Rozdział 18

2.4K 193 13
                                        

Zayn POV

Pocałowałem mocno Nialla, mój język wdarł się między jego usta, po chwili znaleźliśmy się na moim łóżku całując się i ocierając o siebie. Szybko pozbyłem się koszulki Nialla i zacząłem robić malinki na jego obojczykach, a potem przy linii spodni. Niedługo później byliśmy na łóżku w samych bokserkach, Niall usiadł na mnie okrakiem i także zassał skórę na moim obojczyku, następnie zaczął schodzić swoimi ustami coraz niżej, aż doszedł do bokserek, których po chwili się pozbył i wziął moją długość do ust. Ruchy Nialla sprawiły, że szybko stałem się w pełni twardy, chłopak zassał swoje policzki, a mi momentalnie przypomniało się gdy pierwszy raz robił mi loda na łódce, gdy wyjechaliśmy naszą paczką pod namioty. 

- Niall jestem blisko. - jęknąłem, nie chciałem teraz dochodzić, ale blondyn nie zaprzestawał swoich ruchów - Niall! - warknąłem, ale dalej nie zareagował.

Odsunąłem go od siebie i przewróciłem nas tak, że unosiłem się nad nim, sprzedałem mu porządnego klapsa za niesłuchanie się mnie i wyciągnąłem buteleczkę z lubrykantem, który na szczęście wcześniej zakupiłem. Zwilżyłem palce i od razu dwa z nich poszły w ruch, Niall jęknął i uniósł biodra do góry, niedługo potem dołożyłem trzeci palec dokładnie rozciągając go, gdy stwierdziłem że jest już gotowy, pokryłem lubrykantem moją erekcję i wszedłem w niego, Niall krzyknął lekko zaskoczony, ale nie prosił abym przestał, moje ruchy były dość wolne i głębokie, a ja sam patrzyłem mu się przez cały czas w oczy, to nie był zwykły seks, my się kochaliśmy. Blondyn chciał sięgnąć dłonią do swojej erekcji, jednak złapałem jego ręce i umiejscowiłem nad głową, przyspieszyłem ruchy oddychając coraz szybciej, jęki Nialla wypełniały cały pokój co nakręcało mnie jeszcze bardziej. W pewnym momencie chłopak szarpnął biodrami do góry i doszedł na swój brzuch, więc znowu zwolniłem swoje ruchy i pogłębiłem je dzięki czepu po kilku pchnięciach doszedłem w nim. Opadłem na chłopaka i oddychałem głęboko, nie miałem ochoty ruszać się z miejsca, w końcu wyszedłem z niego i położyłem się obok, trwaliśmy w błogiej ciszy, ja i mój chłopak, to tak cudownie brzmi. Naszą sielankę przerwał telefon blondyna, chłopak skrzywił się jednak odebrał połączenie.

Niall POV

Tak to był zdecydowanie najlepszy seks w moim życiu, był pełen miłości i delikatności, ale nie brakowało mu tego czegoś. Z moich rozmyślań wyrwał mnie telefon, spojrzałem na ekran i mocno zdziwiłem się widząc połączenie od mamy, jednak postanowiłem odebrać.

- Halo? - rzuciłem.

- Niallu Jamesie Horanie! - powiedziała poważnym tonem - Wytłumacz mi o co do cholery chodzi z rozstanie Twoim i Holly. - zażądała.

- Tak wyszło. - westchnąłem - Kilka słów za dużo, plus od jakiegoś czasu nam się nie układało. - odparłem podkulając nogi do siebie.

- Dzwoniła do mnie Caroline i Holly powiedziała, że po prostu ją zostawiłeś, bez większych tłumaczeń, a podobno walczyła o Ciebie. - powiedziała.

- Gówno prawda. - warknąłem.

- Wyrażaj się Niall. - upomniała mnie - W każdym razie Holly powiedziała, że jeśli z nią porozmawiasz jest skłonna dać Ci jeszcze jedną szansę, więc mam nadzieję że na święta przyjedziecie już pogodzeni.

- Nie ma takiej szansy mamo. - pokręciłem głową.

- Pomyśl Niall, nie podejmuj decyzji w emocjach, muszę kończyć. - westchnęła.

- Pa mamo. - rozłączyłem się.

Spojrzałem na Zayna i wiedziałem, że dokładnie wszystko słyszał, wyciągnął do mnie ręce, a wtuliłem się w niego, to było moje miejsce na ziemi.

******************************************************

Mama Nialla wkracza do akcji! dum, dum, duuuum.....

Dla wyjaśnienia Caroline to mama Holly.

Trochę mi przykro bo jest zupełny brak komentarzy :(

Zapraszam na prompty 👍

ziallxziall

Holiday madness || ZiallOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz