32. Pomóż proszę

88 7 33
                                        

Waleria
Parę dni później

Siedzę sobie w kuchni z Laurą ona coś je a ja sobie przygotowuje jedzenie

- Waleria wszystko w porządku u ciebie? - Spytała Laura

Prawdą jest to że u mnie ostatnio nie jest w porządku... Mam słabszy okres i tyle a najgorsze jest to że ja ten okres nie umiem zakamuflować, rzadko teraz kiedy chodzę uśmiechnięta większość chodzę smutna i zamyślona

- Lau oczywiście że jest git - Uśmiechnęłam się w stronę dziewczyny Krystiana

- Znam cię, opowiadaj co jest - Powiedziała Laura

- Nie daje ostatnio rady... Jace się praktycznie do mnie nie odzywa, nadal nie wrócił od Xander'a, pisałam do jego brata czy jest u niego w porządku, odpisał mi że tak wszystko w porządku, w dodatku dowiedziałam się że siostra mojego ojczyma, Karola, zmarła na nowotwór nie wiem po prostu to wszystko jest ponad normy mojej - Powiedziałam żaląc się

- Jace się do ciebie nie odzywa? Nie pokłóciliście się? Bo rzadko kiedy was widać oddzielnie - Powiedziała

- No nie... No chyba że on był zazdrosny o to że czuwalam ciągle przy Krystku - Powiedziałam

- Wątpię, sam przecież Jace powiedział że nie jest zazdrosny - Powiedziała Laura

- No wiem ale ja go znam, możliwe że on tak powiedział żeby poprostu Krystianowi nie było smutno albo coś - Powiedziałam

- No nie wiem - Odpowiedziała Laura

- Siemka drogie dziewczyny - Powiedział Krystian wchodząc do kuchni

- Hej miśku - Uśmiechnęła się Laura i pocałowała Krystka

- Hej Braciak - Lekko się uśmiechnęłam

- Ej wy wiecie że dzisiaj moi rodzice wpadają na kolację? - Spytała Laura

- Żartujesz? Ja w takim razie odpadam - Powiedziałam

- Czemuu? Rodzice chcą ciebie też poznać - Powiedziała Laura

- Mam być tak jakby piątym kołem u wozu? - Spytałam odrywając się od rzeczy które robiłam

- Czemu piątym kołem u wozu? Masz Jace'a przecież - Powiedział Krystian

- Kurwa nie mam już, raczej... - Powiedziałam przez przypadek zrzucając z blatu miskę z owocami - Kurwa Krystian weź chociaż raz nie wypierdalaj się w czyjeś życie!

Zaczęłam zbierać owoce które były na podłodze

- Waleria wszystko w porządku? - Spytał Krystian, zmierzyłam go wzrokiem

- Chodź na chwilę słodziaku - Powiedziała Laura i wzięła Krystiana za rękę, pociągnęła go gdzieś

Odłożyłam owoce na miejsce i oparłam głowę o blat, nie wytrzymałam i zadzwoniłam do brata Jace'a

Na jego szczęście odebrał

- Xander powiedz proszę co z Jace'em? - Powiedziałam do telefonu

- Hej spokojnie, zadzwoń do niego i dowiedz się, sorry ale no nie wiem czy mogę ci to powiedzieć - Powiedział Xander

- Co? Mów! - Powiedziałam

- Nie mogę, zadzwoń do niego - Powiedział i się rozłączył

Chciałam zadzwonić od razu do niego ale nagle usłyszałam dzwonek do drzwi, Laura z Krystianem byli na górze więc ja poszłam otworzyć, w drzwiach stanął on...

Te same DNA inne kraje || Córka Coopera BarnesOpowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz