Zayn POV
Otworzyłem drzwi i stanąłem jak wryty widząc za nimi Holly, bez pytania weszła do mieszkania i stanęła na środku, splatając ręce na klatce piersiowej.
- Gdzie Niall? - warknęła.
- A skąd masz pewność, że ja wiem? - przewróciłem oczami.
- Bo do kurwy wiem, że jesteście razem! - wydarła się, a mnie zamurowało - Ściany mają oczy i uszy. - wyrzuciła ręce do góry - Może Ty i twój chłopak znacie barmana na Harley Street hym? - powiedziała jadowicie.
- Holly odpuść. - usłyszałem Nialla zza siebie.
- Wiedziałam, że tu Cię znajdę. - zaśmiała się sztucznie - Zszedłeś na same dni Niall, żeby zostawić mnie dla chłopaka, już widzę jaka szczęśliwa będzie Twoja mama, gdy się o tym dowie. - prychnęła.
- Nie możesz do chuja po prostu odpuścić? - krzyknął blondyn.
- Brzydzę się Tobą! Skompromitowałeś mnie, jak długo to trwa?! - wykrzyczała w jego stronę.
- Praktycznie od dwóch miesięcy. - wydusił z siebie - Ale skoro chcesz tak wszystko wiedzieć to zaczęło w Blackpool. - rzucił.
- Chwila czyli okłamałeś mnie mówiąc, że mnie nie zdradziłeś wtedy? - była widocznie zdziwiona - Świetnie, tyle lat w kłamstwie. - po jej policzkach zaczęły lecieć łzy - Nienawidzę Cię, jesteś nic nie wartym pedałem. - wydarła się wręcz i to było za dużo.
- Wynoś się z mojego mieszkania. - warknąłem i pokazałem w stronę drzwi - Możesz sobie gadać ile chcesz, ale nie będziesz obrażała mojego chłopaka. - wycedziłem przez zęby.
- Świetnie Niall, brawo! - zaklaskała - Mam nadzieję, że Twoja nietolerancyjna rodzinka będzie z Ciebie dumna. - odparła i wyszła.
- Kurwa! - krzyknął blondyn.
- Niall spokojnie. - starałem się go uspokoić.
- Jak mam być spokojny?! Stracę rodzinę! Nie odezwą się do mnie więcej! - złapał się za włosy i pociągnął za nie.
- Są aż tak nietolerancyjni? - spytałem obejmując go.
- Wiesz typowa dobrze wyglądająca rodzinka, duży dom, dwóch wykształconych synów w wieloletnich związkach z zaprzyjaźnionymi najlepiej rodzinami. - westchnął i wtulił się we mnie.
- Przykro mi. - odparłem.
- Zostanę sam, wszyscy się ode mnie odwrócą. - jęknął.
- Ej nie mów tak, ja będę zawsze. - uniosłem jego podbródek, aby spojrzał mi się w oczy.
- Obiecujesz? - spytał.
- Obiecuję. - pocałowałem go, aby to przypieczętować - Ja skończę ten rok studiów, kupimy mieszkanie w innej części Londynu lub jeśli chcesz przeprowadzimy się do innego miasta, kraju na inny kontynent, zmienisz uczelnie i będziemy szczęśliwi.- oparłem swoje czoło o jego.
- Zrobisz to wszystko dla mnie. - widziałem w jego oczach łzy.
- Zrobię dla Ciebie wszystko. - odparłem.
- Kocham Cię Zayn, tak bardzo że sam tego nie ogarniam. - pociągnął nosem.
- Też Cię kocham słoneczko, najbardziej na całym świecie. - objąłem go mocno - A teraz chodź zjemy śniadanie i przejdziemy się gdzieś, bo Twoja dzisiejsza nauka nie ma sensu, moja z resztą też. - uśmiechnąłem się przeczesując jego włosy.
- Wagary? - zaśmiał się lekko.
- Zgadza się. - przytaknąłem, a on jeszcze na chwilę połączył nasze usta.
Dzisiejszy dzień na szczęście do samego końca był spokojny, Niall wyczerpany zasnął z głową na moich kolanach podczas oglądania telewizji, a ja przez cały czas bawiłem się jego włosami. Jego komórka kilkakrotnie wibrowała, ale gdy spojrzałem na ekran i widziałem połączenia przychodzące od rodziców wyłączyłem ją, dla niego dzisiejszy dzień był już za bardzo pogmatwany. Gdy film się skończył przeniosłem blondyna do sypialni i położyłem go obok siebie, mimo wszystko Niall był bardzo kruchy i wiem, że cholernie boi się konfrontacji z rodziną, ale co by się nie działo ja będę przy nim.
*******************************************************
Zostały max 2 rozdziały i epilog!
Zayn jest taki słodki w ostatnich rozdziałach, że dostanę chyba cukrzycy xD
Ale będzie coś nowego i niedługo pojawi się jakaś zapowiedź. Mam nadzieję, że zostaniecie ze mną ♥
Swoją drogą dziękuję za tak dużą ilość gwiazdek pod poprzednim rozdziałem ♥♥♥
ziallxziall
CZYTASZ
Holiday madness || Ziall
Fiksi PenggemarNiall który mieszka w Dublinie, wyjeżdża na wakacje do swojej ciotki, która mieszka w Blackpool. Ma tam spędzić cały miesiąc razem ze swoim kuzynem Lukiem. Co się stanie, gdy spokojny chłopak pozna pewnego siebie i bezpośredniego Zayna Malika? Czy t...
