Tyłeczek:
Jak ty wpadłeś na to żeby dac się zabić na moich oczach?
Ja:
Pomyślałem ze skoro to jest to co chcesz widzieć to Ci to dam
Tyłeczek:
Ale, dlaczego?
Ja:
Nie wiem
Może chciałem żebyś mi wybaczył
Albo poprostu chciałem cierpieć jak ty przezemnie
Tyłeczek:
Jesteś okropny
Wiesz jak ja się wtedy poczułem
Ja:
Nie gorzej niż ja
Tyłeczek:
Ha ha...
Poprostu tak więcej nie rób
Mimo tego co mi zrobiłeś
Ja poprostu nie mogłem tam stać i patrzeć
Ja:
Wiesz że słyszałem wszytskie słowa które mówiłeś jak leżałem na kanapie?
Tyłeczek:
Ty oszukisto jeden
Tym razem nie będę ci pomagał
Ja:
Ta jasneee
Nie dasz rady nie dotykać mnie
Tyłeczek:
Jeden dzień minął od kiedy ustaliliśmy nowy start a ty już zuchwały zrobiłeś
Ja:
Taki już mój urok robaczku
Tyłeczek:
Już drugi raz nazwałeś mnie robaczkiem
Na jakiego ci wygladam?
Ja:
Napewno jakiś mały i uroczy
Chyba gąsieniczka
Tyłeczek:
Według ciebie jestem grubym małym robakiem co wpierdala liście cały dzień?
Ja:
Miej więcej
Ale one nie sa grubiutkie tylko takie urocze
Zresztą twój tyłek jak już to nadrabia
Tyłeczek:
Oh naprawde?
Wiec ja i mój tyłek jesteśmy zbyt dumni żebyś nas mógł podziwiać
Ja:
Ta jasne
Przecież wiem ze mi się nie oprzesz niegrzeczny robaczku
Lou?
Naprawdę?
Ugh
Ta znajomość będzie ciekawa
4/5
Buziaki💋
CZYTASZ
Sarcasm Street
FanfictionDwa lata temu Louis Tomlinson był szkolnym kujonem dręczonym przez Harrego Stylesa, szkolnego bad boya. Mając tego dość ubłagał rodzinę do wyprowadzki z rodzinnego Doncaster do Londynu. Z szkolnego kujona zmnił się w bad boya i od tego czasu on dręc...
