Waleria
Dwa dni później
Po trzech dniach ciągłego imprezowania w końcu mamy nasz zapragniony odpoczynek, panieński mnie wykończył, wesele dopiekło a wczorajsze poprawiny tylko dla rodziny mnie do końca wykończyło
Cieszę się że przynajmniej to wszystko mam już za sobą ponieważ jak już chyba wspomniałam przez ostatni rok nie myślałam o niczym innym niż o weselu
- Panno Norman zaopiekujesz się Nat? - Spytał Krystian schodząc po schodach
- Panna Norman ma imię Panie Kowalczyk - Powiedziałam
Dziwne co nie? Panna Norman dziwnie to brzmi jak na razie i wiem że Krystian na razie będzie się z tego przedrzeźniał
- No dobra nie ważne ale zaopiekujesz się czy nie? - Spytał Krystian
Natalia nie była już niemowlakiem miała już ponad półtora roku, umiała już chodzić coś mówić i umiała odróżniać osoby, gdzie jest mama a gdzie tata
- Nie zbyt mam na to ochotę po tych trzech dniach - Powiedziałam
- Dobra zostawię ją u Pata - Powiedział Krystian
- A właśnie kiedy Patryk i Piotrek odlatują? - Spytałam
- Raczej nie za szybko ponieważ... - Ugryzł się w język - A nie sorry nie oni
Uniosłam jedną brew do góry, widziałam teraz że mnie w czymś okłamuje i to jest na temat Patryka i Piterka ale co to ja się dowiem
- Krystian zadałam jedno proste pytanie, kiedy wylatują? - Powiedziałam
- Raczej nie za prędko - Uśmiechnął się lekko Krystian
- Czy ja dobrze myślę? - Spytałam - Oni zostają w Stanach na dłużej??
- Tak, postanowili że oboje wynajmą sobie jakiś dom w Stanach żeby mniej widzieć Kamilę i Zuzię - Powiedział Krystian
- W końcu!! - Uśmiechnęłam się - Obaj zamieszkali razem?
- Tak plus jeszcze dziewczyna Piotrka z nimi zamieszkała - Powiedział Krystian
- O to super - Powiedziałam
- Dobra, biorę Nat i jadę ją zawieźć do Patryka i Piotrka, a później jadę gdzieś - Powiedział Krystian
- Jedź bezpiecznie - Uśmiechnęłam się w stronę brata/przyjaciela
Krystian wyszedł a ja zostałam sama w salonie, na górze był jeszcze Jace a Laura była na studiach
Usłyszałam nagle dzwonienie dzwonkiem do drzwi, poszłam więc otworzyć, w drzwiach zastałam Julie
- Hej Julie - Uśmiechnęłam się
- Hej Waleria, mogę wejść? - Spytała
Kiwnełam głową, wpuściłam ją, usiadłam na kanapie a ona chodziła od lewego kątu do prawego
- Julie coś się stało? - Spytałam
- Waleria... Jestem w ciąży z twoim ojcem - Powiedziała Julie
Momentalnie wstałam z kanapy, patrząc sie na nią ze zdziwieniem
- Coop wie o tym? - Spytałam
- Nie wie, nie wiem jak mu o tym powiedzieć - Powiedziała Julie
- Kiedy macie rocznicę? - Spytałam
- Za jakiś półtora miesiąca - Powiedziała
- No to nie to za długo... Hm, może daj mu niespodziankę i w tej niespodziance jakieś rzeczy związane z dzieckiem - Powiedziałam
CZYTASZ
Te same DNA inne kraje || Córka Coopera Barnes
Ficção AdolescenteTakiej opowieści to ja jeszcze nie widziałam na POLSKIM wattpadzie dziewczyna która w wieku 2 lat wyprowadziła się wraz z mamą do Polski do kraju mamy, nigdy dotychczas nie poznała swojego biologicznego ojca zawsze myślała że ten facet z którym jes...
