25. Nie spodziewana wizyta

101 6 27
                                        

Waleria

Od moich urodzin minął dzień
I czuję się nie dobrze po wczorajszej imprezie
A to dlatego że po imprezie w studiu, Krystian zabrał całą naszą czwórkę do baru, jedyny dzień w którym nie odmówiłam picia no co miałam urodzinki więc trzeba było jakoś się zabawić

Była godzina 3 po południu dopiero co wstałam i się dość mocno zdziwiłam że mój chłopak leży koło mnie, znaczy no mamy razem pokój ale nie powinien być przypadkiem w pracy? Chyba że mają dziś wolne
Wstałam z łóżka, założyłam na siebie szlafrok i poszłam zobaczyć czy Laura z Krystiem wstali, Laury w pokoju nie było a Krystian spał nie chciałam ani jednego chłopaka ani drugiego budzić dlatego poszłam do łazienki się ogarnąć

Pół godziny później siedziałam w salonie jedząc płatki i oglądając mój fav show, Jersey Shore: Family Vacation ❤️😻

- Co oglądasz siska? - Powiedział Krystian schodząc po schodach przyciągając się

- A co ja mogę oglądać? - Spytałam

- A no tak - Odpowiedział i spojrzał na telewizor

Siedziałam spokojnie oglądając telewizję aż tu nagle pisze mi moja mama

M: Na jakiej ulicy mieszkasz?

Nie wiem po co jej jest nasza ulica ale wysłałam jej

M: Dzięki!

Zdziwiło mnie to bardzo

Pół godziny później

Zadzwonił dzwonek do drzwi, początkowo myślałam że to Cooper przyszedł do Jace'a

- Tato, Jace jeszcze śpi... - Gdy otworzyłam centralnie drzwi nie mogłam uwierzyć własnym oczom - Jak? Co? Kiedy? Jakim cudem

- Niespodzianka! - Uśmiechnął się Karol

- Dlatego się spytałaś na jakiej ulicy mieszkam? - Dodałam jedno do drugiego

- Dokładnie córciu, możemy wejść? - Spytała moja mama uśmiechnięta

- Oczywiście no przecież - Uśmiechnęłam się i wpuściłam ich do środka

- Dzień dobry państwu - Uśmiechnął się Krystian witając się z moją mamą jak i z Karolem - Cześć mały - Potargał włosy Olkowi

- A Marcin mamo gdzie jest? - Spytałam

- Zostawiliśmy go u Jadzi, będzie miał tam opiekę dobrą - Uśmiechnęła się Mama

- Pytałam się i chyba nie odpowiedzieliscie, jak długo zostajecie? - Spytałam

- Ok. Półtora tygodnia - Powiedział zadowolony Olek

- Usłyszałem wrzaski które mnie obudziły - Powiedział Jace schodząc po schodach, gdy był już na dole zauważył że mamy gości - Oo miło państwa poznać

- Ciebie również - Uśmiechnął się Karol

- Waleria wiele nam o tobie opowiadała - Uśmiechnęła się moja mama

- Mi o was też - Uśmiechnął się Jace - Przepraszam że tak schodzę nie dobrze ubrany ale miałem długą noc i prawie nie mogłem zasnąć a jak zasnelem to spałem do teraz

- Spoko nic się nie dzieje - Odpowiedziała Mama

- Podać wam coś do jedzenia? Picia? - Spytałam

- Zrób to słynne twoje spaghetti - Powiedział Karol

- Trzeba było mówić że przyjeżdżacie i chcecie spaghetti! Muszę teraz iść do sklepu - Zaśmiałam się

Te same DNA inne kraje || Córka Coopera BarnesOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz