Praktyka vol. 1

445 36 14
                                        

Praktyki w POWAŻNYM urzędzie na POWAŻNYM stanowisku.

Siedzimy z Wiktorią we dwie w pokoju i mamy pisać jakieś durnoty na komputerze.

Jest tam też kserokopiarka

Wiktoria oczywiście nie wytrzyma, jak nie skseruje wszystkiego.

WIKTORIA: Dawaj, skseruję sobie cycki.

JA: Dobra.

Wiktoria staje na obrotowe krzesło, ja je trzymam, żeby nie odjechało, podnosi bluzkę i kładzie się na ksero. 

Wszystko ładnie, pięknie.

Drzwi się otwierają.

Wchodzi p. Danusia.

Szybko odskakuję, żeby nie było na mnie.

DANUSIA: Dziewczyno! Zejdź stamtąd! Jeszcze krzesło się odsunie i sobie krzywdę zrobisz!

WIKTORIA: Ale ja tu chciałam tylko zobaczyć, co tam jest.

JA: *płaczę ze śmiechu*

TEKSTY Z ŻYCIAOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz