* WALERIA *
Nie mogłam w to uwierzyć że ostatnio na kolacji się wkurzyłam tak że aż przez ostatnie dwa tygodnie nie spotykałam się w ogóle z ojcem, wkurzyłam się na jego babkę nie na niego, go kocham jak ojca a jego babę z chęcią bym zabiła, może raz widziałam na planie bo byłam z Jace'em raz i na tym się skończyło, od tamtej pory Jace albo przychodził do domu albo spotykaliśmy się gdzieś
Tym razem siedziałam sobie w kuchni naszego domu oraz pisałam z Jace'em
Dziwiło mnie jedno, piszemy już dobrą godzinę bez przerwy czyli albo dzisiaj mają wolne od nagrywania albo mają długą przerwę 😅
Ja: Co powiesz na wspólną kolację z twoją rodziną?
Misiek: Okeej, o ile się zgodzą
Ja: W razie jak się zgodzą to u ciebie, ponieważ znasz moich przyjaciół 😂
Misiek: I to aż zbyt więc racja u mnie wtedy by była kolacja 😂 zadzwonię do nich i dam ci znać wieczorkiem, kocham cię mała 😚❤️
Ja: Też cię kocham ❤️
I właśnie skończyliśmy pisać czyli mieli długą przerwę, pierwszy raz z nim pisałam tak długo jak on był na planie, dosłownie zazwyczaj mieli półgodzinną przerwę a nie godzinną
- Walka idziesz z nami dziś do klubu? - Spytała Zuza
- Walnąć cię? - Zaśmiałam się, nie no na serio lubię moje przezwisko - Jasne że idę
- Wow, nie mogę święto dziś czy co? - Zaśmiał się Krystian
- Tak twoje święto, święto głupca - Uśmiechnęłam się, on jedynie prychnał - Też cię kocham hah
- Ubierzmy się dzisiaj jakoś śmiesznie - Powiedział Patryk
- Wszyscy idziemy? - Spytałam
- Nie Kamila z Piterem nie idą - Powiedział Krystian
- Kujony wyeliminowani? No to pauza - Zaśmiał się Patryk (sorry musiałam to dać XDD)
- Mówili czemu nie idą? - Spytałam
- Chcą spędzić razem czas - Odpowiedziała Zuza
- No to będą mieli aż parę ładnych godzin - Powiedziałam dziwiąc się
- No właśnie a my kiedy? - Uśmiechnął się Krystian do mnie
- Jak na to zasłużysz lub jak będę pijana - Powiedziałam
- Ooo czyli dzisiaj - Zaśmiała się Zuza
- Raczej nie... Będę musiała być trzeźwa przynajmniej do 11 w nocy - Powiedziałam
- Czemu? - Spytał Patryk
- Jace ma mi dać znać co z kolacją z jego rodziną - Powiedziałam
- I zapewne u nas będzie kolacja? - Zaśmiał się Krystian
- A właśnie że nie, kolacja u niego będzie żeby jego rodzina was prawdziwych nie poznała - Uśmiechnęłam się
- Pff - Powiedział Krystian
Nagle zaczął dzwonić mi telefon, dzwonił mój ojciec
- Cześć tato, coś się stało? - Spytałam
- Nic w sumie złego ale chciałabyś do nas przyjść dzisiaj po 20 na kolację rodziną? - Spytał Cooper
- Yyy nie mogę 😐 obiecałam mojej przyjaciółce że jej pomogę w projekcie do szkoły i raczej będziemy robić całą noc - Powiedziałam kłamiąc, każdy chyba wie dlaczego nie chce tam przebywać
CZYTASZ
Te same DNA inne kraje || Córka Coopera Barnes
Teen FictionTakiej opowieści to ja jeszcze nie widziałam na POLSKIM wattpadzie dziewczyna która w wieku 2 lat wyprowadziła się wraz z mamą do Polski do kraju mamy, nigdy dotychczas nie poznała swojego biologicznego ojca zawsze myślała że ten facet z którym jes...
