Ja:
Stary widziałeś tą nowa pokrake chodzącą po szkole?
Nowa zabaweczka
Numer nieznany:
Wybacz, ale nie wiem o co ci chodzi
Ja:
Nialler nie udawaj
Sam podłożyłeś mu nogę
Numer nieznany:
Naprawdę musiałeś pomylić numer kolego
A Marcela radze zostawić w spokoju bo może się to źle dla Ciebie skończyć.
Ja:
Czy ty mi grozisz?
Numer nieznany:
Nie.
Raczej obiecuje
Ja:
Ta jasne obrońca biednych się znalazł
Ciekawe w czym ten Marcel jest taki dobry że go bronisz?
Numer nieznany:
Tym swojej malutkiej główki nie zawracaj
I radze się pilnować
Ja:
Nie boje się ciebie
Numer nieznany:
A może powinieneś
Ja:
Halo?
Ja tu jestem postrachem szkoły czy Ty?
Numer nieznany:
Postrach szkoły mający 150 cm w kapeluszu?
Ja:
Wypraszam sobie
Mam 169
Numer nieznany:
Jeszcze się przekonamy.
Witam was w 2 rozdziale Sarcasm Street
Bedzie ono prowadzone teraz w formie SMS
Mam nadzieje ze podoba wam się zmiana
Buziaki💋
CZYTASZ
Sarcasm Street
FanfictionDwa lata temu Louis Tomlinson był szkolnym kujonem dręczonym przez Harrego Stylesa, szkolnego bad boya. Mając tego dość ubłagał rodzinę do wyprowadzki z rodzinnego Doncaster do Londynu. Z szkolnego kujona zmnił się w bad boya i od tego czasu on dręc...
