Waleria
Następnego dnia
Szykowałam jedzenie na dzisiejszą kolację z rodziną Jace'a i moją, Olek jadł sobie śniadanie, śmiesznie bo o niczym nie wie
- Hej siska - Powiedział uśmiechnięty Krystian wchodząc do kuchni
- O której jedziecie? - Spytałam
- Za ok. Godzinę - Uśmiechnął się i zaczął coś szukać w lodówce - A w ogóle zapomniałem ci powiedzieć kto dzwonił do mnie parę dni temu
- Hm.. Zuzia? Patryk? Piotrek? Kamila? Kamil? - Spytałam
- Nie, tak ale to nie o niego chodzi, tak ale również nie o niego, nie i nie - Powiedział Krystian siadając z miską chyba owsianki zamrożonej
- No to kto? - Spytałam
- Oliwer - Powiedział Krystian, a ja zamarłam na jego imię
- O kurwa, Walerii były? - Zapluł się Olek swoim śniadaniem
- Dokładnie Olo - Powiedział Krystian
- Co on chciał od ciebie? - Spytałam przerywając robiącą rzecz
- Pytał się jak u mnie życia sie potoczyło i tym podobne, pamiętaj że my kiedyś byliśmy mega bliskim przyjaciółmi a nawet przecież sąsiadami - Powiedział Krystian
- A właśnie on nadal koło ciebie mieszka? - Spytałam
- Jego rodzice tak, on nie, wyprowadził się do swojej dziewczyny - Powiedział Krystian
- Współczuje jej - Powiedziałam
- Czemu? - Spytał Olek
- On jest zdolny do tego żeby skrzywdzić dziewczynę, z resztą mnie nie raz bił i poniżał przy jego znajomych - Powiedziałam
- Co kurwa- Oliwer? Ten sam Oliwer?! - Spytał Krystian
- Tak ten sam! Ale proszę nie mówmy już o nim, nie chce go pamiętać - Powiedziałam wracając do rzeczy które gotowałam
- Jasne - Powiedział Krystian i wyszedł z kuchni, za to do kuchni weszła moja mama
- Cześć kochanie co gotujesz? - Spytała mama
- Na dzisiejszą kolację - Uśmiechnęłam się do rodzicielki
- Aaa to dobrze, pomóc ci coś? - Spytała
- Zaraz jaką kolację? - Spytał Olek
- Rodzice Jace'a przychodzą poznać mamę i Karola - Powiedziałam
- Aha, Krystian mogę z wami jechać? - Wydarł się na cały dom
Po chwili przyszła Laura
- Do mojego brata chcesz jechać? I co byś tam robił? - Spytała Laura - Tak przy okazji Hej Waleria i dzień dobry pani
- Jedziesz do brata? A on ma jakieś dziecko w moim wieku? - Spytał Olek
- Tak mój brat który jest o 3 lata starszy odemnie ma już dziecko w twoim wieku, no Olek proszę cię - Powiedziała Laura - Ma jedynie córkę w wieku 2 lat, oraz jego żona ma dziecko no troszkę nawet starsze może od ciebie, ty masz 13 co nie?
Olek kiwnął potwierdzająco głową
- No to ona ma 14 - Powiedziała Laura
- A ta żona ile ma? - Spytałam
- 31 lat - Powiedziała Laura - Brat leci poprostu na starsze więc no nie dziwcie się że taka różnica
- Kurwa to jest nic w porównaniu do mojego ojca chb co - Zaśmiałam się
CZYTASZ
Te same DNA inne kraje || Córka Coopera Barnes
Teen FictionTakiej opowieści to ja jeszcze nie widziałam na POLSKIM wattpadzie dziewczyna która w wieku 2 lat wyprowadziła się wraz z mamą do Polski do kraju mamy, nigdy dotychczas nie poznała swojego biologicznego ojca zawsze myślała że ten facet z którym jes...
