Obrońca Marcela:
Wiem że to sie może wydać dziwne
Ale potrzymasz za mnie kciuki przez wieczór
Ja:
Po co?
Obrońca Marcela:
Poprostu będę się czuć lepiej ze świadomością ze to robisz
Ja:
Przecież my się prawie wcale nie znamy
Wiec co ci to da
Obrońca Marcela:
Okej zrozumialem
Ale ja Ciebie tez lubię
Możemy w nasza znajomość małymi kroczkami?
Ja:
Ugh
Bede trzymać te kciuki
Cokolwiek będziesz robił
Mam nadzieje ze wygrasz czy coś
Obrońca Marcela:
Dziękuję 😘
I tak wgl co u ciebie
2 dni się nie odzywalismy
Ja:
Nic ciekawego
Obrońca Marcela:
Ale do szkoły nie chodziłeś
Ja:
Nie chciałem nie potrzebnej krzywdy Marcelowi robić
Bylem trochę bardzo na ciebie i siebie wściekły
Ale zrozumiałem ze tez możesz nie chcieć jakoś zbytnio się w to zagłębiać skoro tak traktuje twojego kolegę
Obrońca Marcela:
Zagłębiać może i się chce
Ale powoli
Ja:
To dobrze bo raczej się już odejmie nie odczepisz
Obrońca Marcela:
Całego imienia ci nie podam
Ale mogę pierwsza literke
H
A teraz wybacz na mnie czas
Ja:
Tajemniczy H
Trzymam mocno kciuki jak coś
Czy chcesz zmienić nazwę na Tajemniczy H?
Tak/Nie?
Nazwa została zmieniona
Buziaki💋
CZYTASZ
Sarcasm Street
FanfictionDwa lata temu Louis Tomlinson był szkolnym kujonem dręczonym przez Harrego Stylesa, szkolnego bad boya. Mając tego dość ubłagał rodzinę do wyprowadzki z rodzinnego Doncaster do Londynu. Z szkolnego kujona zmnił się w bad boya i od tego czasu on dręc...
