Chapter 11 WOOCHAN

2.7K 256 70
                                        

                      ♥WOOJIN POV♥

Chan wszedł do pokoju. Był zmartwiony.

-I co mu powiedziałeś?-spytałem
-Że ma się przyznać. Przecież wszyscy wiedzą, że go kocha. Nie powinien ukrywać swoich uczuć.
-Czyli... Ty byś chciał wiedzieć, jeśli ktoś... Cię kocha tak?
-Oczywiście.

OK.
Dam radę.

-Chan...zakochałem się... W tobie.... - powiedziałem i schowałem twarz w dłonie. Wstydziłem się tego.
Poczułem, że mnie przytula.

-Woojinniee spójrz na mnie-podniosłem głowę i poczułem jego usta. Całuję mnie. Delikatnie, czule. Oddaje pieszczotę. Chan kładzie dłonie na moim karku i przyciąga mnie bliżej, abym siedział mu na kolanach.

-Kocham Cię. Już długo. Jakoś od dwóch lat... Nie wiedziałem, że ty mnie też... Hej, nie wstydź się. - szepcze mi do ucha i zaczyna całować mnie po szyi. Uśmiecha się przy tym i gładzi mój policzek.

Chce tego.
Być jego.

-Będziesz mój? - pyta i patrzy na mnie czule. Uśmiecham się i całuję go mocno w usta.
Po chwili leżę pod nim. Składa pocałunki na mojej żuchwie i szyi.

-Mój cudowny... Kochany...

Uśmiecha się i glaszcze moje boki. Kładzie się koło mnie i przytula mocno.

-zaraz musimy iść. Dokończymy później, dobrze? - mówi. Kiwam głową. Po kilku minutach wstajemy. Trzymając się za ręce idziemy na kolację.

Takie małe urozmaicenie bo ostatni rozdział wyszedł smutny i tak dalej.

Little Talks | changlixOpowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz