WAŻNA NOTKA POD SPODEM.
Nie spałam już od 7:40, szczerze nie wiedziałam czemu tak wcześnie. Był 24:00 grudnia, Wigilia. Po wczorajszych długich rozmowach zdecydowaliśmy, że kolację wigilijną zjemy z Igora mamą, jego bratem oraz narzeczoną Olka, a także z jakąś jego inną rodzinom.
- Kobieto czy ty oszalałaś, wracaj do łóżka - narzekał, gdy próbowałam wydostać się spod kołdry.
- Idę zrobić śniadanie, śpij sobie - odpowiedziałam.
- Bez Ciebie to bez sensu - stanęłam na nogi, a on przytulił poduszkę - albo w sumie możesz iść - pomachał mi.
- Zrobię sobie kawę i śniadanie, jak chcesz to też wstawaj - sięgnęłam po swój telefon, odłączając go od ładowarki i wyszłam z pokoju.
Oparłam się o blat w kuchni, odblokowując telefon. Od razu wyskoczyła mi masa nowych powiadomień. Zrobiłam tylko screena i wysłałam do Adriana.
Od Adi: Śmiecie
Włączyłam wodę na kawę.
Do Adi: A co ty już nie śpisz?
Od Adi: Oliwia mnie obudziła i jakoś tak nie mogłem zasnąć
No tak, Oliwia jest z Adrianem. Szczerze uważam, że pasują do siebie ale nie sądzę, żeby ten związek potrwał długo. To że do siebie pasują, wcale nie znaczy, że będą w stanie razem z sobą żyć na co dzień. Mimo wszystko, życzę im szczęścia.
Wyłączyłam szybko palnik, gdy usłyszałam że woda jest gotowa, aby nie obudzić Igora. Zalałam sobie kawę i włączyłam toster, przygotowując kanapkę, którą chwilę potem włożyłam do urządzenia.
Zaczęła do mnie dzwonić mama Igora, więc w miarę szybko odebrałam telefon.
- Dzień dobry - przywitałam się.
- Cześć kochana, Igor śpi?
- Tak, w końcu dopiero 8:20, a wiadomo, że Igi lubi sobie pospać - zaśmiałam się delikatnie - A coś się stało?
- Przyjechalibyście wcześniej i pomogłabyś mi uszykować jedzenie?
- Oczywiście, taki był nasz plan w sumie. Sałatki już przygotowałam, są w lodówce. O której mamy być?
- O 11:00?
- Pewnie, nie ma sprawy.
- Super. Powiem Ci, że ta kobieta Olka.... A dobra, może nawet nie będę się wypowiadać. To to zobaczenia - rozłączyła się szybko.
Zaśmiałam się pod nosem, odkładając telefon. Nie lubiłam świąt, zawsze uważałam je za smutne, jednak nie od kiedy poznałam Igora. Tamtych świąt nie spędziłam sama, nie mieliśmy co prawda żadnej kolacji, ale byliśmy razem.
Kiedy chciałam iść się ogarnąć do łazienki, mój telefon znów zadzwonił.
- Pojebało ich dzisiaj? - powiedziałam sama do siebie, odbierając połączenie od Karoliny.
- Bałam się, że śpisz - odezwała się od razu - Nie mamy już prawie kontaktu, od kiedy rzuciłaś studia.
- Przerwałam, nie rzuciłam - poprawiłam ją.
- Zwał jak zwał, nie ważne. Chciałam tylko zapytać czy wszystko u Ciebie dobrze i jak tam życie z raperkiem?
- Nie z raperkiem tylko z Igorem, a tak to wszystko dobrze. A u Ciebie co tam? Okej z rodzicami?
- Ahh z rodzicami.. tak, kupili mi mieszkanie w centrum miasta, więc już się z nimi nie użeram w domu.
Naprawdę lubiłam Karolinę, jednak czasami miałam po prostu ochotę wyrzucić ją przez okno.
CZYTASZ
Cała Ty ~ Igor "ReTo" Bugajczyk *ZAKOŃCZONA 1/2*
FanfictionPapierosy Narkotyki Sex Alkohol Rzeczy "zakazane", a jednak tak bardzo ludzkie Zawiera sceny 18+, przekleństwa, alkohol, narkotyki
