3. Przeproś albo jutro się wyprowadzę

290 10 32
                                        

* Waleria *

Po wczorajszym spacerze z Jace'em nie wróciłam do domu na noc szlajałam się po mieście którego dokładnie nie znam, zobaczyłam jakiś bar poszłam do niego i się schlałam rano gdy już się otrzepałam wróciłam do domu, na szczęście jest weekend się luz dla mnie

- Kurwa Walerka gdzieś do jasnej cholery była? - Spytał Krystian

- U ojca - Odpowiedziałam i poszłam na górę, szłam wolnym krokiem bo w sumie nigdzie mi się nie śpieszyło

- Wiem że kłamiesz - Przewrócił oczami

Podszedł do mnie i mnie złapał niespodziewanie za rękę

- Weź mnie puść idioto - Odpowiedziałam ze złością, lubię Krystiana ale on za często zagląda mi w dupę (przenośnia)

- Byłaś z Nim? - Spytał

- Nie, co ci przyszło na myśl, mówiłam że byłam u ojca - Powiedziałam

- Nie wierzę ci, proszę cię znam cie okej i wiem kiedy kłamiesz - Powiedział

- A chuj mnie to obchodzi że mnie znasz, Patryk tez mnie zna i jakoś nie wściska swój palec w moje główno że tak powiem - Powiedziałam

- KURWA NIE UMAWIAJ SIĘ WIĘCEJ Z TYM PSEUDO AKTOREM - Krzyknął, podniósł na mnie głos czyli coś więcej przede mną ukrywa

- Nie będziesz mi rozkazywać z kim mam się spotkać a z kim nie - Prychnełam

- Kocham cię okej?! I nie chce cię stracić - W tym momencie postawił mnie w słup, stałam jak bym zobaczyła ducha, nie spodziewałam się tego w ogóle

- Krystian co- - Spytałam nie wiedząc dokładnie co się tu stało

- Rozumiem jak kochasz kogoś innego ale proszę cię kocham cię i no... Bałem się to mówić bo nie wiedziałem jak - Powiedział

- Tak właściwie to jak już jesteśmy na mówieniu prawdy to okej powiem gdzie byłam wczoraj... Wczoraj spotkałam sie z Jace'em pospacerowaliśmy i tak no jakby on mnie pocałował na koniec, nie wiedziałam co sie stało więc chodziłam po mieście wpadłam do jakiegoś baru w którym sie upiłam i dopiero dzisiaj wróciłam - Powiedziałam patrząc na chłopaka

- Wiedziałem! Czujesz coś do niego? - Spytał

- Wiesz co sama nie wiem, jednak on jest sławny i jest przystojny ale jednak to zwykły chłopak który gra z moim ojcem - Powiedziałam

- Wykorzystaj go i zdobądź sławę - Powiedział Patryk stojąc na schodach

- Wiesz lepiej jednak nie... - Powiedziałam

- A może jednak tak? Hmm słuchaj jak ty będziesz sławna to nie będziesz musiała patrzeć na te laski które lecą na Jace'a a za to chłopy będą na ciebie lecieć i może znajdziesz swojego księcia na białym koniu - Powiedział Krystian

- Nie chce go oszukać - Powiedziałam

- Walerka zgódź się - Powiedział Krystian

- No dobra - Kłamstwo

- Napisz do niego - Uśmiechnął się Patryk

Ja: Hej Jace masz czas się spotkać na mieście czy mam przyjść do studia?

Niestety odrazu nie odpisał, musieliśmy czekać parę minut

J: Jestem na planie jak chcesz to przyjdź, jeśli będziesz pod studiem to napisz podejdę do głównego wejścia bo inaczej cię nie wpuszczą

Te same DNA inne kraje || Córka Coopera BarnesOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz