50. Stary sąsiad

69 1 0
                                        

Waleria

- Dasz radę przylecieć jutro do Polski? -Tak moja mama zaczęła rozmowę przez telefon

- Raczej nie, nie mam biletu kupionego - Powiedziałam - A coś się stało?

- Sąsiadka Babcia Karolina umarła i za dwa dni pogrzeb a wiesz on ciebie uwielbiała i ty ja więc tak pomyślałam żebyś przyleciała do Polski - Powiedziała

O nie to była najlepsza i najcudowniejsza babcia sąsiadka, zawsze w czasach gdy byłam jeszcze małym dzieckiem chodziłam do niej na jakieś ciasteczka, herbatki i czasami do jej wnuka
A uwierzcie że jak na 9 letniego chłopaka (na tamte czasy) jej wnuk był bardzo przystojny, nie wiem w sumie jaki jest teraz zapamiętałam jego imię oraz ile ma lat w obecnym czasie ponieważ jest odemnie o dwa lata starszy, czyli ma 22 lata

- O matko boska... A to była taka porządna babcia - Powiedziałam i nie wierzyłam w to co słyszę

Sąsiadka Babcia Karolina była dla mnie jak czwarta babcia prawdę mówiąc to jak trzecia babcia bo babcie od strony Cooper'a nie poznałam 😅
Sąsiadka Karolina miała już swoje lata gdzieś ok. Setki bo pamiętam jak chodziłam do niej w wieku od 5 do 14 lat to miała gdzieś 70-75 jakoś tak
Muszę znaleźć na necie jej wnuka i złożyć kondolencje bo czemu nie?

- A i jeszcze inne już weselsze newsy to to że Amelka urodziła synka! - Wprost krzyknęła moja mama

Amelka - Moja kuzynka, siostra Kuby, o pięć lat starsza od Kuby jak i odemnie
Z Amelką mniej więcej miałam dobry kontakt ale nie tak dobry jak z Kubą tak jak już mówiłam z Kubą mam najlepszy z całej rodziny oczywiście nie licząc Olka 😅

- I ja o niczym nie wiem? - Zaśmiałam się

- Kuba ci nic nie mówił? - Spytała Moja mama

- Nie rozmawiajmy na jego temat - Nie wiem dlaczego ale momentalnie się rozłączyłam nie chciałam gadać na temat Kuby gdyż wiem co on wyprawia tu w Stanach i czego moja rodzina nie widzi w Polsce

Kuba się mega zmienił gdy przyleciał tu do mnie na parę ,, tygodni" a zmieniło się to na rok, zaczął chlać gdy w Polsce ani razu nie tknął alkoholu, zaczął ćpać oraz... Sprzedawał się innym babkom
Jednym słowem mówiąc zmienił się mój kuzyn nie do poznania i tyle...

- Z kim rozmawiałaś? - Spytał wchodząc do salonu Krystian

- Z moją mamą - Powiedziałam - Przekazała mi dwa newsy, jeden dobry drugi zły

- Dawaj od złego o ile możesz mówić - Powiedział siadając na fotelu z prawej strony

- Pamiętasz co zawsze po szkole chodziliśmy do takiej starszej pani co koło mnie mieszkała? - Spytałam a on kiwnął potwierdzająco głową - Zmarła..

- Ojc smutne - Powiedział Krystian - A tą dobra?

- Siostra Kuby, Amela, urodziła synka - Uśmiechnęłam sie

- Ciekaw jestem czy on w ogóle o tym wie - Powiedział Krystian

- Szczerze wątpię.. wątpię że on się odzywa do rodziny - Powiedziałam

- Ja pierdole a pamiętam że ty mówiłaś że to nam odbiło amerykańskie słońce, a to twojemu kuzynowi odbiło jeszcze bardziej - Powiedział Krystian

- Gdzie Laura? - Spytałam odbiegając od tematu

- Pojechała do ginekologa wiesz zobaczyć co z dzidziusiem - Powiedział Krystian

- Już wiadomo czy to chłopak czy dziewczyna? - Spytałam

- Na razie nie - Uśmiechnął się Krystian - A Jace gdzie?

- Pojechał się spotkać z moim ojcem, wiesz w końcu są najlepszymi przyjaciółmi - Uśmiechnęłam się

- No nic, idę coś zrobić do jedzenia, chcesz coś? - Spytał Krystian

- A z chęcią, zrób coś bylebym się najadła - Zaśmiałam się i ruszyłam z Krystianem do kuchni

W międzyczasie gdy Krystian przyszykował dla nas jedzenie ja napisałam do Szymka, wnuka sąsiadki Karoliny

Szymon Kandlak

Ja: Wyrazy współczucia z powodu starty babci 💔

Szymon: Dziękuję bardzo Waleria 💔❤️

Zdziwiłam się że nie zapytał się ,, my się znamy" czy coś w tym stylu ale super że o mnie pamiętał 😅

8 miesięcy później

Laura już niecałe dwa tygodnie temu urodziła, kurwa zostałam ciotką mojego (brata) przyjaciela który jeszcze nie dawno miał na mnie obsesję ale teraz jesteśmy jak rodzina
I super
Urodziła się córeczka, Natalia  imię dali po prababci Krystiana
Słodziak, serio ma niecałe dwa tygodnie a jest słodka, cieszę się że im się to wszystko udało ❤️

- Krystian skocz do sklepu po jedzonko dla Nat! - Krzyknęła z góry Laura a ja się lekko zaśmiałam widząc minę Krystiana

- Co już masz dość? - Spytałam lekko kpiącym głosem

- Nie mam dość, ale Lau zapomniała że mamy jego zbyt dużo - Powiedział Krystian idąc do Kuchni do szafki z napisem "Dla Nat"

- Ja pierdole, cudo - Zaśmiałam się

- Tylko proszę jak mała podrośnie to nie mów przy niej przekleństwa - Powiedział Krystian

- Ty też to obiecaj bo ty więcej przeklinasz niż ja - Zaśmiałam się

- Masz dziś dzień śmiania się czy co? - Spytał Krystian

- Nie wiem chyba tak - Tym razem odpowiedziałam mega poważnie

Do następnego paaaa

Miłego Dnia/Wieczoru/Nocy 🙈

Te same DNA inne kraje || Córka Coopera BarnesOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz