego, ale wciąż jestem facetem. – przypomniał ci.

— Tak, ale już spaliśmy razem, kiedy zapomniałam kluczy. – wspomniałaś, a chłopak zaczął kaszleć.

— Możesz tak tego nie nazywać? – odwrócił nieśmiało wzrok, podchodząc do szuflad.

— Ale muszę powiedzieć, że twoje łóżko jest takie miękkie! – położyłaś się na materacu a rozłożonymi ramionami, uzyskując rozbawione spojrzenie Yoongiego.

— Powiedziałem sprzedawczyni, że potrzebuję łóżka, a ona sprzedała mi najwyższej jakości materac. Jest przeznaczony dla starszych ludzi. – odpowiedział z uśmiechem.

— Coś nie tak z twoimi stawami? – jego oczy podążyły za twoją dłonią, kiedy złapałaś go lekko za blade ramię.

— Szczerze mówiąc, kupiłem je, bo nie miałem już ochoty rozglądać się za innymi. – powiedział, kładąc się obok ciebie.

— Ale dlaczego Kumamon? – twoja ręka przesuwała się po prześcieradle z motywem maskotki.

— Ponieważ jest głupi i kochany. – odpowiedział, a jego powieki zamknęły się. – I naprawdę przypomina mi ciebie.

daegu boy ✓Opowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz