zasługujesz na całą galaktykę, ale ja jestem tylko gwiazdą
__________________________
Gdy się obudziłaś, byłaś bezpieczna w ramionach Yoongiego.
— Nie śpisz. – odgarnął twoje włosy za ucho, uważnie cię obserwując. – Już dobrze się czujesz?
Kiwnęłaś głową, mrugając kilka razy. Nie byliście już na basenie, a sami w domku. Położył cię delikatnie na łóżku, pozwalając ciału odpocząć.
— Czekaj... Przebrałeś mnie? – spojrzałaś w dół na suchą koszulę Yoongiego, którą miałaś na sobie.
— Poprosiłem panią z personelu o pomoc. Ale nie mogłem znaleźć żadnej... bielizny, w którą mógłbym cię przebrać. – niezręcznie potargał sobie włosy.
— Gdzie reszta? – wstałaś niechętnie, kręciło ci się w głowie.
— Wygłupiają się na basenie. – odpowiedział, siadając na brzegu łóżka. – Potrzebujesz czegoś?
— Wifi i jedzenia. – odpowiedziałaś prawie natychmiast. Na jego twarzy pojawiło się rozbawienie.
Podał ci telefon i zaczęłaś szukać darmowego wifi domku. Po załadowaniu zauważyłaś nieznaną nazwę sieci na górze.
LUBISZ SHIN AERI?
nie połączono
— Um... – uniosłaś brwi. Prawdopodobnie zmienił ją bez twojej wiedzy.
— Tak, lubię. – wpatrywał się w twoje oczy, leżąc obok ciebie z łokciem opartym na łóżku. – To nowe hasło.
— Od kiedy stałeś się takim flirciarzem? – zaśmiałaś się.
— Odkąd cię poznałem? – uśmiechnął się słodko.
Popchnęłaś go żartobliwie, zyskując gummy smile na jego ustach.
— A jeśli inni odgadną nasze hasło?
— To go użyją. Nie zmienię tego, lubię je. – uśmiechnął się ponownie.
W tym momencie usłyszeliście głośny trzask, coś w rodzaju odcięcia obwodu. Cały dom spowił się ciemnością, a jedynym słabym oświetleniem było światło słoneczne z okien.
— Co do cholery? – zirytowałaś się, ponieważ ten domek był drogi. Yoongi zachichotał lekko na twoją reakcję.
— Zgłośmy to do personelu. – wstał i podał ci rękę, którą mocno chwyciłaś.
Droga nie była prosta, ponieważ było ciemno, ale Yoongi trzymał cię blisko swojego ciała, abyś nie upadła ani w nic się nie uderzyła.
— Chole- – zaklął, prawie się o coś przewracając, a ty przytuliłaś go, zanim upadł. W rezultacie oboje uderzyliście o podłogę, lądując na niej z łoskotem.
Kiedy otworzyłaś oczy, zdałaś sobie sprawę, w jakiej pozycji jesteście, a twoje serce prawie wybuchło.
Siedziałaś na jego talii. Yoongi leżał wygodnie pod tobą, równie zszokowany sytuacją.
Różowe zabarwienie wkrótce spłynęło po jego policzkach i odwrócił wzrok. Jedną dłoń przesunął na swoją twarz, by to zakryć i można było powiedzieć, że powstrzymywał się jak szalony.
— Aeri... um. – wpatrywał się w twoje gołe uda, gdy koszula podwinęła się.
— P-przepraszam. – natychmiast z niego zeszłaś, zdając sobie sprawę, że pozycja i strój nie były w tej chwili najlepsze. Patrzyłaś, jak Yoongi potarł szyję, walcząc z pokusą. Wiedziałaś, że jego samokontrola jest coraz słabsza, a napięcie w powietrzu się zwiększyło.
Jednak chłopak wstał, delikatnie łapiąc twoją dłoń i prowadząc do drzwi. Założył na ciebie kurtkę i obaj udaliście się do stanowiska obsługi w drugim budynku.
— Dlaczego się na mnie gapisz? – zarumieniłaś się przez jego spojrzenie. Obserwował twoje potargane w łóżku włosy, kurtkę oversize i małe dłonie.
— Rzadko cię taką widzę. Chcę więcej na ciebie patrzeć. – uścisnął z miłością twoją rękę.
~*^*~
— Więc została wypisana. – Eunha oparła się o ścianę z uśmiechem na ustach.
— Co powinnam teraz zrobić? W tym tempie ukradnie go. – Aejung potrząsnęła ręką, łzy płynęły jej z oczu i miała desperacką minę.
— Uspokoić się. Zrobiłam już to, co powinnam. – Eunha odpowiedziała nonszalancko, odrzucając włosy na bok i składając ręce. Wskazała na zbliżającą się do nich postać.
— Jestem Han Jaewon. Pracuję z wieloma wytwórniami. – przedstawił się z arogancko schowanymi w kieszeniach dłońmi.
— Więc? – Eunha zapaliła papierosa wetkniętego między jej usta. – Poznałeś już Aeri?
— Dziewczyna trudna do zdobycia, może dlatego Yoongi ją lubi. – odpowiedział, otrzymując w zamian śmiertelne spojrzenie Aejung. – Spotkałem ją na fansignie, – westchnął, opierając całą masę ciała na jednym boku. – zaatakowałem, gdy była bezbronna, ale Yoongi mnie złapał. Zabrał ją, kiedy miałem okazję.
— Zapłaciłam ci dobre pieniądze, wykonuj swoją cholerną robotę. – Eunha zagroziła mu, chwytając go za kołnierz.
— Jesteś moją ostatnią nadzieją, Jaewon. – Aejung podała mi plik banknotów. Jego spojrzenie się ściemniło.
— Nie martw się. – zapewnił zrelaksowanym tonem, uśmiechając się szeroko. – Mam pewien pomysł.
CZYTASZ
daegu boy ✓
Fanfictionmygxreader •|tłumaczenie|• - Jeśli mogę użyć moich łez, żebyś się uśmiechnęła to jest bardziej niż warto. Co się stanie, gdy uzdolniony muzycznie chłopak z Daegu zajmie pusty dom obok ciebie? Spotkanie z kimś nowym może nie być idealną sytuacją, jak...
