43. Zdałam se sprawę

70 2 23
                                        

Waleria

Zdałam se glupią sprawę że dosłownie historia mojej mamy się powtórzyła, ona sama 20 lat temu może trochę wcześniej przyleciała do Stanów ze względu na pracę i poznała amerykana który jest moim ojcem teraz ja tak samo mam, no może bo przyleciałam tu najpierw dla wymiany a teraz na studia i chłopaka więc no
Czyli historia zatacza koło okeeeeej

A tak z innej beczki w końcu ja z Laurą mamy spokój od chłopów bo wyjechali na dwa dni

- Robimy jakieś ciekawe dwa dni czy co? - Spytała Laura

- Możemy zrobić maraton filmowy w stylu Marvela - Powiedziałam

- Nope, tylko nie to, wszystko inne tylko nie to - Powiedziała Laura - Uwierz lubię Marvela ale pls ile można to oglądać???

- Do śmierci można oglądać - Wystawiłam języka, odwróciłam się na piętach, udałam obrażoną i odeszłam kawałek od niej

- Mam lepszy pomysł! - Powiedziała Laura

- Jaaaaki? - Przeciagnelam samogłoskę ze znudzenia

- Jedziemy do Disneyland'u! - Powiedziała Lau

- Trzeba mieć bilety żeby tam wejść - Powiedziałam

- a kto powiedział że nie mamy? - Spytała i pokazała mi bilety

- Nie mogę! Skąd je masz? - Spytałam z podekscytowania

- Z jakiś miesiąc temu dostałam od brata, wiedziałam mniej więcej że Krystian nie będzie chciał iść dlatego czekałam na odpowiedni moment żeby ciebie zabrać - Uśmiechnęła się Laura

- Ja pierdole, dziękuję!!! - Uśmiechnęłam się i przytuliłam przyjaciółkę - Imagine mieć brata który załatwia prezenty - Zaśmiałam się

- Olek nie załatwiał ci prezentów? - Spytała

- Wiesz kiedyś nie miał jak, był za mały a teraz to wiesz jaki on jest - Powiedziałam

- Ale za to masz wspaniałego chłopaka który cię dużo prezentów załatwił - Uśmiechnęła się Laura

- Ta i który jest bardzoooo zazdrosny - Powiedziałam

- Ooo jak jest zazdrosny to znaczy że cię bardzo kocha! - Krzyknęła szczęśliwa Laura

- Lau czy to jest normalne że on mi patrzy w telefon przez ramię? - Spytałam patrząc na nią z powagą

- No wiesz... A może kiedyś miał dziewczynę która go okłamywała że np. pisze z koleżanką a tak na prawdę pisała z kochankiem? - Powiedziała Laura

- Możliwe, ale uwierz że ja się czuję dobrze przy Jace'ie i nie chce go zamieniać na nikogo innego - Powiedziałam - Bo go mocno kocham

- I to widać - Uśmiechnęła sie Laura, lekko spojrzałam się w jej stronę i również się uśmiechnęłam

- Nosz kurwa - Usłyszałyśmy znany głos z dołu więc obje szybko poszłyśmy zobaczyć co się stało

- Nie mieliście być w lesie na trasie San Diego a Los Angeles? - Spytała Laura chłopaków

- Okazało się że to co Sean z Jace'em znaleźli okazało się być Fake'em i nic takiego nie ma tam - Powiedział wkurzony Krystian

Obje się zaczęłyśmy śmiać, bo no nie skłamie mówiąc że mnie to mocno rozśmieszyło

- Aj kurwa przestańcie się śmiać! - Krzyknął Krystian

Zaczęłyśmy się bardziej śmiać, nie mogłam się serio powstrzymać plus do tego jeszcze ich miny
No pls ja chcę więcej takich fake'ów

Te same DNA inne kraje || Córka Coopera BarnesOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz