* Waleria *
Po wczorajszym spacerze z Jace'em nie wróciłam do domu na noc szlajałam się po mieście którego dokładnie nie znam, zobaczyłam jakiś bar poszłam do niego i się schlałam rano gdy już się otrzepałam wróciłam do domu, na szczęście jest weekend się luz dla mnie
- Kurwa Walerka gdzieś do jasnej cholery była? - Spytał Krystian
- U ojca - Odpowiedziałam i poszłam na górę, szłam wolnym krokiem bo w sumie nigdzie mi się nie śpieszyło
- Wiem że kłamiesz - Przewrócił oczami
Podszedł do mnie i mnie złapał niespodziewanie za rękę
- Weź mnie puść idioto - Odpowiedziałam ze złością, lubię Krystiana ale on za często zagląda mi w dupę (przenośnia)
- Byłaś z Nim? - Spytał
- Nie, co ci przyszło na myśl, mówiłam że byłam u ojca - Powiedziałam
- Nie wierzę ci, proszę cię znam cie okej i wiem kiedy kłamiesz - Powiedział
- A chuj mnie to obchodzi że mnie znasz, Patryk tez mnie zna i jakoś nie wściska swój palec w moje główno że tak powiem - Powiedziałam
- KURWA NIE UMAWIAJ SIĘ WIĘCEJ Z TYM PSEUDO AKTOREM - Krzyknął, podniósł na mnie głos czyli coś więcej przede mną ukrywa
- Nie będziesz mi rozkazywać z kim mam się spotkać a z kim nie - Prychnełam
- Kocham cię okej?! I nie chce cię stracić - W tym momencie postawił mnie w słup, stałam jak bym zobaczyła ducha, nie spodziewałam się tego w ogóle
- Krystian co- - Spytałam nie wiedząc dokładnie co się tu stało
- Rozumiem jak kochasz kogoś innego ale proszę cię kocham cię i no... Bałem się to mówić bo nie wiedziałem jak - Powiedział
- Tak właściwie to jak już jesteśmy na mówieniu prawdy to okej powiem gdzie byłam wczoraj... Wczoraj spotkałam sie z Jace'em pospacerowaliśmy i tak no jakby on mnie pocałował na koniec, nie wiedziałam co sie stało więc chodziłam po mieście wpadłam do jakiegoś baru w którym sie upiłam i dopiero dzisiaj wróciłam - Powiedziałam patrząc na chłopaka
- Wiedziałem! Czujesz coś do niego? - Spytał
- Wiesz co sama nie wiem, jednak on jest sławny i jest przystojny ale jednak to zwykły chłopak który gra z moim ojcem - Powiedziałam
- Wykorzystaj go i zdobądź sławę - Powiedział Patryk stojąc na schodach
- Wiesz lepiej jednak nie... - Powiedziałam
- A może jednak tak? Hmm słuchaj jak ty będziesz sławna to nie będziesz musiała patrzeć na te laski które lecą na Jace'a a za to chłopy będą na ciebie lecieć i może znajdziesz swojego księcia na białym koniu - Powiedział Krystian
- Nie chce go oszukać - Powiedziałam
- Walerka zgódź się - Powiedział Krystian
- No dobra - Kłamstwo
- Napisz do niego - Uśmiechnął się Patryk
Ja: Hej Jace masz czas się spotkać na mieście czy mam przyjść do studia?
Niestety odrazu nie odpisał, musieliśmy czekać parę minut
J: Jestem na planie jak chcesz to przyjdź, jeśli będziesz pod studiem to napisz podejdę do głównego wejścia bo inaczej cię nie wpuszczą
CZYTASZ
Te same DNA inne kraje || Córka Coopera Barnes
Teen FictionTakiej opowieści to ja jeszcze nie widziałam na POLSKIM wattpadzie dziewczyna która w wieku 2 lat wyprowadziła się wraz z mamą do Polski do kraju mamy, nigdy dotychczas nie poznała swojego biologicznego ojca zawsze myślała że ten facet z którym jes...
