32

406 23 5
                                        

Szmata za bardzo się poczuła

Bugajczyk ją wyruchał i uważa się za niewiadomo kogo

Ma fajne cycki i spoko dupę ale na tym się kończą jej zalety

Jak ona wygląda...

Widać, że leci tylko na kasę Igora

Kim ona jest, żeby się tak rządzić

Suka

Zaczęły się pieniążki, zaczęła się sława to i zaczęła się Magda

Tak wyglądały komentarze pod filmikami z koncertu z moim udziałem. Dokładniej filmikami, na których sprzeczam się z Adrianem, rozmawiam z Igorem lub próbuje jakoś pomóc w ogarnięciu sprzętu, żeby koncert się udał.

Na początku były tylko komentarze ale szybko zmieniło się w wiadomości do Igora, a na końcu do mnie czy Adiego. Nie wiem skąd nawet mieli mojego Instagrama, który był prywatny.

Prawie nigdy nie występowałam na jego livach, relacjach na Instagramie czy innych tego typu rzeczach, a moje konto na Instagramie jest prywatne i są na nim tylko i wyłącznie moi znajomi.

- Dostałaś coś nowego? - usiadł obok mnie, kładąc dłoń ma moje kolano.

- Ta, żeby tylko jedno. W dodatku od jakiegoś twojego fanpag'a.

- O co im właściwie chodzi, nie rozumiem.

- Też nie mam pojęcia, pewnie zaczęło się od tego nieszczęsnego nagrania.

- To normalne, że przyjaciele się ze sobą kłócą tymbardziej w stresie kurwa.

- O "Czas pokaże kto prawdziwy, a kto szmata" - przeczytałam kolejną wiadomość, którą dostałam.

- Misia chodź tu - objął mnie ramieniem i przyciągnął do siebie - Po prostu wyjebane w nich. Nie przejmuj się, już nawet tego nie odczytuj.

- Igi, ja naprawdę już nie wiem o co chodzi. Dobra pokłóciłam się wtedy z Adim i nasza rozmowa też do najmilszych nie należała, ale żeby od razu robić ze mnie jakąś szmatę, która leci na twoje pieniądze.

- Ludzie to kurwy, obydwoje dobrze o tym wiemy. Nie mają nawet podstaw, żeby mówić o tym, że lecisz na siano a pieprzą jakieś głupoty.

Zamknęłam oczy, gdy usłyszałam swój telefon.

- Dobra mam lepszy pomysł - chwycił go i schował do swojej kieszeni - Może ugotujemy coś razem.

- Naprawdę Igi? - zaśmiałam się, nie dowierzając w to co słyszę.

- Kurwa Madzia, jeśli tylko poprawi Ci to humor i sprawi, że zapomnisz o tym wszystkim to tak.

- A na trackach niby taki twierdziel - prychnęłam pod nosem, sama do siebie.

Postanowiliśmy zrobić naleśniki, nie było to skomplikowane, a szybkie i pyszne.

- Ej a na słodko czy słono?

- Nie zrobiłam zakupów i mamy w sumie tylko dżem truskawkowy od twojej mamy, więc raczej na słodko.

- Dżemik od mamusi? Bosko.

Oczywiście nie skończyło się na robieniu naleśników w kuchni na blacie.

~§~

- Przesadzili w każdy możliwy kurwa sposób w tym momencie - powiedział wkurwiony chwytając za telefon.

- Igi daj spokój - położyłam mu rękę na ramieniu, próbując go jakoś uspokoić.

- Stary nie denerwuj się tak - próbował zrobić to samo Adi.

Minął kolejny tydzień, a komentarze, wiadomości czy głupie posty nadal nie mijały, byłam już tym zmęczona ale przyzwyczajałam się powoli.

- Jak mam się nie denerwować, dosłownie napisali do Madzi "Zdechnij", co jest z tymi ludźmi nie tak.

- Tego się nie dowiemy, ale to pewnie minie. Za chwilę znajdą sobie inną osobę do jebania, odpuść.

- Nie ma opcji.

Już dawno nie widziałam, żeby tak bardzo się na coś nakręcił. Po chwili widzieliśmy tylko jak wyciąga telefon, ubiera okulary i odpala Instagrama.

- Co robisz? - Adi popatrzył najlpierw na niego, potem na mnie.

- Wyjaśniam - zaczął nagrywać instastory - Słuchajcie, nie będę się tutaj rozdrabniać i chciałbym powiedzieć tylko, że wszystkie osoby, które wysyłają jakiekolwiek negatywne streści w stosunku do Madzi, są kurwa żałosne. Piszecie, że leci na hajs, nie znając totalnie sytuacji. To Madzia się mną opiekowała, gdy swój jedyny hajs przepierdalałem na ćpanie i chlanie, to ona dzieliła się ze mną swoim ostatnim jedzeniem, które miała. Ona i Adrian. Na filmiku, który ostatnio stał się waszym źródłem cennych informacji o tym jak wyglądają relacje między nami, nie ma nic nadzwyczajnego. Ludzie, którzy żyją ze sobą na co dzień czasem się ze sobą spierają, tymbardziej w takich nerwach. Pisanie do Madzi, że ma zdechnąć... - zaciął się na chwilę - Kończę już ten pierdolony wywód, który brzmi jakbym się tłumaczył. Madzia chciała pominąć temat, licząc na to, że to wszystko się uspokoi. Mnie możecie jebać, bo ja już swoje wycierpiałem w internecie i już mi to wisi ale nie chcę widzieć już ani jednego komentarza czy wiadomości obrazującego Adriana albo Madzie - wyłączył nagrywanie i wstawił story.

- Jezu Bugajczyk jaka rozprawka - zaśmiał się delikatnie Adrian, chcąc załagodzić jakoś atmosferę.

- Ta chodźmy zapalić - mruknął jedynie, podnosząc się z kanapy.

Cała Ty ~ Igor "ReTo" Bugajczyk *ZAKOŃCZONA 1/2*Opowiadania do pokochania. Odkryj je teraz