20. Oh god słodko

111 6 23
                                        

Jace

Gdy skończyliśmy rozmowę na temat najnowszych odcinków, wróciłem do garderoby po Walerię

- Skarbie, cho... - Gdy wszedłem zobaczyłem że spała, z laptop na brzuchu

Wziąłem powoli laptop przyokazji patrząc co oglądała, oglądała Domy w Stanach, ciekaweeee

Odstawiłem laptopa na biurko i zacząłem budzić Walerię

- Słoneczko wstawaj - Powiedziałem kucając

- Jeszcze z ok. 5 minut mamuś - Powiedziała przewracając się na bok w którym widziałem całą jej twarz

- Oh god, nie jestem twoją matką to po pierwsze a po drugie jestem chłopakiem - Uśmiechnąłem się, obudziła się i przez chwilę chyba nie wiedziała gdzie jest i co się dzieje

- Długo spałam? - Spytała patrząc mi w oczy

- Nie wiem kiedy zasnęłaś - Uśmiechnąłem się  i pocałowałem ją w nosek

- O czym rozmawialiście? - Spytała i siadła tak żebym ja jeszcze mógł usiąść na kanapie

- Głównie o scenariuszu i tym podobnym - Powiedziałem

- Aha - Powiedziała

- Ym Walerka, jeśli nie chcesz to nie mów ale dlaczego szukałaś domu do wynajęcia? - Spytałem patrząc jej w oczy

- Ponieważ... Mimo że do końca sierpnia jeszcze trzy miesiące to wolę mieć już jakiś dom w pobliżu jak już skończę wymianę uczniowską - Powiedziała Waleria

- Czyli myślałaś nad zostaniem tu w Stanach? - Spytałem

- Tak, ze względu na to że chce trochę bardziej poznać tatę - Uśmiechnęła się a ja opuściłem głowę w dół - Nie no żartujeee, dla ciebie również zostaje

Dała mi krótkiego całusa

- Cooper jeszcze jest czy już poszedł? - Spytała Walerka

- Nie wiem byś musiała zobaczyć - Odpowiedziałem

- Poczekasz na mnie przy samochodzie? - Spytała

Kiwnąłem głową, wyszliśmy ona poszła w prawo ja w lewo w stronę wyjścia

Waleria

Poszłam do Cooper'a bo chce się coś go zapytać

- Liz proszę cię przestań! - Powiedział lekko wkurzonym chyba tonem Cooper, postanowiłam jednak nie wchodzić tylko stać przy drzwiach i wsłuchiwać się w rozmowę

- Nie widzisz że ona tobą manipuluje?! - Spytała żona mojego ojca, okej czyli po raz kolejny mowa o mnie

- Nie manipuluje - Powiedział Cooper

- Zobaczysz że pewnego dnia przyjdzie do ciebie i poprosi o dużą gotówkę dasz jej i co? I wyjedzie bez słowa - Powiedziała

Stara ja napewno by tak zrobiła, ale zmieniłam się, nie chce zranić mojego ojca ani oszukać

- Wyjdź - Powiedział Cooper

Usłyszałam kroki więc szybko się schyliłam i niby wiązałam buty

- Podsłuchiwałaś złodziejko - Powiedziała i mnie wzięła za kurtkę z tyłu

- Em? Przepraszam co? Wiązałam buta a ty mi w tym momencie przeszkodziłaś więc WTF - Powiedziałam

- Ej nie tym tonem mam więcej lat niż twój ojciec więc znam lepiej świat niż wy wszyscy - Powiedziała

- Faktycznie, mogłabyś być moją babcią - Uśmiechnęłam sie chytro

Te same DNA inne kraje || Córka Coopera BarnesOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz