13

21 1 0
                                        

Na początku wakacji odrobiłam zadania zadane przez nauczycieli . Moje urodziny nie były huczne, bo ubłagałam ciocię Violettę i Beth żeby nie urządzały żadnej imprezy . Ale i tak nie obyło się bez prezentów . Od Draco dostałam tym razem bransoletkę pasującą do naszyjnika który dostałam na poprzednie urodziny , od Hermiony książkę "Fantastyczne Zwierzęta i jak je znaleźć " , od Hagrida jego ciasto, od Severusa kilka fioleczek słodkiego snu , bo powiedziałam mu , że od jakiegoś czasu w nocy dręczą mnie koszmary i przez nie nie mogę spać + karmę dla Heleny (sowy ) , od rodziny u której mieszkam : kilka książek , jak zwykle sukienkę Tym razem krótką miętową ,

pamiętnik, zestaw do malowania ( kosmetyki) i jeszcze kilka drobiazgów.
Od kogoś nieznajomego , o dziwo dostałam list i zdjęcie do niego dołączone :
Droga Elisabeth ,
Nie umiem pisać listów , a tym bardziej do kogoś z " przyszłości " , gdy czytasz ten list masz zapewne 12 lat . Jestem twoim tatą . Jestem Syriusz Orion Black .Chyba to powinnaś akurat wiedzieć .
List piszę na szybko , bo chcę żeby moja córka wiedziała , że nie jestem mordercą. To nie ja zabiłem James'a i Lily . James był dla mnie jak brat , a Lily jak siostra . Nikt nie wiedział , że zmieniliśmy strażnika tajemnicy Potter'ów. Został nim Glizdogon, "nasz przyjaciel " , mogliśmy się domyśleć , że to dla tego znikał tak często . Myśleliśmy , że nikt nie będzie podejrzewał ciamajdę Pitera , tchórza.
Mam nadzieję , że nie masz przeze mnie żadnych problemów i mam nadzieję , że Smarkeu... Severus się tobą opiekuje , bo jak nie to przyrzekam , że ucieknę z Azkabanu i go osobiście ZABIJE.
Córeczko, Słonko, pamiętaj , że cię kocham .

Łapa

No to się narobiło...
A i jeszcze od Harry'ego nic , nie zdziwiłam się , przecież Dursley'owie są tacy tempi...
Za to ja dałam Harry'emu słodycze ... mnóstwo słodyczy, babeczki własnej roboty i kartkę z życzeniami .
Pani Weasley zaproponowała żebym przyjechała na 5 dni . Była ze mną Hermiona . Dużo rozmawialiśmy o wszystkim i o niczym nic specjalnego . Wigłupiałam się z bliźniakami ( czyt. Ganialiśmy się wszędzie , wymykaliśmy się w nocy na " przechadzki " , a wracaliśmy o 3 nad ranem , lataliśmy na miotłach) , rozmawiałam z Hermioną i poznałam Ginny ... szczerze ? Nie przepadam za nią...
W ogóle rozmawiałam z panią i panem Weasley i ze wszystkimi domownikami... ok może z Precy'm zamieniłam mniej - więcej 50 słów.
Ale i tak było świetnie ! Nora to najcudowniejszy dom !
Wspomniałam , że Ron bliźniacy ruszyli na "MUHOTM " ( MISJĘ URATOWANIA HARRY'EGO OD TYCH MUGOLI ) ?

U babci było świetnie ! Znów mogłam pójść nad rzekę , moje ulubione miejsce .
Niestety znów dręczyły mnie koszmary! I to takie straszne ! Aż strach się bać ! Nojgorsze było to , że każdy był inny , ale o tym samym ... z tego co dało mi się zapamiętać to występowały tam słowa "Syriuszu nie bądź głupi '' , "-Lunatyku ! Wyluzuj!
-Wyluzuj ! Ona jest w ciąży ! Rogacz cię zabije !!
-Nie zabije , bo po pierwsze : zamierzam się jej oświadczyć, a po drugie : za miesiąc kończymy szkołę !" . I to nie były te koszmary , tylko to był pikuś w porównaniu z tym co śniło mi się u Severusa "-Crucio! Nie odzywaj się tak do matki !" , " - Zabij go !! " , te sny były takie realistyczne! Co gorsza widziałam jak umierają ludzie , a jednymi z nich byli James i Lily . Dlaczego wiem , że to akurat oni ? Po tym :" -Lily idź !Uciekaj , deportuj się z Harry'm !
-James nie zostawię cię !
-Kocham cię Lily . Umówisz się ze mną Evans ?
-Ja też cię kocham James . I tak umówię się z tobą , ale ja już jestem Potter , skarbie .
- Teleportuj się szybko !
- Nie James !
Zielony promień rozbłysł w pomieszczeniu i na ziemię upadły dwa ciała ". To było potworne . Z tego co mówił Severus płakałam przez sen i mówiłam coś nie zrozumiałego , nie mógł mnie obudzić , a próbował na różne sposoby ale tylko obalanie mnie wodą pomogło . I tak było przez kilka dni .
Sev powiedział , że jak będą w Hogwarcie to mam się od razu zgłosić do dyrektora i mu wszystko opowiedzieć .
Byliśmy na Pokątnej i kupiliśmy potrzebne rzeczy na drugi rok .

Kolejny rok minął szybko. Tak jak radził mi Severus poszłam do Dumbledora i powiedziałam mu o wszystkim ... powiedziałam ...Pff. ..
*W gabinecie Dropsa *
-Profesorze Dumbledore? Mogę zadać panu pytanie ?
-Tak , oczywiście pytaj .- spojrzał znad okularów-połówek
-Bo ... Chodzi o to , że w wakacje śniły mi się bardzo dziwne i starsze sny . Nie wiem co o tym myśleć . One ... były takie ... realistyczne .
-A co takiego dokładniej ?
-Na przykład morderstwa . - Spuściłam głowę do dołu -I one ... jeden ... był o ... rodzicach ... Harry'ego... Jak ich ... zabił jakimś dziwnym zaklęciem.
-Możesz nie mówić jeśli nie chcesz .
-Nie ... przecież po to przyszłam .- uśmiechnęłam się sztucznie
-Dobrze więc ...
- Profesorze ?
-Tak ?
-Czy te wszystkie sny ... one już się wydarzyły prawda ?
-Tak , obawiam się , że tak . Na pewno . Ale muszę wiedzieć więcej . Mogłabyś mi je pokazać ?
-Jak ?-zdawałam pytanie trochę ze zdziwieniem, trochę ze smutkiem .
-Rzucę na ciebie zaklęcie , dzięki któremu będę mógł zobaczyć je . Za twoją zgodą, oczywiście .
-Tak ...
Przed moimi oczami przemknęły wszystkie koszmary i inne sny ... zdarzenia z życia Huncwotów.
-Tak ... -Zaczął chodzić po gabinecie , a ja podążałam za nim wzrokiem -Severus poinformował mnie już o tym i mówił , że pomimo , że dawał ci przed zaśnięciem eliksir słodkiego snu , to miałaś koszmary z których nie mogłaś się wybudzić . I muszę ci powiedzieć , że te zdarzenia się wydarzyły . Dokładnie pamiętam psikus Huncwotów w którym kotka Filcha podeszła i powiedziała " Tuńczyk lub posada . Wybieraj panie Dumbledore "( nie zabijajcie za to !)
**Koniec wspomnienia**

Koniec roku był spokojny ... Co ja gadam ! Hermiona była spetryfikowana! ! Komnata Tajemnic została otwarta! I bądź tu spokojny ! A te sny nie ustępowały, ale już nie było żadnych mordów tylko różne wydarzenia w życiu ojca . Dumbledore mówi , że mam nie zwykły dar , który objawia się bardzo ale to bardzo rzadko . I , że nic nie mogę na to poradzić . Aha ! I powiedział , że " Wydaje mi się , że to działa na zasadzie : Jesteś szczęśliwa - masz koszmary , jesteś smutna - masz dobre sny . Tak mi się wydaje , choć mogę się mylić . "
Mylił się ! I to bardzo . Zazwyczaj jestem szczęśliwa, uśmiech nigdy mi nie zchodzi z twarzy .

************************
3 rok # wakacje # Lato (więzień Azkabanu )

Matko Weno , w końcu wróciłaś! !!❤❤
Zdjęcie na górze ( w mediach ) :SWEET ❤❤💗💋
SŁÓW: 978
Jak myślicie co stanie się w wakacje w życiu Elisy ? Ona tego jeszcze nie wie ... ale ten pie...
Upss! Prawie się wygadałam !
Zabieram się za pisanie next'a! 😉😉😙
⚡⚡⚡⚡⚡⚡⚡⚡⚡⭐⭐⭐⭐⭐⭐⭐⭐⭐🐕🐕🐕🐕🐕🐕🐕🐕🐕🐾🐾🐾🐾🐾🐾🐾🐾🐾
List od Łapy ??😏😏
Wie ktoś dlaczego ?
Co się wydarzy w życiu tej nie zwykłej dziewczynki ?
Kogo straci ? Kogo zyska ?
Powiem tyle , że Syriusz będzie żyć. Na resztę trzeba czekać .

Ps.
Muszę wybrać jednego kotka . Pomożecie? ?
😺😺😺😺😺
[Edit 20.02.22 nieistotne są te kotki, tak jak wszystko inne]

Elisabeth Black| reuploadOpowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz