21. Cały ojciec

119 6 20
                                        

Waleria

Dopóki Cooper nie przyprowadził Ripley siedziałam wraz z Zuzą i Laurą w salonie i rozmawiałyśmy, cieszę się bo w końcu Krystek znalazł sobie porządną dziewczyne, którą zarówno ja jak i Zuza polubiłyśmy 

Nagle zadzwonił dzwonek do drzwi, jako iż jestem blisko drzwi poszłam otworzyć, w drzwiach stał mój ojciec wraz z Ripley 


- Hej Tato, cześć mała - Uśmiechnełam się do taty a później do małej 

- Waleriaaa - Uśmiechneła sie Ripley 

- Odbiorę ją za dwie godziny - Powiedział Cooper zostawił małą i poszedł

Weszłam wraz z nią do środka i podeszłam do dziewczyn 

- Ooo a co to za kruszynka? - Spytała Laura robiąc głupie miny do Ripley

- Laura poznaj to moja młodsza siostra, Ripley - Powiedziałam, w ogóle dziwnie mi na razie mówić ,,moja młodsza siostra" do połowy września miałam jedynie brata, a teraz nie dal że mam brata to jeszcze młodszą siostrę o 16 lat oraz młodszego brata o 18 lat pls no zatrzymałam się tylko na jednym bracie :) 

- Słyszałem że ktoś przyszedł - Powiedział Jace schodząc z góry, Ripley odrazu do niego pobiegła i przytuliła

- Wujeeeek - Uśmiechneła się do Jace'a ten ją podniósł, nie powiem mocno mnie to zdziwiło ale no przecież Ripley nie bedzie mowila do Jace'a po imieniu gdy jest od niego młodsza o x lat 

- Zostać z wami i pomóc się opiekować Ripley? - Spytał Jace 

- Idź graj z chłopakami, damy radę - Uśmiechnełam i wziełam od Jace'a Ripley 

- Pamiętaj co ci mówiłem pod studiem - Szepnął Jace, popatrzyłam na niego ze wzrokiem mordercy jakbym o tym zapomniała, szybko poszedł do chłopaków

- A więc droga siostrzyczko co byś chciała robić? - Spytałam siadając na kanapie pomiędzy Zuzą a Laurą

- Oglądać jakieś bajki - Powiedziała uśmiechnięta, kurde jak widze na te maluchy to aż chce wrócić do czasów dzieciństwa i nie mieć żadnych problemów ojj takkk 

- Hmm Paw Patrol (po pol. Psi patrol) może chcesz oglądać? - Spytała Laura uśmiechając się do Ripley

- Kurdee aż sobie przypomniałam jak z bratem to oglądałam parę lat temu - Zaśmiałam się 

- Masz brata? Myślałam że ja jestem tylko twoją siostrą - Spojrzała się na mnie z minką smutasa 

- Owszem Waleria ma brata a w sumie nawet już dwóch, pamiętaj Ripl że przed poznaniem ciebie Waleria sama myślała że ma brata jedynie - Powiedziała Zuza

- Tatuś i mamusia o tym wiedzą? - Spytała a na sam wyraz ''mamusia'' dreszcze mi przeszły 

- Em Ripley ja mam inną mamusię ale niestety tak twoi rodzice wiedzą że mam rodzeństwo - Odpowiedziałam, wow jak na trzy latke to umie dużo mówić 

Dwie i pół godziny później 

Z Ripley fajnie spędziłyśmy wieczór, pooglądałyśmy różne bajki nawet Spongebob'a było fajnie tak powrócić do czasów gdy się oglądało bajki hah usłyszałyśmy dzwonek czyli pewnie Cooper przyjechał po Ripley ku mojemu zdziwieniu ukazała się Liz, żona mojego ojca oraz inczej mówiąc WIEDŹMA 

- Ripley mamusia po ciebie przyszła - Skierowałam się do siostry 

- Waleria chcę ci podziękować że zaopiekowałaś się moją córką - Uśmiechneła się kobieta a mi w myślach szczena opadła a za to na mojej twarzy było widać zdziwienie 

- Mam nadzieje że między tobą a moim ojcem jest już wszystko okej? - Spytałam, mimo że nie lubiłam tej kobiety całym sercem to chciałabym żeby mój ojciec był szczęśliwy 

- Spokojnie jest już w porządku, a może chciałabyś do nas wpaść któregoś dnia? - Spytała kobieta, odwróciłam się w strone Zuzy i popatrzyłam się wzrokiem ,,TY SŁYSZYSZ TO CO JA???''

- Jeśli nie byłaby to dla was przeszkoda to czemu nie - Uśmiechnełam się nieśmiało oraz dalej niedowierzając w to co słysze 

Ripley podbiegła do Liz i się do niej przytuliła, ta wzieła ją na ręce gdy wyszła zdążyła mi tylko szpnąć na ucho 

- Mam nadzieję że nie paliliście żadnej trawki albo coś w tym stylu - Szepneła i wyszła 

- Co ona ci powiedziała? - Spytała Laura zaraz po wyjściu 

- Ma nadzieję że nie ćpaliśmy ani nic ten teges - Powiedziałam i siadłam obok Zuzy 

- KURWAAAAA JUŻ WIEM KTO WTEDY  NAS PODKABLOWAŁ - Powiedziała Zuza wstając jakby ameryke odkryła 

- Ona? - Spytałam na co Zuza kiwnęła potwierdzająco głową - No okej to w sumie zbiera się w jedną całość, na imprezie u Jace'a powiedziała że ty się upiłaś za dużo, ale skąd ona to wie???

- To jest zagadka którą pomogę wam rozwiązać - Powiedziała Laura wstając 

- Serio?? - Spytałyśmy obie 

- Tak, mam wtyki w Policji więc mogą wziąć tą sprawę po cichu - Powiedziała Laura

- Plss tylko nie mów że byłaś karana - Powiedziałam z nadzieją

- Spokojnie nie byłam - Uśmiechneła się - Moi rodzice pracują w policji więc no 

- Jak to zrobisz będę cię kochać - Przytuliłam dziewczynę mojego kolegi - Jakby co to żart ale będę cię uwielbiać 

- Ale już nie dzisiaj bo prawdopodobnie śpią bo na 2 mają do robótki - Odpowiedziała Laura 

W tym momencie żadna kurwa z nas nie wiedziały co się właśnie odpierdoliło a mianowicie do naszego domu weszła KURWA jakaś para która się CAŁOWAŁA CO JEST 

- EHEM? - Kaszlnełam 

- Kim wy jesteście? - Spytał chłopak przestając całować swoją dziewczynę 

- Em uczniami zamieszkującymi ten dom - Powiedziałam

- Kurwa złodzieje a nie uczniami - Powiedziała dziewczyna 

- Goście - Podeszłam do nich żeby grzecznie wyprosić poczułam od nich alkohol FUUUJ najbrzydszy zapach - Okej jesteście zbyt pijani, sorry nie znam was więc idk gdzie wy mieszkacie  

- Wypierdalaj albo wezwe policje - Powiedział chłop 

- To samo mogę zrobic jeśli nie wyjdziecie - Powiedziała Zuza 

- Usłyszałem krzyki co tu się dzieje? - Powiedział Krystian - Kim jesteście?

- Osobami mieszkającymi tu - Odpowiedział chłop 

- Co przepraszam? - Spytał Patryk który stał na schodach wraz z Jace'em i Piterkiem 

- Dobra to czekajcie jaka to ulica? - Spytała dziewczyna 

- emm 7th st - Powiedział Jace 

- A to faktycznie nie nasza ulica - Odpowiedzieli i wyszli 

- WTFFFFF co to było przepraszam bardzo? - Spytał ze zdziwieniem Piotrek 

- Sama bym chciała wiedzieć - Odpowiedziała Zuza 

KONIEEEEC!!!!

Spodziewaliście się że kablem będzie Liz (żoncia Cooper'a)?

Do nastepnego!

miłego Dnia/Wieczoru/Nocy 

Te same DNA inne kraje || Córka Coopera BarnesOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz