Praktyka vol. 2

426 39 6
                                        

Siedzimy dalej w tym samym pokoju.

Wiktoria zabija muchę.

Wkłada ją do ksero i wciska kserowanie.

Przychodzi p. Agnieszka z dokumentami do skserowania.

Wiktoria zabiera swoją kartkę, ale nie zdąża zabrać muchy.

JA: *siedzę i udaję zajęta swoją pracą*

WIKTORIA: *ucieka z pokoju*

P. Agnieszka wychodzi.

WIKTORIA: Mówiła coś?

JA: Nie, to chyba się nie skserowało jej.

Wiktoria zabiera szybko muchę.

P. Agnieszka wraca.

AGNIESZKA: Patrzcie dziewczyny, co mi się tu skserowało.

Pokazuje nam dokumenty z muchą na każdym.

JA: *duszę w sobie śmiech*

WIKTORIA: *cała czerwona*

JA: Jak to się stało?

AGNIESZKA: Właśnie nie wiem. Może wleciała tam, a ja jej nie zauważyłam?

JA: Może.

Pani wychodzi.

Wybucham śmiechem. Płaczę XDD

TEKSTY Z ŻYCIAOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz