Rok później
Poczułam jak moja głowa delikatnie odpada na dół z przemęczenia. Było po 23:00, a ja siedziałam w pracy robiąc nadgodziny. Ciężko było mi się skupić na czymkolwiek. Ocknęłam się, kiedy zadzwonił mój telefon. Wyciągnęłam go z kieszeni, od razu obierając.
- Halo?
- Dobry wieczór tobie.
- Igor, na prawdę nie mam ochoty słuchać twoich głupot - jękłam ze zmęczenia - Widzę, że ty już dobrze masz na bani.
- Tak jak zawsze. Obudziłem Cię?
- Nie, siedzę w pracy.
- Pojebana jesteś? Przecież jest prawie północ.
- Za coś trzeba żyć - westchnęłam - Mam do Ciebie sprawę, przyjdź do mnie.
- Jestem za 10 minut - rozłączył się.
Postanowiłam iść sobie zrobić kawę, więc wstałam od biurka idąc na zaplecze. Włączyłam ekspres do kawy, wybierając jedną z najmocniejszych. W końcu kawa się zrobiła, a ja wróciłam z nią do pracy. Niedługo potem usłyszałam pukanie w drzwi. Odkluczyłam je, wpuszczając chłopaka do środka i przytulając na powitanie.
- Japierdole ale jebiesz wódą - skrzywiłam się.
- Cóż na to poradzę. Jaką masz sprawę?
- Co masz przy sobie?
- Przy sobie nic, w mieszkaniu. Nad czym siedzisz? - chwycił fakturę, zaczynając ją czytać.
- Nie wiem, nie dotarłam jeszcze do tego. Zostały mi jeszcze jakieś 2 godziny roboty.
- Wiesz, że ten twój cały szef Cię wykorzystuje?
- No co ty nie powiesz - rzekłam sarkastycznie - Nie wiedziałam o tym - wzięłam łyk kawy.
- Ej mogę się gdzieś tutaj wysikać?
- Na zapleczu - kiwnęłam głową na tyły - pierwsze drzwi.
- Dzięki - odprowadziłam go wzrokiem do toalety, Bóg wie co mógł odjebać w drodze do niej.
Po chwili wyszedł, wyciągając z kieszeni fajki i zapalniczkę.
- Idziemy?
- Oczywiście, tylko wezmę kurtkę - wyszliśmy tylnym drzwiami.
Igor poczęstował mnie papierosem, po chwili mi go odpalając. Kiedy odpalił swoją używkę, zmierzył mnie wzrokiem od góry do dołu.
- Chodzisz do pracy w dresach?
- Przebrałam się po zamknięciu, tak wygodniej - wzruszyłam ramionami - Cholera zimno - mruknęłam.
- Coś na rozgrzanie? - wyjął z kurtki dwie setki lubelskiej cytrynowej.
- Coś jeszcze masz w tej kieszeni? - zaśmiałam się, zabierając jedną butelkę.
- Już nic ciekawego - odkręcił wódkę.
- Na zdrowie - zrobiłam to samo biorąc duży łyk - Dobrze, że te jebane kamery nie działają - prychnęłam, patrząc na jedną z wielu.
- Idziesz jutro na uczelnię?
- Raczej tak - pokręciłam głową - możliwe, że będę zdychała, ale mówi się trudno.
- Wiesz, podziwiam Cię kurwa.
- Dzięki, ja siebie też. Posłuchaj, dałbyś radę ogarnąć mi na jutro?
CZYTASZ
Cała Ty ~ Igor "ReTo" Bugajczyk *ZAKOŃCZONA 1/2*
FanfictionPapierosy Narkotyki Sex Alkohol Rzeczy "zakazane", a jednak tak bardzo ludzkie Zawiera sceny 18+, przekleństwa, alkohol, narkotyki
