~Pierwszy miesiąc~

23 1 1
                                        

AMY'S POV
Niedawno przeżyliśmy z Jack'iem cudowną noc. Nie będę sie bawić w szczegóły. Było cudownie;). To ta dobra wiadomość. Niestety od tygodnia spóźnia mi się okres:(. Nie żebym go lubiła ,ale zaczynam się tym martwić.Jakby tego było mało,ostatnio czuję się zmęczona. Mam też nudności i bóle głowy. Zastanawiałam się,czy by nie udać się się tym do lekarza. Jednak ostatnio przyszła  mi do głowy pewna straszna myśl. Czy ja jestem w ciąży????
JACK'S POV
Przed naszą upojną nocą,zapomniałem się zabezpieczyć. No dobra...Zrobiłem to celowo.
Zawsze chiałem mieć dziecko. Jednak kiedy próbowałem poruszyć ten temat z Amy,nie była zbytnio optymistycznie nastawiona. Mówiła,że nie mamy na nie czasu. Miała trochę racji. Dyżury wypadały nam różnie. Czasem kończyliśmy o 15:00,a czasem zaczynaliśmy je o 20:00. Ale nasza praca się nie zmieni.Z takim nastawieniem nigdy nie będziemy mieli czasu. Jesteśmy już już takim wieku,ze założenie rodziny jest teraz najodpowiedniejszym momentem.Jak tu teraz powiedzieć mojej żonie,że może być w nieplanowanej ciąży?:(  :)
AMY'S POV
Pomimo moich dolegliwosci,Jack chodzi markotny. Nie rozmawiamy praewie wogóle. Oddalamy się od siebie. Nie wiem co mam robić . Czy obraził się po naszej ostatniej rozmowie na temat dziecka? Podczas naszej nocy nie okazywał zbytnio tego. Dla świętego spokoju postanowiłam pójść do apteki kupić test ciążowy. Gdy wróciłam do domu,udałam się do łazienki. Drżącymi rękami wyjęłam zawartość z opakowania. Przeczytałam instrukcję.
Przecież to nie możliwe. Zabezpieczaliśmy się .-powiedziałam do siebie myślach. Jednak zrobiłam test. Lepiej mieć stuprocentową pewność. Bałam się na niego spojrzeć.Po chwili wachania,odczytałam wynik:
                    

Po chwili wachania,odczytałam wynik:                    

Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.

To nie możliwe. Nie mogę być w ciąży. Teraz? Jak? Spokojnie. Wyluzuj. Testy czasem są stare,albo źle pokazują. To jescze nic nie znaczy. W każdym bądź razie,muszę pogadać z Jack'iem natychmiast. Co będzie jak się dowie? Niby chciał ostatnio mieć  dziecko,ale czy mu się nie odwidziało ?
JACK'S POV
Kiedy wróciłem z pracy,postanowiłem powiedzieć Amy o tym co robiłem. Boję się,ale szczerość to podstawa w związku.
Dziewczyna czekała na kanapie w salonie. Miała nie wyraźną minę.
-Część kochanie,muszę ci coś powiedzieć.
-Ja też mam coś do wyznania.-powiedziała smutno. Usiadłem obok. mojej żony.
-To może ja zacznę.-odetchnąłem głośno.
-Przed naszym ostatnim razem,nie zabezpieczyłem się. Specjalnie.-powiedziałem i zwieśiłem głowę.
- Co???? Ty dupku! To wyjaśnia moją sprawę.-powiedziala dziewczyna i zaczęła się głośno śmiać. Po chwili jednak rozplakała się.
-Hej, nie płacz. Co się stało?Jaką sprawę?-zapytałem zdezorientowany.
-Ja...Och. jestem w ciąży.-powiedziała i ponownie się rozpłakała.
Byłem w szoku. Podniosłem się z kanapy i uniosłem moją żonę. Okręciłem się z nią kilka razy. Pocałowałem ją w usta.
-Nie cieszysz się.-powiedziałem zmartwiony.
-To nie tak,kochanie.
AMY'S POV
-To nie tak,kochanie. Boję się. Boję się,że nie znajdziemy czasu. Boję się,że nie jestem gotowa.-wyjasniłam.Jack rozesmiał się."Rzucił" mnie na sofę. Położył się na mnie.
- Nie musisz się bać. Ja będę przy tobie ciągle. Nie zostawię Cię. Przejdziemy przez to razem. I gwarantuję,że będziesz wspaniałą mamą.-powiedział mi do ucha Jack. Podniosło mnie to na duchu.
-Mam pewne obawy.Jednak cieszę się,że będę mogła urodzić nasze maleństwo.-powiedziałam i cmoknęłam mojego męża w policzek. Po chwili chłopak uniósł moją koszulkę do góry. Położył głowę i dłoń na moim płaskim brzuchu.
-Tatuś Cię kocha wiesz?Będziesz moją ukochaną księżniczką.-mówił Jack głaszcząc mnie. Roześmiałam się.
-Kochanie, nie znamy jeszce płci przecież.
-Ale to będzie dziewczynka. Chce mieć dziewczynkę. Lubię dziewczynki,więc to będzie dziewczynka.-powiedział dobitnie chłopak kończąc naszą rozmowę. Potrzebowaliśmy teraz tylko naszej bliskości. Ustaliliśmy,ze nikomu nie będziemy narazie mówić o tym.Za jakiś czas,jak będzie "coś widać " powiemy o powiększeniu  rodziny.Narazie będziemy się cieszyć tą wieścią we dwójkę.
JACK'S POV
Cieszę się,że Amy przekonała się do bycia mamą. Jestem teraz najszczęśliwszym człowiekiem na ziemi. Będę chronić moje dwa skarby najmocniej jak potrafię.

--------------------------------------
Przez ten miesiąc, stopniowo przyzwyczajaliśmy się do nowej sytuacji. Dalej niesiemy ludziom pomoc. Czasem,kiedy jeździmy w jednej karetce,wymieniamy ukradkiem spojrzenia i uśmiechamy się do siebie. Zaraz zaczniemy drugi miesiąc oczekiwania na nasze dziecko. Przed nami długa droga. Ale napewno podołamy temu wszystkiemu;).

Love You GoodbyeOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz