Rozdział 23

930 76 19
                                        

  <Natsu>

Po kłótni z Luce, zdecydowaliśmy, że obejrzymy jakiś horror. Wybierała ona. Ja nie wnikałem, gdyż wolałem zrobić sobie niespodziankę. Lucy podeszła do stacji dysków i włączyła DVD. Włożyła płytę i odsunęła się, siadając obok mnie. Miała szeroki uśmiech na twarzy.
-Czemu się tak szczerzysz? -spytałem zaniepokojony.
-Zobaczysz. -zachichotała. Cieszę się, że już nie myśli o tej całej Yuki.
Film się zaczął. I... o mój boże... co to...? Nie mogłem przez chwilę oddychać.
-Co to kurwa jest?! -spytałem, sapiąc. Lucy jeszcze bardziej zaczęła się szczerzyć i chichotać.
-Horror. -odpowiedziała.
-Tyle to ja też wiem! Tylko dlaczego... jest... taki?! -spytałem, nie mogąc znaleźć odpowiednich słów, by to opisać.
-O co ci chodzi? -spytała ze zdziwieniem. -To tylko gwałt policjanta, przez jakiegoś pijanego kolesia. -odpowiedziała, jakby to była najnormalniejsza rzecz na świecie.
-To miał być normalny horror! -krzyknąłem oburzony.
-Jest normalny.
-Niby z której strony?! -wrzasnąłem, wymachując rękoma.
-Z każdej. Jest realistyczny. Ja go nagrywałam. -pochwaliła się. Zdębiałem.
-I nie pomogłaś temu policjantowi? -spytałem, bojąc się odpowiedzi.
-Nie.
-Dlaczego?
-Od dłuższego czasu mnie poważnie wkurwiał, bo przez niego co tydzień lądowałam na komendzie! Zresztą to był niezły ubaw. -zaśmiała się.
-Ty na serio masz coś z głową. -powiedziałem.
-Ile razy mi będziesz jeszcze to wypominać? Doskonale o tym wiem, nigdy temu nie zaprzeczałam. -rzekła.
-Dobra. -westchnąłem. -Biorę inny film.
-Oki.
Wybrałem jakiś horror o jakimś tam psychopacie. Nie wiem. Mało mnie to obchodziło.
Włożyłem płytę do DVD i zaczęliśmy oglądać. Chciałem, by Lucy chociaż trochę się bała. I... Udało mi się!
Gdy ten psychopata wołał „I tak cię znajdę", i zaczął iść w stronę szafy, gdzie byłą ta dziewczyna, to wyskoczyłem zza kanapy krzycząc „BU". Luce zaczęła krzyczeć, a potem uderzyła mnie z patelni w łeb, ale warto było.
Tak, więc po tym siedziałem na kanapie czekając aż Lucy przyniesie lód. Uderzyła mnie bardzo mocno i zrobił mi się bardzo duży siniak.
Blondynka weszła do salonu, nadal patrząc na mnie z wyrzutem. Podeszła do mnie i z całej siły przyłożyła worek z lodem do siniaka.
-Auuu~! -zawyłem. -Czemuś to zrobiła?! -spytałem zdenerwowany.
-Należało ci się. -wycedziła przez zaciśnięte zęby.
-To nie jest powód, by mnie bić w siniaka, którego mi zrobiłaś przez to. -powiedziałem, trzymając worek z lodem na siniaku.
Brązowooka tylko prychnęła i poszła gdzieś.
-Gdzie idziesz? -zawołałem.
-Wykąpać się. -powiedziała, słyszałem szum wody.
-Mogę z tobą? -spytałem niewinnie.
-Jasne, chodź. -rzuciła, a ja zrobiłem się czerwony i zamarłem.
-C-co? -wyjąkałem.
-Idziesz czy nie? -zawołała.
-N-nie! Ja żartowałem! -krzyknąłem czerwony jak włosy Erzy.
-Aha... Spoko.
-Ty na serio mówiłaś? -krzyknąłem zaniepokojony.
-Jasne czemu nie? -spytała się najwyraźniej zdziwiona.
-Eeee... Bo jestem chłopakiem? A ty dziewczyną? -spytałem z ironią.
-No i? Jesteśmy przyjaciółmi. -czułem ukłucie w klatce piersiowej, ale to zignorowałem.
-No właśnie. Przyjaciółmi. -wymamrotałem pod nosem, zawiedziony.
-Mówiłeś coś? Usłyszałem głos przy uchu. Odwróciłem głowę, a tam Lucy. W samym ręczniku.
Czułem jak moja twarz się nagrzewa oraz usilną chęć rzucenia się na nią.
-Skąd ty tu? -spytałem.
-Skończyłam. -oznajmiła z dumą.
-Szybko.
-Nie. Po prostu zawiesiłeś się, i pół godziny patrzyłeś w padłogę.
-Gdzie idziesz? -spytałem, widząc, że wychodzi z salonu.
-Spać.
-To dobranoc! -krzyknąłem.
-Dobranoc. -odkrzyknęła.
<Lucy>
Rano wstałam i zaczęłam się szykować do szkoły, myśląc nad tym, co by zrobić dzisiaj Natsu. No cóż... można by wylać na niego wodę z kibla, wyrzucić go razem z łóżkiem przez okno, wziąć jego wszystkie ubrania i wymamlać je różową farbą, wpuścić wściekłą wiewiórkę mu do łóżka, oblać go psimi sikami, no... wybór jest. Nie ma co.
Chwyciłam ciemnoniebieskie jeansy, czerwoną bluzę z adidasa, z kapturem, oraz moją torbę.
Ubrałam bluzę i jeansy, po czym zeszłam na dół, by zjeść śniadanie. Po drodze chwyciłam jeszcze szczotkę z łazienki i zaczęłam się czesać w wysokiego kucyka.
Gdy weszłam do kuchni, zrobiłam naleśniki i poszłam obudzić Natsu.
Weszłam do jego pokoju. Jeszcze spał. Czy ten człowiek na serio nie ma budzika? Albo chociaż mógłby sobie w komórce budzik nastawić. Ehh...
Zanim go obudzę, muszę coś zrobić. Hehehehe...
<Natsu>
Rano obudził mnie fakt, iż czułem jakby ktoś mi na klacie widelcem jeździł. Otworzyłem oczy w nagłym bólu. Wrzasnąłem i uciekłem z łóżka, gdy zobaczyłem kota na mojej klacie, który jakimś cudem nie mógł ze mnie zjeść i wbijał mi pazury.
Zacząłem wrzeszczeć.
-Lucy! -ryknąłem.
-Co?! -spytała, wchodząc do pokoju, z uśmiechem na ustach.
Wskazałem na siebie. Tak jakby nie zauważając kota, który nadal trzymał się mojej klatki piersiowej, rzekła.
-Dobrze wyglądasz. -normalnie bym się lekko zarumienił, ale teraz nie.
-Lucy... -powiedziałem z irytacją.
-No co? -spytała niewinnie.
-Co to jest? -spytałem powoli, wskazując na kota.
-Kot. -odpowiedziała rozbawiona.
-Tyle to ja też wiem. -westchnąłem z irytacją.
-Brawo. Gratuluję inteligencji.
-Lucy... Masz go ode mnie wziąźć. -rozkazałem.
-Potrzebny będzie rozpuszczalnik.
-Po cholerę?! -wrzasnąłem wściekły.
-Przykleiłam go klejem do drewna.-zachichotała, a ja myślałem, że wyjdę z siebie i stanę obok. Złapałem się za skronie i liczyłem do dziesięciu w duchu, mając nadzieję, że się uspokoję. Odetchnąłem i powiedziałem.
-To go kup. -dziewczyna spojrzała na mnie zdziwiona.
-To ty nie masz go tutaj? -spytała z lekką obawą.
-Chyba nie przykleiłaś go do mnie, nie mając rozpuszczalnika co? -spytałem, mają nadzieję, że odpowie nie.
-Za kogo ty mnie masz?! -spytała oburzona. Westchnąłem z ulgą. -Oczywiście, że tak zrobiłam. -powiedziała, po czym szybko wybiegła krzycząc „Nara".
-Lucy! -wrzasnąłem wściekły.
-----------------------------------------------------
Witajcie!
Co tam u was? Jak podobał się rozdział?
Dobra nie będę zanudzać tylko przejdę do nominacji.
Zostałam nominowana przez TrueFree67

Dzięki 

1. Imię?
Nicola :P
2. Jaki rodzaj książek?
Fanfiction, O wilkołakach, o wampirach, romans , no i przygodowe :)
3. Polecasz jakieś opowiadania?
Aye! To tak bardziej autorów, bo jestem leń i nie chce mi się tytułów wypisywać xd No więc tak:
Wszystkie książki twoje, Amaterana, NaruciakUzumaki, LucyDragonel, Claire_Everlett, OlaRi9 oraz Pszola72 (u niektóych czytam prawie wszystkie)
4.Ulubiony kolor?
Mam trzy: Niebieski, fioletowy i różowy :)
5. Najpiękniejsza jak na razie chwila w życiu?
wtedy gdy mój wuja, przyniósł do domu moją przyrodnią siostrę kilka dni po urodzeniu :""")
6. Ulubiony przedmiot szkolny?
Hehehe... Mam dwa. Może to dziwne ale matematyka i komputerowe (tu akurat nie dziwne XD)  

To tyle :)

No, więc żeby nie było zbędnych pytań. Następny rozdział jest w trakcie pisania, ale nie wiem kiedy będzie. 

I takie pytanko kto czytał najnowszy charpter FT po ang i cieszy się jak ja? :D Bo ja aż skakałam z szczęścia. I zastanawiam się czy będzie walaka E.N.D/Natsu vs Gray czy nie. Mam nadzieję, że nie. Chcoiaż mama takie przeczucie, że zaczną walczyć, ale Gray się opamięta, bo nagle Juvia mu wpadnie na pole bitwy i bydzie koniec walki! >.< 

Jestem ciekawa co to jest jeszcze poza mocą E.N.D'a. Nie moge się doczekać następnego charpka! Nie wytrzymam tego tygodnia!;-;

Eh... No a wy? Jak myślcie? Macie jakieś teorię? 

 A i jeszcze coś. Bardzo wam dziękuję za ponad 6 tys wyświetleń i ponad 800 gwiazdek! ^^

Myślałam nad tym, żeby zrobić konkurs tylko, że są dwa problemy. 

Nie wiem jakie były by nagrody. Moglibyście sami coś zaproponować. 

No i czy wolelibyście żeby narysować moją OC czy może zrobić nową okładkę do tej książki :)

To już wasz wybór. Może lepiej, żebym w ogóle tego nie robiła?  

Dobra koniec, bo się za bardzo rozpisałam. 

Do zoba i pozdro! :****

Czas nie leczy ranOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz