44. W końcu odpoczynek

64 1 0
                                        

Waleria

Niedziela wieczór

Dotarłyśmy z dziewczynami całe i zdrowe, bez żadnego oszustwa, żadnego pranku
Do dzisiejszego ranka z Laurą śmiałyśmy się z chłopaków

- Dobra dziewczyny musimy ustalić kto z kim śpi! - Powiedziała Riele skupiając całą uwagę

- Są aż cztery pokoje czyli dwa po dwie i dwa po jedne - Powiedziała Laura

- Możemy też tak zrobić że w jednym pokoju rozłożyć materace i spać wszyscy razem, jest jeden duży mega pokój - Powiedziałam

- Ile łóżek tam jest? - Spytała Amanda

- Dwa - Odpowiedziałam

- Czyli dwie by musiały spać na łóżkach a reszta na materacach - Powiedziała Ella

- Dokładnie - Powiedziałam

- Losujemy kto na łóżkach - Powiedziała Laura i wzięła swój telefon, odpaliła koło online i losowaliśmy kto na łóżkach - Na pierwszym łóżku, Ella

- Jupi! - Uśmiechnęła się Ella

- Na drugim łóżku, Amanda - Powiedziałam za Laurę

- Super - Uśmiechnęła się Amanda, Ella podeszła do brunetki i przybiła z nią żółwik

- No to co girls, śpimy tak jakby na podłodze - Zaśmiałam się podchodząc do Katriny, Laury i Riele

- E tam, będzie dobrze - Uśmiechnęła sie Riele

Chciałam coś odpowiedzieć ale usłyszałam mój dzwonek, wyciągnęłam telefon z tylniej kieszeni żeby zobaczyć kto to dzwoni, a dzwoni mi my boy ❤️ na kurwa jebaną kamerkę
Odeszłam od dziewczyn i odebrałam

- Dojechałyście na spokojnie?

- Widzisz mnie całą i zdrową

- Ale my się tu kurwa o was martwimy - Usłyszałam głos Krystiana

- To dobrze, miło mi to słyszeć, muszę kończyć bo chcemy się wypakować

Rozłączyłam się, nie miałam najmniejszej ochoty zepsuć sobie tego wyjazdu gadając z chłopakami do tego jeszcze jest tam Piter a jeśli on jest z Krystianem to są nienormalni, szczerze brakuje mi naszej starej drużyny... Ja, Piotrek, Patryk, Krycha, Zuza i Kamila... No ale cóż tamte dwie suki postanowiły się przyjaźnić a mi zostali tylko chłopaki i w sumie dobrze bo ja tam wolę przyjaźń damsko-męską a to dlatego że praktycznie od dziecka w moim życiu był ważny tylko jeden mężczyzna, Krystian, to on mi pomagał w tych trudnych sytuacjach, nigdy do niego nic nie czułam poza przyjaźnią a nawet czuje do tej pory pomiędzy nami więź rodzinną, umiemy się pokłócić o dosłownie gówno ale szybko się godzimy, umie mnie rozśmieszać oraz rozweselać takiego kumpla to ja mogę mieć do końca swojego życia i o jeden dzień dłużej ❤️

- Ej dziewczyny są tu kolory materacu! - Krzyknęła Katrina z pokoju

- Żartujesz - Powiedziała Riele, cała nasza trójka, ja Riele i Laura pobiegliśmy do pokoju

Ujrzeliśmy cztery rozłożone materace ale nie w różnych kolorach tylko białe, a różniły się tylko i wyłącznie ✨pościelą✨

- Ja zajmuję jasny niebieski - Powiedziałam i podeszłam pod rozłożony materac

- No to ja zielony - Powiedziała Laura i stanęła centralnie parę kroków przede mną

- No to ja Em żółty - Powiedziała Katrina i zajęła materac obok mnie

Te same DNA inne kraje || Córka Coopera BarnesOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz