23. | Skaut |

96 8 2
                                        

Czarnowłosa wraz z synem szeryfa spędzała czas w lesie. Nastolatkowie mieli swoje specjalne miejsce, do którego Carl przyprowadzam Enid, gdy Smith nie wychodziła z domu.

Ich plecy były oparte o jeden, z leżących, pni drzewa. Na ziemi mieli rozłożone dwa koce i poduszki, aby było im wygodniej. Każde z nich czytało swój komiks, jednak po głowie Grimesa wciąż chodziła jedna myśl.

-O co chodzi Carl? - z ust niebieskookiej padło pytanie, znała ona chłopaka na tyle aby zauważyć że coś go gryzie - Widzę że coś się dzieje.

-Jedna rzecz nie może mi wyjść z głowy - zamknął swój komiks, chowając go do plecaka.

-Pytaj - uśmiechnęła się delikatnie, również chowając swój komiks.

-Wtedy, w kościele - już na te słowa, dziewczyna się spięła - O co chodziło? Czemu mówiłaś że mój tata nie wie na co się pisze?

-Carl... Spotkałam już zbawców, nie ma z nimi zabawy - bardzo nie chciała mówić mu prawdy, jednak nie chciała kłamać, więc wybierała coś pomiędzy - Salut kiedyś jednemu połamał żebra - powiedziała zgodnie z prawdą.

-Ale... - westchnął cicho, starając się dobrać słowa, co nie okazało się wcale takie łatwe - Kiedy mój tata powiedział o zabiciu ich przywódcy, o zabiciu Negana. Widziałem jak się spięłaś na te słowa.

-Ta... - udało jej się ugryźć w język, w ostatnim momencie - Negan jest niebezpieczny, chyba każdy to wie

Carl wiedział że Lucilla nie mówi mu wszystkiego, jednak nie chciał jej wypytywać. Rozumiał że każdy ma swoje tajemnice, o których nie chce mówić. Westchnął cicho, patrząc przed siebie, jego wzrok obejmował polane przed nimi, uśmiechnął się delikatnie widząc przed sobą coś, co mogło spodobać się siedzącej obok czarnowłosej.

-Lucy - powiedział cicho, trącając ją delikatnie ramieniem.

-Co? - uniosła brew patrząc na niego.

Grimes wywrócił oczami, po czym podniósł dłoń łapiąc ją za podbródek. Nakierował jej twarz w stronę polany, przez co jej oczy się powiększyły. Na trawie znajdowały się dzikie konie, stały spokojnie pasąc się, wokół nich nie było żadnych szwendaczy przez co nie musiały obawiać się o swoje życie.

-Chcesz któregoś złapać? - zapytał, uśmiechając się delikatnie, widząc jak dziewczyna obserwuje zwierzęta.

-Mogę to zrobić po swojemu - wstała z koca, poprawiając swoje spodenki - Po Salucie, czekam na tego jedynego - zaśmiała się cicho idąc w stronę polany.

Jej ruchy były delikatne i płynne, nie chciała spłoszyć koni, które zaczęły uważnie śledzić jej ruchy wzrokiem, jednak nie uciekały. Gdy znalazła się na środku, usiadła na trawie patrząc w niebo, słyszała wokół siebie szmery i ciche, zaciekawione, rżenie zwierząt. Nie musiała czekać zbyt długo, gdy słońce zostało jej zasłonięte, dużym, zwierzęcym ciałem. Uśmiechnęła się delikatnie patrząc na zwierzę. Widziała przed sobą masywnego konia, rasy Quarter Horse, był on maści tarantowatej, czyli był biały z małymi czarnymi plamkami na sierści. Oczy zwierzęcia wyglądały jak odbicie jej oczu, były tak samo niebieskie jak oczy Lucy.

Carl stojący wciąż w lesie, zastanawiał się czemu gdy on, Maggie, Carol lub ktokolwiek inny próbował łapać konie, było to tak okropnie trudne, a przy dziewczynie wyglądało to jak najprostsza rzecz na świecie.

-Jak ty to robisz? - zapytał, podchodząc do niej i zwierzęcia, które teraz głaskała.

-Co robię? - jej dłoń delikatnie gładziła łeb konia, który stał spokojny.

-Jesteś jak zaklinacz koni - z jego ust wydobył się cichy śmiech, wyciągając dłoń również głaszcząc zwierzę.

-Każdy ma ukryty talent - uśmiechnęła się do niego, po czym zaczęła grzebać w torbie, z której wyciągnęła halter.

-Czy ty zawsze nosisz to w tej torbie..?

-Emm... Może..? - powiedziała cicho, uśmiechając się niewinnie - Nigdy nie wiesz kiedy tak piękność się ukaże.

-Jak go nazwiesz? - zapytał ciekawy, patrząc jak Lucy zakłada koniu halter.

-Skaut - stwierdziła, praktycznie od razu.

-Nie najgorzej - zaśmiał się Carl, podchodząc blisko dziewczyny - Wracamy? Neron musi zobaczyć gdzie teraz mieszka.

-Idziemy - uśmiechnęła się do niego szczęśliwa, poprawiając swój naszyjnik z sierścią Saluta. 

She Is Crazy | The Walking DeadOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz