jimin tylko spacerował, a taehyung po prostu mieszkał w szpitalu
vmin au, angst, yaoi
INTRO: 180127
OUTRO: 190127
#1 miejsce w #vmin - 190330 ❤
#2 miejsce w #vmin - 210816
@HeroHorrendous, 180127
Delikatnie zamknął za sobą drzwi, żeby nie obudzić rodziców pogrążonych we śnie. On sam nie mógł spać, dlatego wybrał się na spacer.
Spacer.
Jego prywatne i tak bardzo tajemnicze uzależnienie.
Ale tylko to mógł robić po dotkliwej konfrontacji ze śmiercią.
Szedł spokojnym krokiem po chodniku skąpanym w nocnym mroku. Jego myśli zajmowało tylko jedno wydarzenie, przez które właśnie nie potrafił zasnąć. Choć jeśli mu się udało, budził się po kilku godzinach z tym samym przerażeniem w oczach.
Był u psychologa. Nawet nie jednego. Niestety żaden nie potrafił mu pomóc z nawracającym strachem w snach. Każdy poddawał się po kilkunastu sesjach, a Jimin nie miał im tego za złe. Po prostu sam wiedział, że nikt mu już nie pomoże. Musiałby stać się cud, by przestał myśleć, zadręczać się, żałować, że otrzymał szansę, której nie chciał wykorzystać.
Nogi zaprowadziły go na ulicę, gdzie mieścił się szpital psychiatryczny, w którym próbowano go umieścić. Jednak Jimin wiedząc, że tam również by mu nie pomogli, udał poprawę swojego stanu, żeby tylko nie trafić do tego więzienia.
Podszedł bliżej okien. Tylko w jednym paliło się światło. Park dostrzegł kartkę przyklejoną do szyby.
- "I just wanna jump" – wyszeptał do siebie, zaintrygowany życzeniem właściciela lub właścicielki kartki. Przystanął na dłuższą chwilę, aż w końcu zobaczył osobę, domniemanego, jak się okazało, właściciela pokoju. Chłopak w przydużej białej koszulce z czarnymi plamami, przyglądał mu się z zaciekawieniem. Jimin'owi mogło się wydawać, ale jeśli wzrok go nie mylił, mieszkaniec tego pokoju miał fioletowe włosy, co było niecodziennym zjawiskiem.
Park odwrócił się na pięcie po kilku sekundach i prychnął po nosem.
- Gwiazdka nie wie, co zrobić ze swoim życiem.
Odszedł w stronę domu, żeby spróbować zasnąć choć na godzinkę.
Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.
od razu uprzedzam - właśnie tak będą wyglądać rozdziały. kóciutkie, dziwaczne, ale chciałam spróbować pisać w taki sposób i powiem wam, że bardzo mi się on podoba!
także więc mamy rozdział pierwszy - praktycznie pierwsze spotkanie, ale co będzie dalej, zobaczycie w następnym :*
podarujcie miłość i wsparcie "Purple star" i czekajcie na "A piece of glass", który pojawi się już za tydzień :) wiem, że tydzień to trochę długo, jak na tak krótkie rozdziały, ale nie chcę szybko skończyć tego ff, bo strasznie je pokochałam. dlatego tak, ale od czasu do czasu wstawię szybciej, lub jakąś inną notkę... zobaczymy <3
nie martwicie się też tak długim czasem oczekiwania, ponieważ już chcę przygotowywać dla was nowy projekt <3
bay moje vminiątka* :))
*możecie nazwać się inaczej - droga wolna, że tak powiem - ja jakoś nie mam na razie pomysłu xdd