Waleria
Zdałam se glupią sprawę że dosłownie historia mojej mamy się powtórzyła, ona sama 20 lat temu może trochę wcześniej przyleciała do Stanów ze względu na pracę i poznała amerykana który jest moim ojcem teraz ja tak samo mam, no może bo przyleciałam tu najpierw dla wymiany a teraz na studia i chłopaka więc no
Czyli historia zatacza koło okeeeeej
A tak z innej beczki w końcu ja z Laurą mamy spokój od chłopów bo wyjechali na dwa dni
- Robimy jakieś ciekawe dwa dni czy co? - Spytała Laura
- Możemy zrobić maraton filmowy w stylu Marvela - Powiedziałam
- Nope, tylko nie to, wszystko inne tylko nie to - Powiedziała Laura - Uwierz lubię Marvela ale pls ile można to oglądać???
- Do śmierci można oglądać - Wystawiłam języka, odwróciłam się na piętach, udałam obrażoną i odeszłam kawałek od niej
- Mam lepszy pomysł! - Powiedziała Laura
- Jaaaaki? - Przeciagnelam samogłoskę ze znudzenia
- Jedziemy do Disneyland'u! - Powiedziała Lau
- Trzeba mieć bilety żeby tam wejść - Powiedziałam
- a kto powiedział że nie mamy? - Spytała i pokazała mi bilety
- Nie mogę! Skąd je masz? - Spytałam z podekscytowania
- Z jakiś miesiąc temu dostałam od brata, wiedziałam mniej więcej że Krystian nie będzie chciał iść dlatego czekałam na odpowiedni moment żeby ciebie zabrać - Uśmiechnęła się Laura
- Ja pierdole, dziękuję!!! - Uśmiechnęłam się i przytuliłam przyjaciółkę - Imagine mieć brata który załatwia prezenty - Zaśmiałam się
- Olek nie załatwiał ci prezentów? - Spytała
- Wiesz kiedyś nie miał jak, był za mały a teraz to wiesz jaki on jest - Powiedziałam
- Ale za to masz wspaniałego chłopaka który cię dużo prezentów załatwił - Uśmiechnęła się Laura
- Ta i który jest bardzoooo zazdrosny - Powiedziałam
- Ooo jak jest zazdrosny to znaczy że cię bardzo kocha! - Krzyknęła szczęśliwa Laura
- Lau czy to jest normalne że on mi patrzy w telefon przez ramię? - Spytałam patrząc na nią z powagą
- No wiesz... A może kiedyś miał dziewczynę która go okłamywała że np. pisze z koleżanką a tak na prawdę pisała z kochankiem? - Powiedziała Laura
- Możliwe, ale uwierz że ja się czuję dobrze przy Jace'ie i nie chce go zamieniać na nikogo innego - Powiedziałam - Bo go mocno kocham
- I to widać - Uśmiechnęła sie Laura, lekko spojrzałam się w jej stronę i również się uśmiechnęłam
- Nosz kurwa - Usłyszałyśmy znany głos z dołu więc obje szybko poszłyśmy zobaczyć co się stało
- Nie mieliście być w lesie na trasie San Diego a Los Angeles? - Spytała Laura chłopaków
- Okazało się że to co Sean z Jace'em znaleźli okazało się być Fake'em i nic takiego nie ma tam - Powiedział wkurzony Krystian
Obje się zaczęłyśmy śmiać, bo no nie skłamie mówiąc że mnie to mocno rozśmieszyło
- Aj kurwa przestańcie się śmiać! - Krzyknął Krystian
Zaczęłyśmy się bardziej śmiać, nie mogłam się serio powstrzymać plus do tego jeszcze ich miny
No pls ja chcę więcej takich fake'ów
CZYTASZ
Te same DNA inne kraje || Córka Coopera Barnes
JugendliteraturTakiej opowieści to ja jeszcze nie widziałam na POLSKIM wattpadzie dziewczyna która w wieku 2 lat wyprowadziła się wraz z mamą do Polski do kraju mamy, nigdy dotychczas nie poznała swojego biologicznego ojca zawsze myślała że ten facet z którym jes...
