Po chwili zasnęłam ze zmęczenia przypominam ze mam piżamę i bluze Maćka. Odpłynęłam do krainy Morfeusza...
POV-Maciek
Oliwia nie przyszła jeszcze a minęła już godzina jej doktorek się niecierpliwi i martwi. Postanowiłem iść jej szukać. Wyszedłem ze szpitala i od razu poszedłem w stronę parku. Przechodziłem przez park i nagle zobaczyłem małą postać leżącą na ławce a obok niej jakiegoś fagasa który zdejmuje jej bluzę. Od razu podbiegał do niej i patrzę na tego psychola.
-pojebało cie?! Zostaw ją!?
Spojrzał na mnie z kpiną
-A co wielki obrońca się znalazł?
Zapytał odsuwając się od niej
-A żebyś kurwa wiedział!
Odpycham go od niej i daje mu kilka razy po mordzie. Podnoszę moją kruszynkę i biegnę do szpitala owijam ją szczelnie moją bluzą. Po chwili jesteśmy już, wbiegłem do sali gdzie wcześniej leżała i położyłem ją na łóżku a chwile później przyszedł ten lekarz. Jak zobaczył Oliwie całą bladą od razu do niej podbiegł.
-Co jej?!
Zapytał chwytając ją za rękę
-O kurwa
Pobiegł do takiej salki z pielęgniarkami i wyszedł podeszła do nas pielęgniarka i przykryła Oliwie kocem i taką folią. Siedziałem na sali z nią już godzinę ten doktorek biegał cały czas koło niej po kolejnych 15 minutach powoli się obudziła. Chwyciłem ją szybko za rękę spojrzała na mnie a w jej oczach pojawiła się mieszanka złości i strachu.
-Idź z tąd! Wynoś się z tąd!
Powiedziała zdenerwowana
-Ej kochanie przepraszam okej? Naprawdę nie chciałem
-wyjdź z tąd
Powiedziała zdenerwowana, na sale wpadł lekarz
-Co ty robisz!? Ona się dopiero obudziła! Nie może się denerwować
Powiedział i wypchną mnie za drzwi.
-kurwa
Powiedziałem pod nosem
POV-Oliwia
Bartek podszedł do mnie i się delikatnie uśmiechnął
-Jak się czujesz?
Zapytał spokojnie
-W miarę okej
Powiedziałam przez łzy. Jestem na niego zła jak on mógł mnie uderzyć? Nie wiem czy nie wyprowadzić się od niego, po co mam z nim być jak on mnie nie szanuje. Dobra dał mi dom jedzenie i miłość ale to nie jest najważniejsze.
-Muszę cie zbadać
Powiedział z troską
-Mmm okej
Bartek zrobił mi podstawowe badania.
-Jak będziesz na siłach to operacja odbędzie się w sobotę. Miała się odbyć dziś ale będzie jutro
Kiwnęłam głową na znak zgody
-A mam jeszcze do ciebie sprawę
Powiedziałam trochę skrępowana
-Mógłbyś nie wpuszczać narazie na sale Maćka? Nie mam ochoty go widzieć
Kiwną głową i wstał
-Ja będę już szedł bo mam kilka spraw do załatwienia, ale poproszę ochroniarza żeby przychodził to ci jakiś czas
Uśmiechnęłam się lekko
-dzieki, jest to dla mnie ważne narazie muszę sobie to przemyśleć
Kiwną głową i wyszedł. Postanowiłam się zdrzemnąć, za dużo wrażeń. Po chwili odpłynęłam do krainy Morfeusza...
POV-Maciek
Czekam pod salą kiedy chciałem już wejść do sali podbiegł do mnie ochroniarz. Co kurwa
-Nie wchodź tam
Spojrzałem na niego zdezorientowany
-Co?! Niby dlaczego
Powiedziałem wkurzony
-Panna Oliwia nie życzy sobie pana wizyt
Co on wygaduje
-Co ty pierdolisz!? Przecież to moja dziewczyna!
Odepchną mnie od drzwi a sam staną na środku
-Masz mnie tam wpuścić!
Mówię podchodząc do niego
-Bo inaczej pogadamy
Zaśmiał się
-Siadaj na dupie zanim cie przykuje
Mówi i popycha mnie na krzesła
-No teraz kurwa przegiołeś!
Podeszłem do niego i go popchnełem. Chwycił mnie za rękę przekręcił na drugą stronę posadził na krzesło ni przykuł mi jedną rękę do krzesła
-Pojebany jesteś
Mówie wyrywając się. Nic nie odpowiedział tylko staną koło drzwi
POV-Oliwia
Obudziłam się wypoczęta, usłyszałam krzyki. Dochodzą zza drzwi przysłuchałam sie chwile i zrozumiałam że to Maciek. Niby powinnam mu wybaczyć uratował mnie i wogóle ale nie jestem pewna a jak to się powtórzy? Jak to nie będzie jedyny raz, zresztą nie jest wcześniej tez potrafił mnie uderzyć. Nie wiem co mam o tym myśleć. A może ucieknę z tego szpitala po leczeniu? To chyba będzie najlepszy pomysł. Anie kurwa przecież jak mnie Monster złapie albo jakiś inny debil to będzie po mnie. Nie wiem co mam robić. Wstałam z łóżka podeszłam do pojemnika z wodą i się napiłam zimnej wody. Dziś mam operacje... strasznie się boje nie wiem czy się uda, ale zaraz przecież tu się musi wszystko udać. Nie nic trudnego w zabieraniu wody z płuc. Chyba. Bartek będzie mnie ,,operował" wiec czuje is troche bezpieczniej bo jednak mam pewność ze nie będzie chciał mnie zabić. Chyba ze to jest jakiś gangster który udaje miłego żeby podczas operacji mnie zabić?! A może nie? Zawsze przed takimi zabiegami mam paranoje muszę się uspokoić.
**********************************
Sorki że rozdział nie pojawił się ostatniego piątku ale nie mam jakoś od tego głowy. Przepraszam dziś pojawił się trochę dłuższy rozdział. Nie zapomnijcie o gwiazdce! Papa❤️
CZYTASZ
Uprowadzona
Teen FictionZanim zaczniesz czytać, przeczytaj dwa ostatnie rozdziały! Jest to historia 17 letniej Oliwii uprowadzonej przez swojego ojca. Została zabrana do domu przez jednego z chłopaków którzy pożyczają pieniądze jej ojcu na narkotyki. Jak potoczy się histo...
