MARK'S POV
O godzinie 15:50 pojawiłem się w umówionej kawiarni.Chwilę później przyszedł Adam.
-Cześć.Dobrze cię widzieć.Przepraszam,że zajmuję ci czas.-powiedziałem.
-Daj spokój.Mam dzisiaj dwie godziny przerwy,bo odwołano jedną operację.-powiedział kolega.
-Plan jest taki.Pytamy Jack'a o codzienne sprawy.Np:. co dziś robił,jak na studiach itp.Zobaczysz,że jest z nim coś nie tak.-wytłumaczyłem.
-Ok ale w dalszym ciągu uważam,że przesadzasz.-odpowiedział Adam.
-Uwaga,idzie.-szepnąłem,gdy mój kumpel wszedł do kawiarni.Dzisiejszy dzień był bardzo ciepły.Wreszcie mogłem ubrać lekki t-shirt.Jack też postanowił tak zrobić.Dopiero teraz zauważyłem jego ręce.Całe przedramiona pokrywały jasne paski.Blizny po cięciu.Wyglądało to strasznie.Poczułem ukłucie w sercu.Miałem świadomość,że trochę się przyczyniłem do jego obecnego stanu.
-Przepraszam za spóźnienie,ale przegapiliśmy z Amy autobus.
-Nic się nie stało.-powiedział Adam i spojrzał na mnie.
-To co zamawiamy?Mark?Jack?
-Dla mnie wystarczy kawa.-powiedziałem.
-Dla mnie też.A ty Jack?
-Wezmę coca colę.A ty Amy?Dla niej sok pomarańczowy.-powiedział z uśmiechem kumpel.Kiedy złożyliśmy zamówienie,postanowiłem udowodnić Adamowi,że się nie mylę.
-Jak tam studia?-spytałem.
-Przecież chodzisz ze mną na wykłady.
-No tak...ale...ym...uczyłeś się do kolokwium?
-Oczywiście.Wydaje mi się,że napiszę na 100%.Zresztą,codziennie z Amy powtarzamy notatki.-powiedział Jack.
-Co dzisiaj robiłeś?Ja na przykład mam teraz przerwę,bo odwołali mi nudną operację.Żyć nie umierać.-powiedział Adam i uśmiechnął się szeroko.
-Nic szczególnego.Byliśmy na wykładach.Amy świetnie znała materiał.Profesorek ją ciągle chwalił.Prawda kochanie?Jesteś najmądrzejsza na świecie.-opowiedział chłopak.Po chwili milczenia Adam się odezwał.
-Nie wytrzymam już.Miałeś rację Mark.Jack!Nie jesteśmy głupi!Myślisz,że my nie wiemy,że Amy tu nie ma?Potrzebujesz psychologa.Pomożemy ci.Tylko musisz chcieć.
-Co ty gadasz?!Jestem chory psychicznie?!To chciałeś powiedzieć tak?Dajce mi święty spokój!!!Idziemy Amy!-wykrzyczał Jack i wybiegł z kawiarni.
JACK'S POV
I stało się.Nie wytrzymałem.Oni nie zrozumieją mnie.Nie wiedzą jak to jest.Jedyną osobą,która mi pomoże jest moja dziewczyna.Postanowiłem ją natychmiast odwiedzić.
-Witaj kochanie.Ludzie są tak natrętni.Nie potrafią rozumieć innych ludzi.-zacząłem powiadać o nieprzyjemnej kłótni z Adamem.
-No tak mnie wkurzył,że mi ciśnienie skoczyło.Grrr.Ale dzięki tobie jest mi lepiej.Nie poddaje się.Wiem,że jesteś przy mnie.Bardzo tęsknie za tobą.Zastawiam się codziennie,czy kiedyś nadejdzie taki dzień,że wrócisz do mnie.-po moim policzku spłynęła łza.
-Pamiętasz jak kiedyś unikałaś mnie?Twierdziłaś,że jestem wymiętym dupkiem.Haha.Ja zresztą też nie byłem ci dłużny.Te dawne czasy...Mogę ci zaśpiewać?
I got a heart
And I got a soul
Believe me, I will use them both
We made a start
Be it a false one, I know
Baby, I don't want to feel alone
So kiss me where I lay down
My hands pressed to your cheeks
A long way from the playground
I have loved you since we were 18
Long before we both thought the same thing
To be loved and to be in love
And all I could do is say that these arms were made for holding you, ohohoh woah
I wanna love like you made me feel
When we were 18
We took a chance
God knows we tried
Yet all along I knew we'd be fine
So pour me a drink, oh love
Let's split the night wide open
And we'll see everything we can
Living love in slow motion, motion, motion
So kiss me where I lay down
My hands pressed to your cheeks
A long way from the playground
I have loved you since we were 18
Long before we both thought the same thing
To be loved and to be in love
And all I could do is say that these arms were made for holding you, ohohoh woah
And I wanna love like you made me feel
When we were 18
When we were 18 (oh love)
When we were 18
Kiss me where I lay down
My hands pressed to your cheeks
A long way from the playground
I have loved you since we were 18
Long before we both thought the same thing
To be loved and to be in love
And all I could do is say that these arms were made for holding you, ohohoh
And I wanna love like you made me feel
When we were 18
I wanna love like you made me feel
When we were 18
I wanna love like you made me feel
When we were 18
******************
Mam serce
I mam duszę,
Uwierz mi, będę używał ich obu.
Stworzyliśmy początek,
Był jednym z tych fałszywych, wiem.
Kochanie, nie chcę czuć się samotny.
Więc, pocałuj mnie tam, gdzie się położyłem,
Z dłońmi przyciśniętymi do twoich policzków,
Daleko od placu zabaw.
Kochałem Cię, od kiedy byliśmy osiemnastolatkami.
Długo, zanim oboje pomyśleliśmy to samo,
Być kochanym, być zakochanym,
Wszystko, co mogę zrobić, to powiedzieć,
Że te ramiona zostały stworzone do trzymania cię.
Chcę kochać, tak jak sprawiałaś, że się czułem,
Gdy mieliśmy 18 lat.
Zaryzykowaliśmy,
Bóg wie, że próbowaliśmy.
Cały czas, wiedziałem, że będzie z nami dobrze.
Więc nalej mi drinka, oh kochanie,
Trzymajmy noc szeroko otwartą,
A zobaczymy wszystko co możemy,
Żyjąc w miłości, w zwolnionym tempie, tempie, tempie
Więc, pocałuj mnie tam, gdzie się położyłem,
Z dłońmi przyciśniętymi do twoich policzków,
Daleko od placu zabaw
Kochałem Cię, od kiedy byliśmy osiemnastolatkami.
Długo, zanim oboje pomyśleliśmy to samo,
Być kochanym, być zakochanym.
Wszystko, co mogę zrobić, to powiedzieć, że te ramiona zostały stworzone do trzymania cię.
Chcę kochać, tak jak sprawiałaś, że się czułem
Gdy mieliśmy 18 lat
Gdy mieliśmy 18 lat (Oh Kochanie)
Gdy mieliśmy 18 lat
-Mam nadzieję,że ci się podobało skarbie.-powiedziałem i pocałowałem dziewczynę w czoło.Byłem bardzo zmęczony.Położyłem,się więc obok mojej najdroższej i zasnąłem.
CZYTASZ
Love You Goodbye
AcakHistoria dwóch kochających się osób. Jedno nieporozumienie może zniszczyć ich związek na zawsze. Musi jednak stać się coś strasznego,aby oboje zrozumieli że razem tworzą jedność i są sobie potrzebni.
